DG04 / Marketing treści z Anią Zalewską

DG04 / Marketing treści z Anią Zalewską

Zapraszam Cię na 4. odcinek mojego podcastu #DigitalGirl / Zostań Edukatorką Przyszłości!

W odcinku #04 / Marketing treści z Anią Zalewską posłuchasz o:

  • budowaniu marki w sieci za pomocą content marketingu (czyli marketingu treści);
  • na co warto zwrócić uwagę kiedy rozpoczynamy rozwijać nowy kanał komunikacji z naszymi odbiorcami;
  • jak tworzyć wartościowe treści wielokrotnego użytku do internetu. 

Opowiadam także o audiobooku Droga Startupu Erica Ries i wyciągam z niej 3 inspirujące myśli. 

Ps. Jeśli spodobał Ci się ten odcinek, dowiedz się, JAK NIE PRZEŁADOWAĆ ODBIORCÓW TREŚCIĄ.

Podcast >>> Download (MP3) / iTunes (subskrybuj)

Linki >>> 

Grupa #DigitalGirls na FB – najbardziej magiczna społeczność w internecie 

Droga Startupu – Eric Ries (audiobook)

Mat Czechowicz – muzyka w podcaście 

 

 

Moim gościem specjalnym w podcaście jest dziś Ania Zalewska z agencji Widoczni 🙂

Ania Zalewska –  zajmuje się marketingiem internetowym, a jej specjalność to content marketing od budowy strategii po realizację. Od 2014 roku działa w agencji Widoczni.com w Poznaniu, gdzie współtworzy zespół marketingowy. Szkoli pracowników, blogerów, studentów i właścicieli firm z podstaw marketingu internetowego, analityki internetowej i content marketingu. Realizuje projekty edukacyjne dla Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu i Wyższej Szkoły Bankowej. Redaguje blog widoczni i publikuje w takich magazynach i portalach branżowych jak: Nowy Marketing, Marketing w Praktyce, Magazyn Online Marketing, Marketer+ i wiele innych. W swoich działaniach inspiruje się projektowaniem usług metodą design thinking.

Linki od Ani:

Artykuł o powiązaniach sprzedaży i treści na stronie – informacje uzupełniające o naszej rozmowy

Artykuł na blogu Widoczni.pl o wyszukiwaniu w Google, o którym wspominała Ania – prawdziwy hit 🙂

Akademia Widoczni – a tutaj aktualne terminy bezpłatnych szkoleń

BuzzSumo – narzędzie do sprawdzania popularności artykułów w mediach społecznościowych, o którym wspominała Ania

Inne przydatne narzędzia w content marketingu:

  1. Answer the Public – pokazuje najczęstsze zapytania internautów związane z wybraną frazą 
  2. Google Trends – umożliwia zbadanie, czy wybrany przez nas temat cieszy się zainteresowaniem

Widoczni na LinkedIn – profil, na którym zespół agencji dzieli się regularnie ciekawostkami z branży

Streszczenie Podcast #04 / Marketing treści z Anią Zalewską

W dzisiejszym odcinku podcastu #DigitalGirl Zostań Edukatorką Przyszłości rozmowa z inspirującym gościem – Anią Zalewską z Agencji Widoczni. Porozmawiamy o content marketingu. Pamiętaj, że to streszczenie zawiera tylko najważniejsze punkty naszej rozmowy. By dowiedzieć się, jak rozwinęłyśmy te tematy, przesłuchaj podcast 🙂

Ania Zalewska: Dzisiaj będziemy obalać mity i poszukiwać tajemnic content marketingu, które ułatwią nam tworzenie wartościowych treści. Nazywam się Ania Zalewska i na co dzień prowadzę w Agencji Widoczni projekt edukacyjny Akademia Widoczni. Zajmuję się również content marketingiem i całym marketingiem naszej agencji, więc łączę kompetencje i z marketingu internetowego, i z budowy wizerunku. Mam nadzieję, że skorzystacie z mojej wiedzy.

Kaśka Żbikowska: Super! Jestem tego absolutnie pewna. Aniu, kiedy myślę o content marketingu, chciałabym, by dziewczyny przyjrzały się temu tematowi od strony praktycznej. Coraz więcej osób chciałoby bowiem sprzedawać swoją wiedzę w sieci. Do tego potrzebna jest dobrze zbudowana marka osobista, która pokaże naszym odbiorcom, kim jesteśmy i jaką wartość dajemy. Content marketing świetnie nadaje się do budowania marki, prawda?

Ania Zalewska: Tak. Są pewne uniwersalne metody, na których można się wzorować i wykorzystać content marketing. Można zacząć od stworzenia bloga. Jednak samo stworzenie tekstów na stronie to jeszcze nie wszystko. Potrzebne są teksty wysokiej jakości, które niosą wartość dla użytkownika. Trzeba się zastanowić, jaką darmową wartość możemy dać użytkownikowi. Warto też pamiętać o tym, że nawet, jeśli jakieś zagadnienie wydaje nam się banalne, to dla innych może stanowić ogromną wartość. Wykorzystajmy to!

Kaśka Żbikowska: Dokładnie. I jeśli damy tę podstawową treść, a ktoś będzie potrzebował wiedzy na wyższym poziomie i będzie chciał wejść kilka kroków wyżej, to i tak będzie od razu kojarzył tę osobę, która pomogła mu na początku, kiedy stawiał pierwsze kroki. Tak zwiększa się prawdopodobieństwo, że wróci do nas.

Ania Zalewska: Tak 🙂 To też daje do myślenia. Może nam się wydawać, że jakiś temat jest zbyt prosty, zbyt banalny, a jednak okazuje się sukcesem. Trzeba mieć trochę dystansu do siebie i do swojej wiedzy. Stanąć z boku i przyjrzeć się, czego chce użytkownik. To, że coś mnie jest niepotrzebne, to nie znaczy, że nie jest potrzebne odbiorcy.

Kaśka Żbikowska: No właśnie. Nawet jeśli robię coś od kilku lat, znam się na tym i wiem, gdzie nie iść, to nie znaczy, że moja społeczność jest w takim samym momencie rozwoju. Powiedz nam, Aniu, na co warto zwrócić uwagę, kiedy chce się odkryć nowy kanał komunikacji.

Ania Zalewska: Najczęstszym błędem, jaki popełniamy, jest to, że się za szybko poddajemy. Polecam danie sobie trochę czasu na testowanie – nie tylko samego kanału, ale też różnych treści, które w nim publikujemy. Warto wszystko przetestować najpierw przez dłuższy okres i dopiero na tej podstawie stwierdzić, czy w ogóle jest sens prowadzenia określonych działań na Instagramie czy na Facebooku. Nigdzie nie jest powiedziane, że musimy być wszędzie i że też wszędzie jest odbiorca zainteresowany nami.

Kaśka Żbikowska: Świetna rada! Bardzo mi się podoba to, co powiedziałaś, żeby się nie poddawać zbyt szybko i obserwować wyniki. Czy kilka miesięcy to rzeczywiście jest dobry okres na testy nowego kanału?

Ania Zalewska: Myślę, że to jest minimum.Warto też testować inne obszary.

Kaśka Żbikowska: Wiem, że odbiorcy naszego podcastu będą zainteresowani tym, czy należy różnicować treści w różnych kanałach. Czy jeśli prowadzę fanpage, konto na Instagramie i bloga, to powinnam dawać tam te same treści? Może nie wszystkie treści są do tych kanałów dostosowane?

Ania Zalewska: To zależy od typu odbiorcy na danym kanale. Trzeba poznać swoich użytkowników i dowiedzieć się, czy faktycznie powielają się pomiędzy tymi kanałami, czy może zupełnie inny użytkownik jest na LinkedIn, a zupełnie inny na Facebooku. Kiedy dystrybuuję tę samą treść we wszystkich kanałach, to mimo że to jest to samo, docieram do zupełnie innych osób. Więc tak w ciemno stwierdzić, że się powtarzam byłoby zbyt dużym uproszczeniem.

Kaśka Żbikowska: Dobrze, że o tym mówisz. Przyszło mi do głowy, że w zasadzie można ogrywać ten sam materiał na różne sposoby. Dzięki temu mamy content wielokrotnego użytku. W różnych kanałach możemy inaczej go ograć. Może właśnie to jest ta ścieżka?

Ania Zalewska: Nasz przekaz może się powtarzać, ale oczywiście forma zawsze musi być dopasowana do odbiorcy. A odbiorca jest inny na Instagramie, inny bezpośrednio na blogu, inny na Facebooku, Twitterze.

Kaśka Żbikowska: Tak, i jeśli wiemy, że na jednym kanale moi odbiorcy lubią oglądać, na innym słuchać, a na jeszcze innym czytać, to nie tylko chodzi o dobór odpowiednich form tego samego przekazu, ale o coś jeszcze. Można na przykład wrócić do materiałów sprzed kilku miesięcy, czy sprzed kilku lat (o ile oczywiście one wciąż mogą dawać wartość odbiorcy).

Ania Zalewska: Absolutnie nie musimy ciągle tworzyć czegoś od nowa. W takiej sytuacji, dobrze sprawdza się podejście, żeby wykorzystać ponownie to, co już mamy. Użytkownik, nawet jeżeli czytał wcześniej ten artykuł, może totalnie go nie kojarzyć. Warto pamiętać o tym, by tworzyć raczej evergreen content, czyli treści, które nigdy się nie starzeją.

Kaśka Żbikowska: Podoba mi się to, bo to uwalnia trochę twórczynie treści w sieci. Wykonanie naszej pracy raz – pozwala nam korzystać z niej wielokrotnie. Aniu, chciałabym jeszcze zapytać o jedną rzecz. Jeśli chcemy tworzyć dużo wartościowej treści, dzielić się naszą wiedzą. Brakuje nam jednak czasu! Może masz jakąś złotą radę dla osób, które mają mało czasu w ciągu tygodnia na opracowywanie nowych treści?

Ania Zalewska: Jeżeli rzeczywiście mamy np. tylko 1 godzinę tygodniowo, to na pewno radzę odpuścić sobie blog. Nie wyobrażam sobie, żeby w godzinę stworzyć wartościowe artykuły, opublikować je w sieci i jeszcze promować. Możemy natomiast publikować szybkie porady. Skąd brać content? Można śledzić codziennie przez 15 minut najciekawsze blogi zagraniczne, wybrać z nich esencję i podzielić się z odbiorcami. I to świetnie działa.

Kaśka Żbikowska: Świetny przykład. Aniu, bardzo Ci dziękuję za te wskazówki.

Try najważniejsze punkty do wdrożenia z rozmowy z Anią:

  1. Realizuj testy nowych pomysłów świadomie, długofalowo, strategicznie.
  2. Odśwież starsze artykuły.
  3. W każdym kanale komunikacji komunikuj się z odbiorcami inaczej, wykorzystując tę samą treść.

 

Audiobook, który chcę Ci polecić – Droga Startupu – Eric Ries

Trzy złote myśli od Erica Riesa:

Myśl #1:

Przedsiębiorca to jest tak naprawdę stan umysłu, a nie jakiś zawód, wyuczona rola, stanowisko.

Przedsiębiorczość nie jest czymś zarezerwowanym tylko dla przedsiębiorców. Przedsiębiorca to ktoś, kto zupełnie inaczej – w taki bardziej otwarty i świadomy sposób – patrzy na rynkowe zjawiska i na siebie jako element tego rynku.

Myśl #2:

Think Big. Start Small. Scale Fast.

Myśl ta dotyczy każdej z nas, która chciałaby bardzo szybko zobaczyć w postępy w swoich projektach.

Think Big to myślenie ambitne, przyszłościowe.

Start Small – zaczynaj od małych kroków i nie bój się tego, że na starcie jesteś mała.

Scale Fast – rozwijaj się szybko. Kiedy zaczynam myśleć właśnie o ambitnych celach, mam świadomość tego, że im szybciej wystartuję, zdziałam więcej. Będę szybciej się rozwijać, rosnąć i skalować swoją działalność.

Myśl #3:

Małe firmy są zakładane po to, aby kiedyś stały się dużymi firmami.

Bardzo często startujący przedsiębiorcy są zakochani w swoim pomyśle. Są nakręceni niesamowitą energią i mają dużo entuzjazmu w realizowaniu swoich zamierzeń. I niestety bardzo często demonizują duże firmy, duże podmioty gospodarcze, korporacje.

A przecież małe firmy są zakładane po to, aby rosły. I kiedy przedsiębiorca zaczyna działać na szerszą skalę, to jest zmuszony wręcz w naturalny sposób zaangażować kolejne osoby do swojego zespołu. Dlatego mała firma z ambitnymi planami chce się rozwijać i tak naprawdę dąży do tego, aby w przyszłości jak najszybciej zostać dużą firmą.

W kolejnym odcinku

W kolejnym odcinku opowiem Ci o temacie, który jest bardzo interesujący dla każdej Edukatorki Przyszłości – badaniach rynku. W jaki sposób poznać oczekiwania i potrzeby swoich klientów, kursantów, odbiorców, czytelników.

Ps. Jeśli spodobał Ci się ten odcinek, dowiedz się, JAK NIE PRZEŁADOWAĆ ODBIORCÓW TREŚCIĄ.

Marketing treści – rozmowa z Anią Zalewską

Marketing treści – rozmowa z Anią Zalewską

  • Jak budować markę w sieci za pomocą content marketingu (czyli marketingu treści)?
  • Na co warto zwrócić uwagę, kiedy rozpoczynamy rozwijać nowy kanał komunikacji z naszymi odbiorcami;
  • Jak tworzyć wartościowe treści wielokrotnego użytku do internetu.

 

Autorka: Kaśka Żbikowska

Jestem strategiem marketingu //
Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

Napisz do mnie: 
kaska@digitalgirls.pl

 

daj się poznać jako ekspertka 

[01:00] Gościem odcinka jest Ania Zalewska z Agencji Widoczni. W naszej rozmowie odziera content marketing z różnych tajemnic i obala niektóre mity.  

[02:50] Na wstępie Ania mówi o tym, jak content marketing może pomóc w budowaniu Twojej marki w sieci. Jednym z uniwersalnych sposobów jest na pewno prowadzenie bloga z wysokiej jakości treściami, które niosą wartość użytkownikowi. Ta wartość to słowo klucz. Zastanowić się, co już teraz odbiorca może dostać od Ciebie zupełnie za darmo i na tej podstawie poznać Cię jako ekspertkę w danej dziedzinie. 

[05:05] Ania dodaje, że sama tworzy treści, które według niej są podstawowe i banalne, a w odbiorze stanowią jednak wysoką wartość dla użytkowników. Bo osoby bardzo zaawansowane szukają treści gdzieś indziej, najczęściej na blogach zagranicznych. Po stronie polskich twórców powinna być więc taka świadomość, że czytają ich głównie osoby na poziomie podstawowym. Na pewno warto stanąć z boku i popatrzeć, czego potrzebuje ten użytkownik. Bo jeśli nam coś wydaje się niepotrzebne, to nie oznacza, że jemu także. 

[09:44] Jeśli obok bloga chciałabyś zbudować profil w mediach społecznościowych, to daj sobie trochę czasu na testowanie – kanału oraz treści. Na tej podstawie stwierdzisz, czy w ogóle jest sens prowadzenia tam swoich działań. Czasem wydaje się, że pewne treści sprawdzą się w danym kanale, a potem okazuje się, że niestety nie. Te miejsca mają różną specyfikę. Powinnaś więc eksperymentować, by się przekonać, co sprawdzi się u Ciebie. Nie jest też powiedziane, że musisz być wszędzie i że w każdym kanale odbiorca będzie Tobą tak samo zainteresowany. Ania słusznie zauważa, że my po prostu za szybko się poddajemy. Prowadzimy blog przez kilka tygodni i potem odpuszczamy, a na efekty trzeba jednak poczekać. Taki minimalny okres testu nowego kanału wynosi kilka miesięcy.  

Download (pobierz MP3) 

iTunes (subskrybuj)

iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

recykling treści – treść ta sama, forma różna

[15:00] Powielanie tej samej treści w różnych kanałach zależy w głównej mierze od odbiorcy. Przykładowo, Agencja Widoczni ma zupełnie inny typ odbiorcy w każdym kanale. Jeśli jest to artykuł ekspercki, skierowany do blogerów, czy związany z prowadzeniem firmy, to w każdym kanale jest zupełnie inny odbiór – w ten sposób trafiają do innych użytkowników w różnych mediach. Dlatego sprawdź, jak jest w Twoim przypadku. 

[17:00] Ten sam content możesz przedstawić w różnych kanałach w różnej formie, kierując się właśnie specyfiką tych miejsc. Wiadomo, że na Instagramie królują zdjęcia i grafiki, a na Facebooku sprawdzają się dłuższe wpisy. Sam przekaz może się powtarzać, ale forma musi być zawsze dostosowana do odbiorcy. Na Twitterze, Instagramie, Facebooku czy LinkedInie odbiorcy mają zupełnie inne oczekiwania. 

[19:30] Jak najbardziej możesz ponownie wykorzystać swoje archiwalne treści. Weź artykuł np. sprzed 5 lat, uzupełnij go (np. aktualizując podane tam statystyki), odśwież i wyciągnij na wierzch jako coś nowego. Nawet jeśli użytkownicy już wcześniej czytali ten tekst, to mogą go po prostu nie kojarzyć. Jeśli jednak masz takie plany, to lepiej pomyśl o tym już w momencie tworzenia – chodzi o taki evergreen content, czyli treści, które nigdy się nie starzeją, a raczej w większości można je powielać. 

NIECH TWÓJ KLIENT CIĘ ZACIEKAWI 

[23:40] Jeśli chcesz tworzyć wartościowe treści, ale masz mało czasu w ciągu tygodnia, to odpuść sobie prowadzenie bloga. Mając przykładowo 2 godziny w tygodniu, nie jesteś w stanie napisać wartościowego artykułu, opublikować go i jeszcze promować w innych kanałach. Przy okazji Ania zdradza, że Agencja Widoczni znalazła szybki i skuteczny sposób na wpisy na LinkedInie. Poświęcają ok. 15 minut dziennie na przegląd ciekawych zagranicznych blogów, wyciągają z nich esencję i publikują na swoim profilu różne ciekawostki z branży. Dzięki temu, nie generując nawet własnej treści, odnotowali znaczny wzrost liczby obserwatorów.  

Zastanów się, co już teraz odbiorca może dostać od Ciebie zupełnie za darmo i na tej podstawie poznać Cię jako ekspertkę w danej dziedzinie. 

    Droga Startupu // Eric Riese

    1 / Przedsiębiorca to stan umysłu. 

    2 / Think Big, Start Small, Scale Fast.

    3 / Początkujący przedsiębiorcy najczęściej są zakochani w swoich pomysłach i mają duży entuzjazm w realizowaniu zamierzeń.

    >>> Link do księgarni

    książka na dziś – droga startupu – eric Ries

    [30:00] Polecaną pozycją jest tym razem audiobook „Droga Startupu” Erica Riesa. Oto 3 inspirujące myśli dla Ciebie. 

    *Przedsiębiorca to stan umysłu. Przedsiębiorca w bardziej świadomy sposób patrzy na rynkowe zjawiska i na siebie jako element tego rynku. Jeśli jako edukatorki nie wykształcimy w sobie tej postawy przedsiębiorcy – kogoś, kto jest świadomy tego, w czym jest dobry i potrafi szybko dopasować nową wiedzę do tego, co robi – możemy stracić dużo okazji, które czekają na nas rynku.    

    **Think Big, Start Small, Scale Fast. Ta druga myśl sprawia, że widzę tu każdą z nas, która bardzo szybko chciałaby zobaczyć postępy w swoich projektach. Think Big – to dla mnie takie myślenie ambitne, przyszłościowe, odwaga patrzenia na jutro. Start Small – oznacza, że zaczynam od małych kroków i nie boję się tego, że na starcie jestem „mała”. Scale Fast – rozwijaj się szybko – jest dopełnieniem dwóch poprzednich. Myśląc o ambitnych celach, możesz wystartować szybciej i zrobić dużo więcej, a co za tym idzie, rozwinąć się jeszcze bardziej.

    ***Początkujący przedsiębiorcy najczęściej są zakochani w swoich pomysłach i mają duży entuzjazm w realizowaniu zamierzeń. Kiedy ich firma dopiero się rozkręca i nie obowiązują ich sztywne zasady, to często demonizują te większe firmy. Paradoksalnie – małe firmy są po to, aby rosły. Bo kiedy przedsiębiorca rozpościera swoje skrzydła, to jest wręcz zmuszony do tego, aby zaangażować kolejne osoby do swojego zespołu i rozszerzyć zakres działań. A taki zespół musi mieć pewne zasady, bez których nie może funkcjonować. Dlatego mała firma, z taką myślą i ambitnymi planami, chce się rozwijać i dąży do jeszcze większego wzrostu.  

     

    Zorganizuj wyzwanie

    Zorganizuj wyzwanie

      • Co jest prawdziwym motorem naszych działań, czyli kilka słów o postępach i o tym, jak wiele dla nas znaczą.  
      • Czy cele biznesowe i cele edukacyjne w wyzwaniach, które organizujesz to to samo?
      • Jakie wezwania do działania są niezbędne, aby odbiorcy zareagowali?

      Autorka: Kaśka Żbikowska

      Jestem strategiem marketingu //
      Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

      Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

      Napisz do mnie: 
      kaska@digitalgirls.pl

       

      wyzwania to doskonałe narzędzie do budowania społeczności oraz do sprzedaży

      [00:42] W tym odcinku opowiadam o czymś, co zapoczątkowało większość działań w moim biznesie online. Mam nadzieję, że to zainspiruje także Ciebie. Z jednej strony chcę zachęcić Cię do podejmowania swoich osobistych wzywań, a z drugiej – do organizowania wyzwań dla Twojej społeczności, które sprawią, że Ty i Twoi odbiorcy poznacie się lepiej i wzajemnie zrozumiecie swoje potrzeby.

      [02:50] Jak wiadomo, człowieka motywują widoczne postępy. Jeśli dostrzegamy, że rzeczy, które robimy, prowadzą nas do konkretnego efektu, to chcemy działać dalej i realizować kolejne kroki. Gdybym miała Ci zdradzić główną tajemnicę związaną z zaangażowaniem publiczności do konkretnych działań, feedbacku – byłoby nią organizowanie wyzwań. Chodzi o to, aby pokazać odbiorcom, że jesteś w stanie doprowadzić ich do efektów, o których marzą. Ty, jako twórczyni tego wyzwania, planujesz wcześniej, do jakich efektów chcesz doprowadzić swoją publiczność. Przede wszystkim musisz określić cel tego działania. Jeśli działasz bez celu, to działasz w oderwaniu od kontekstu, w którym Twoja społeczność potrzebuje Cię najmocniej. Jak tego uniknąć? Musisz rozróżnić, czym jest cel edukacyjny i czym jest cel biznesowy. Podczas wyzwania najczęściej pokazujesz próbkę swojej pracy lub proponujesz odbiorcom minimalny satysfakcjonujący produkt cyfrowy. W takim przypadku określasz też sobie cel biznesowy – że po tym wzywaniu będziesz promowała swoje konkretne produkty, a następnie zorganizujesz kampanię sprzedażową. Jednak nie chodzi o to, żeby wyzwanie stanowiło jedynie część kampanii. Tutaj dochodzę do miejsca, które nazywam punktem przełamania. Bo jeśli myślisz o wyzwaniu tylko w kontekście kampanii, to zapominasz o najważniejszym celu – doprowadzeniu odbiorców do efektów, które spowodują, że oni będą chcieli jeszcze więcej. I to jest ten cel edukacyjny. 

      Download (pobierz MP3) 

      iTunes (subskrybuj)

      iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

      Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

      na czym polega magia wyzwań? 

      [08:13] Ta magia wyzwań, do których Cię zachęcam, polega na tym, aby uczestnicy widzieli swoje szybkie zwycięstwa i dostrzegli efekty pracy z Tobą na bardzo krótkim dystansie. Formuła wzywań pokazuje odbiorcom również, w jakim momencie zaczynają czuć swoją gotowość. Ponieważ działają w swój unikalny sposób, widzą siebie w kontekście innych osób i dostrzegają swoje postępy, to mogą otrzymać dodatkowe bodźce wzmacniające ich gotowość do działania. 

      Pamiętaj, nie przejmuj się tym, że nie masz jeszcze swojej społeczności. Niektóre dziewczyny organizują wyzwania w zaprzyjaźnionych grupach, oczywiście za zgodą administratorów. 

      [12:23] Pomyśl więc, w jakim miejscu i jakie wyzwanie mogłabyś zorganizować, doprowadzając odbiorców do szybkich i widocznych postępów. Te osoby pokażą Ci ciekawy kierunek rozwoju, a Ty – nie tylko pomożesz im osiągnąć szybkie efekty – ale też pokażesz, że dalej mogą z Tobą współpracować. To bardzo skuteczny wabik dla tych, którzy już na starcie zainwestują swój czas i dostaną konkretną wartość do swojego życia. 

      nie zapomnij wezwać swoich odbiorców do działania

      [14:25] I jeszcze jedno – nie zapomnij o call to action. Jeżeli wyzwanie jest zaprojektowane tak, żeby docelowo sprzedawać Twoje szersze usługi, to pamiętaj, żeby podczas wyzwania znalazły się takie punkty odniesienia, czyli momenty, w których informujesz uczestników, że robisz coś więcej i można z Tobą współpracować na innych ścieżkach. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej jest w ogóle zacząć od takiej informacji, iż robisz otwarte wzywanie, w którym można poznać Ciebie i Twoje metody pracy, ale jest to preludium do czegoś większego. Na końcu jest zdecydowanie mniej osób – po prostu następuje taka naturalna selekcja osób zaangażowanych – więc już na samym początku powinnaś powiedzieć o możliwości współpracy z Tobą także w innych formatach i zapewnić, że będziesz o tym opowiadać w trakcie tego wyzwania.

      Dlatego zachęcam Cię, abyś w najbliższym wyzwaniu zrobiła taki eksperyment i sprawdziła, co się wydarzy, kiedy już na wstępie powiesz, że istnieje ciąg dalszy i można Cię spotkać np. w kursach online. To bardzo zmieni percepcję odbiorców, którzy nie będą się czuli zaskoczeni ani zawiedzeni, że najpierw przyzwyczajasz ich do otwartej bezpłatnej formuły, a następnie ucinasz im dostęp do Ciebie. To jednocześnie jest bardzo uczciwe podejście, które buduje relacje w biznesie i pokazuje Cię jako partnerkę, patrzącą strategicznie na swoje produkty i rozwój swojej społeczności.      

      Jak wiadomo, człowieka motywują widoczne postępy.

      Jeśli dostrzegamy, że rzeczy, które robimy, prowadzą nas do konkretnego efektu, to chcemy działać dalej i realizować kolejne kroki.

        Podejmij wyzwanie // Tara Mohr

        1 / Każda z nas ma takiego krytyka wewnętrznego. Krytyk wewnętrzny to nic innego jak strażnik naszej strefy komfortu.

        2 / Bardzo lubimy ukrywać się za swoimi obawami i strachami.

        3 / Bardzo konkretnie trzeba robić w życiu różne wyzwania.

        >>> Link do księgarni

        książka na dziś – podejmij wyzwanie – tara mohr

        [20:15] W tym odcinku polecam książkę „Podejmij wyzwanie” Tary Mohr. Wyjęłam z niej 3 inspirujące myśli dla Ciebie.

        *Każda z nas ma takiego krytyka wewnętrznego, który czasem odzywa się głośniej, a czasem ciszej, ale jednak zawsze nam towarzyszy. Autorka mówi, że krytyk wewnętrzny to nic innego jak strażnik naszej strefy komfortu. Ta metafora pomogła mi uwolnić się od myślenia o tym strażniku jak o czymś złym. Uświadomiłam sobie, iż moja strefa komfortu to przestrzeń, którą znam, a próba rozszerzenia jej sprawia, że mój strażnik budzi się, żeby mnie ochronić. On chce dla mnie dobrze, tylko realizuje to na swój sposób. Dlatego teraz, ilekroć chcę podjąć ryzyko, to zaczynam z nim współpracować i zastanawiam się, jak mogę uspokoić go, zanim będzie chciał mi zrobić pod górkę. 

        **Bardzo lubimy ukrywać się za swoimi obawami i strachami. Niejednokrotnie bardziej polegamy na zewnętrznych opiniach i krytyce niż na własnym osądzie sytuacji. Nadmiernie komplikujemy proste sprawy, żeby nie podjąć wyzwania, którego się obawiamy. Często też ukrywamy się z naszymi pomysłami, nie wychodząc poza kartkę, na której je zapisujemy. Ta myśl spowodowała u mnie duże zmiany. Poczułam, że chcę być osobą, która sprawdza, jak jej pomysły zagrają z otoczeniem i świadomie podejmuje wyzwania, biorąc na siebie ryzyko, że coś może się nie udać.  

        ***Bardzo konkretnie trzeba robić w życiu różne wyzwania. Robić takie skoki – czasem nawet na głęboką wodę – i realizować rzeczy, o których nawet nie myślałyśmy, że są w naszym zasięgu. 

        DG03 / Zorganizuj wyzwanie

        DG03 / Zorganizuj wyzwanie

        Zapraszam Cię na 3. odcinek mojego podcastu #DigitalGirl / Zostań Edukatorką Przyszłości!

        W odcinku #03 / Zorganizuj wyzwanie opowiadam o:

        • prawdziwym motorze naszych działań, czyli o postępach;
        • celach biznesowych i celach edukacyjnych w wyzwaniach, które organizujesz;
        • wezwaniach do działania, które są niezbędne, aby odbiorcy zareagowali. 

        Opowiadam także o książce Podejmij wyzwanie Tary Mohr i wyciągam z niej 3 inspirujące myśli. 

        Ps. Jeśli spodobał Ci się ten odcinek, być może chciałabyś wiedzieć, JAK ZROBIĆ SZYBKI EKSPERYMENT i sprawdzić, czy klienci kupią Twój produkt :).

        Podcast >>> Download (MP3) / iTunes (subskrybuj)

        Linki >>> 

        #JestemEdukatorką (2.0) – mój najnowszy projekt dla autorek kursów online, który realizuję wspólnie z Gosią Kamińską. Nabór do edycji 2.0 trwa do 23.05.2018 roku, a 22.05.2018 roku o godzinie 20 – pierwszy bezpłatny warsztat online, w którym możesz sprawdzić nasze możliwości i metody pracy (aby zdobyć miejscówkę musisz jedynie zrealizować tę jedną >>> TAJNĄ MISJĘ)

        Grupa #DigitalGirls na FB – najbardziej magiczna społeczność w internecie 

        Podejmij wyzwanie – Tara Mohr

        Bój się i działaj, czyli opowieść o oswajaniu strachu – mój wpis na blogu 

        Mat Czechowicz – muzyka w podcaście 

        Streszczenie podcastu / Odcinek #3 – Zorganizuj wyzwanie

        W trzecim odcinku podcastu opowiem Ci o tym, co zapoczątkowało większość działań w moim biznesie online. Myślę, że po tym, co dzisiaj usłyszysz – także i Ty ruszysz z kopyta w swoich działaniach.

        Tytuł odcinka jest nieco dwuznaczny.

        Z jednej strony będę zachęcać Cię do podejmowania osobistych wyzwań, nierezygnowania z marzeń, z drugiej do zorganizowania wyzwania dla Twojej społeczności.

        Takie wyzwanie może stać się produktem cyfrowym!

        Wyzwania mogą stanowić element Twojej strategii rozwijania społeczności i sprzedawania własnych, autorskich produktów cyfrowych.

        Zalety wyzwań:

        • bliższe poznanie Twojej społeczności,
        • zrozumienie jej potrzeb,
        • przekazanie wiedzy w bardzo ciekawy i aktywizujący sposób.

        Dlaczego zaangażowanie jest ważne?

        Ponieważ to właśnie widoczne postępy najbardziej motywują do działania. Małe kroki, które prowadzą do konkretnego efektu, nas napędzają. Sprawiają, że mamy ochotę na kolejny, i kolejny krok.

        I te postępy Twoja społeczność może osiągnąć właśnie dzięki wyzwaniom. To one dają szybkie i konkretne, widzialne efekty, pokazując jednocześnie Twój profesjonalizm i zaangażowanie.

        Jak zaplanować wyzwanie?

        1. Przygotuj plan na to, do jakich działań chcesz doprowadzić grupę.
        2. Określ cel (edukacyjny i biznesowy) działania – to bardzo ważne.

        Cel edukacyjny – doprowadzenie odbiorców do takich efektów i postępów, które spowodują, że będą oni chcieli więcej. Odpowiedz sobie na pytania:

        • po co odbiorcy mają do ciebie dołączyć?
        • dlaczego mają zaangażować się w taką pracę z Tobą?
        • dlaczego mają zaryzykować swoją niewiedzę i pokazać swoje luki w kompetencjach?
        • dlaczego mają się otworzyć?

        Cel biznesowy – promocja produktów. Podczas wyzwania:

        • pokazujemy siebie,
        • pokazujemy nasz warsztat,
        • pokazujemy w jaki sposób realizujemy większe formuły cyfrowe z naszą społecznością.
        1. Pokaż próbkę swojej pracy – produkt, który możesz zaproponować swoim odbiorcom.

        W trakcie dobrze zaplanowanego wyzwania o konkretnym celu:

        • odbiorcy odczuwają i widzą swoje szybkie zwycięstwa;
        • dostrzegają efekty pracy z Tobą w bardzo krótkim czasie;
        • mogą dostrzec nie tylko to, jak super jest pracować Tobą, ale także to, jak oni są świetni i efektywni, jeśli tylko podejmą konkretne działania, do których ich zachęcasz.

        To jest właśnie sedno wyzwań.

        1. Zaprojektuj moment, w którym wezwiesz odbiorców do działania.

        Jeśli Twoim celem jest sprzedaż produktu, zaplanuj sobie moment w którym poinformujesz odbiorców o tym, że oprócz wyzwania robisz inne fajne rzeczy i warto z Tobą współpracować na różnych płaszczyznach.

        Przeanalizuj plan swojego wyzwania i zastanów się, kiedy to zrobisz. Z mojego doświadczenia wynika, że warto zastosować CTA na samym początku wyzwania, kiedy najwięcej osób jest z nami.

        Te wszystkie elementy połączone w jedno, pozwolą Ci budować spójny, strategiczny wizerunek ekspertki w swojej dziedzinie. Będziesz Edukatorką Przyszłości właśnie dlatego, że będziesz świadomie prowadziła swoich odbiorców przez proces zmian, które dla nich zaprojektowałaś.

        Mocna strona wyzwania – odbiorcy sami dostrzegają, kiedy zaczynają być gotowi do działania.

        Co jeśli nie mam społeczności?

        Jeśli nie masz jeszcze swojej społeczności – poszukaj zaprzyjaźnionej grupy, na której będziesz mogła przeprowadzić swoje wyzwanie (za zgodą administratorów oczywiście).

        Polecana książka – Podejmij wyzwanie – Tara Mohr

        To książka, która kiedyś dosłownie krzyknęła do mnie z półki w księgarni i nie pozwoliła przejść koło siebie obojętnie. Kiedy skończyłam ją czytać, wiedziałam, że to była książka, której właśnie w tamtym momencie potrzebowałam. To był taki nauczyciel, który przyszedł wtedy, kiedy ja byłam gotowa.

        Pozycja ta pozwala spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Trzy najważniejsze myśli, które wyciągnęłam z niej dla siebie i dziś dzielę się nimi z Tobą 🙂

        Myśl #1:

        Wewnętrzny krytyk to strażnik Twojej strefy komfortu i jest częścią Ciebie, a nie wrogiem.

        Każda z nas ma swój wewnętrzny głos, który w niektórych momentach naszego życia odzywa się głośniej i zawsze nam towarzyszy. Niestety nie zawsze jest to głos wspierający.

        Tara Mohr mówi o tym, że krytyk wewnętrzny to nic innego, jak strażnik naszej strefy komfortu.  Uświadamia, że strefa komfortu nie jest niczym dobrym, ani złym, tylko jest po prostu tą przestrzenią, którą się zna.

        Strażnik (wewnętrzny głos) budzi się zawsze wtedy, kiedy zaczynamy rozszerzać swoją strefę komfortu w niebezpiecznym wymiarze, czyli:

        • kiedy robimy coś bardzo innego, od tego, co do tej pory robiliśmy,
        • kiedy podejmujemy wyzwanie,
        • kiedy zaczynamy podważać prawdziwość pewnych założeń,
        • kiedy chcemy zrobić coś zupełnie inaczej, coś zupełnie nowego czego do tej pory nie znaliśmy.

        Myśl #2:

        Kobiety często nadmiernie komplikują proste sprawy, aby nie zrealizować wyzwania.

        Kobiety bardzo lubią ukrywać się za swoimi obawami i strachami. Niejednokrotnie bardziej polegają na zewnętrznych opiniach, ocenach i krytyce, niż na własnym osądzie sytuacji. Zbyt często nadmiernie komplikują proste sprawy, żeby tylko nie zacząć działać.

        Ta myśl spowodowała we mnie niesamowite zmiany. Zdecydowałam, że nie chcę się ukrywać. Że to jest koniec bycia grzeczną i spokojną dziewczynką, która ma mnóstwo pomysłów, ale tylko wypełniam nimi kolejny notes. Chcę być kobietą, która sprawdziła, jak te pomysły zagrały z moim otoczeniem.

        I tego życzę również Tobie.

        Myśl #3:

        Trzeba nauczyć się skakać.

        W życiu powinniśmy podejmować różnego rodzaju wyzwania, nauczyć się skakać. Czasami na głęboką, a czasami na płytką wodę. Warto podejmować się rzeczy, o których wcześniej myślałyśmy, że nie są nawet w naszym zasięgu.

        Zachęcam Cię gorąco do tego, abyś sprawdziła te miejsca, o których wspomniałam. Znajdziesz w nich sporo inspiracji i ciekawych odniesień do tego, jak robić wyzwania, jak pokonywać swoje lęki i strachy i w jaki sposób obudzić w sobie to naprawdę wielką siłę zmieniającą nasze życie i życie osób wokół nas.

        W następnym odcinku

        W następnym odcinku opowiem o tym, w jaki sposób dokonać prostego i sprytnego recyclingu treści. Jak sprawić, żeby treści, które tworzymy do internetu miały wiele żyć. Do usłyszenia.

        Ps. Jeśli spodobał Ci się ten odcinek, być może chciałabyś wiedzieć, JAK ZROBIĆ SZYBKI EKSPERYMENT i sprawdzić, czy klienci kupią Twój produkt :).

        Szybkie eksperymenty

        Szybkie eksperymenty

        • Co to jest cykl pozyskiwania informacji zwrotnej Twórz – Mierz – Ucz się?
        • MVP, czyli minimalne i satysfakcjonujące produkty i dlaczego warto je tworzyć.
        • O szybkich i zwinnych testach naszych pomysłów na edukacyjne produkty online.

        Autorka: Kaśka Żbikowska

        Jestem strategiem marketingu //
        Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

        Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

        Napisz do mnie: 
        kaska@digitalgirls.pl

         

        cykl pozyskiwania informacji zwrotnej. jak to działa?

        [00:50] Tym razem opowiadam o 3 istotnych elementach związanych z szybkimi eksperymentami

        [03:52] Pierwszym z nich jest cykl pozyskiwania informacji zwrotnej, który Eric Ries w książce „Metoda lean startup” opisuje w 3 prostych krokach – #1 twórz, #2 mierz, #3 ucz się

        [07:00] W pierwszym kroku – twórz – już na samym starcie tworzysz minimalny produkt – minimalną, ale satysfakcjonującą wersję, z funkcjonalnościami, które klient będzie mógł sprawdzić. Jeśli zaczniesz od rozbudowanego kursu online, wkładając w niego całą energię i miesiące pracy, a dopiero potem wyjdziesz z nim na rynek, pytając, co sądzą klienci, to może się okazać, że oni nie do końca będą zainteresowani tym tematem. Więc nie warto, abyś narobiła się bez sensu.  

        [11:17] W drugim kroku – mierz – mierzysz, sprawdzasz wyniki tego testu. Musisz ustalić pewien minimalny próg, dzięki któremu uznasz, że Twoi odbiorcy są rzeczywiście zainteresowani tym rozwiązaniem – np. 100 osób zapisanych na listę oczekujących albo 1000 wejść na stronę, na której informujesz o produkcie. W przeciwnym razie nie będziesz mogła wyciągnąć konkretnych wniosków, nie będziesz miała takiej miarki, do której przyłożysz ten proces pozyskiwania feedbacku. 

        Ważne. Te mierniki zainteresowania musisz określić jeszcze przed startem testu. Jeśli zrobisz to w trakcie – wyniki będą zafałszowane. 

        [13:09] W trzecim kroku − ucz się − wyciągasz wnioski z tym pomiarów. Nigdy nie jest tak, że istnieje tylko jedna odpowiedź na zadane pytanie. Niekoniecznie też klienci muszą odpowiedzieć tak, jak tego oczekujesz – oni nie są po to, aby spełniać Twoje życzenia. Pamiętaj też, że cały ten cykl pozyskiwania feedbacku jest uniwersalny i możesz go powtarzać z każdym nowym produktem. 

        Download (pobierz MP3) 

        iTunes (subskrybuj)

        iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

        Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

        minimal Viable product i jego 3 rodzaje

        [16:05] Drugim elementem, o którym chcę Ci powiedzieć, jest MVP (Minimal Viable Product). Oto 3 jego rodzaje.  

        Pierwszy z nich to prototyp, dzięki któremu przetestujesz pewne założenia o całym produkcie. W przypadku kursu online prototypem może być np. trzydniowe wyzwanie w grupie na Facebooku. W tym czasie sprawdzasz, czym jest zainteresowana społeczność i co warto kontynuować, a czego nie. Drugim przykładem jest próbka Twojej pracy. Jest on często stosowany w przypadku e-booków, gdzie odbiorca pobiera darmowy fragment. Możesz zorganizować np. mini kurs mailowy, dzięki któremu sprawdzisz swoje założenia. Trzecim przykładem minimalnego produktu jest tzw. wersja 1.0. Swój główny produkt cyfrowy możesz zacząć od jego niekompletnej, nie do końca dopracowanej, choć nadal satysfakcjonującej wersji. Po zebraniu feedbacku przygotowujesz wersję 2.0, w oparciu o elementy, które spodobały się odbiorcom. 

        [23:00] Bardzo często zdarza się, że pierwsze eksperymenty nie potwierdzają naszych założeń, ale nie zrażaj się tym. Takie testy pozwolą Ci uniknąć błądzenia w ślepych uliczkach, bo będziesz już wiedziała, w którą stronę masz pójść.   

        sprawdź, czy twój pomysł znajdzie odbiorców

        [24:20] Jako trzeci element tej układanki polecam Ci zrobienie dwóch szybkich testów. Pierwszym jest test tzw. wczesnego zainteresowania. Wykorzystaj w nim landing page z opisem koncepcji Twojego produktu, wzywania, kursu czy fragmentem e-booka – gdzie dołączysz formularz zapisu na listę oczekujących. To pokaże Ci, ilu odbiorców jest w stanie zapłacić Ci swoją uwagą, a także pieniędzmi.

        Drugim testem jest przedsprzedaż. To najbardziej miarodajny test rynkowy, w którym pozwalasz swoim klientom, odwiedzającym Twoją stronę z ofertą, zagłosować na Ciebie swoim portfelem. 

        Po wysłuchaniu tego odcinka zastanów się, co mogłabyś przetestować w najbliższym czasie

        Bardzo często zdarza się, że pierwsze eksperymenty nie potwierdzają naszych założeń, ale nie zrażaj się tym.

        Takie testy pozwolą Ci uniknąć błądzenia w ślepych uliczkach, bo będziesz już wiedziała, w którą stronę masz pójść.

          Metoda Lean Startup // Eric Ries

          1 / Startup to ludzka instytucja stworzona z myślą o budowaniu nowych produktów lub usług w warunkach skrajnej niepewności.

          2 / Każdy przedsiębiorca uwielbia się uczyć, słuchać klientów oraz zaspokajać swoje zainteresowanie i ciekawość światem.

          3 / Szybkie testy pozwolą Ci zweryfikować swoje własne założenia o świecie.

          >>> Link do księgarni

          książka na dziś – metoda lean startup – eric ries

          [30:30] Tym razem polecam wspomnianą już wcześniej książkę „Metoda lean startup” Erica Riesa, z której wyciągnęłam 3 kolejne myśli dla Ciebie.

          *Startup to ludzka instytucja stworzona z myślą o budowaniu nowych produktów lub usług w warunkach skrajnej niepewności. Ta myśl uświadomiła mi, że ja jestem startupem. Ty także nim jesteś. Pomyśl o sobie jak o takiej organizacji, która może się rozwijać, a te wszystkie niepewności, zmieniające się technologie sprawią, że nabierzesz sił i wykorzystasz tę szybką falę, aby na nią wskoczyć i rozwinąć się jeszcze szybciej.    

          **Każdy przedsiębiorca uwielbia się uczyć, słuchać klientów oraz zaspokajać swoje zainteresowanie i ciekawość światem. Według metody lean startup – uczymy się w działaniu, podczas eksperymentów i w cyklach pozyskiwania informacji zwrotnej. Pamiętaj, że w przypadku projektowania produktów online nigdy nie będzie takiego momentu, że poczujesz się w 100% gotowa i perfekcyjnie zorganizowana. Twoi klienci będą dorastali razem z Tobą, a rynek zmieniał w tempie ekspresowym. 

          ***Szybkie testy pozwolą Ci zweryfikować swoje własne założenia o świecie. Bardzo wielu twórców produktów online ponosi porażkę, ponieważ nie weryfikują wcześniej w praktyce swoich założeń o świecie, chociażby za pomocą tych szybkich eksperymentów.     

           

          Bój się i działaj, czyli opowieść o oswajaniu strachu

          Bój się i działaj, czyli opowieść o oswajaniu strachu

          Strach jest naturalną reakcją na zmianę, która jest przed nami. Tylko Ty decydujesz, czy potraktujesz go jak towarzysza Twojej podróży, czy jak wroga, którego trzeba zamknąć na dnie szafy, albo unicestwić.

          Kiedy czegoś bardzo pragniesz i wiesz skąd ta potrzeba wynika – wtedy zdecydowanie szybciej znajdziesz w sobie siłę, by zrobić pierwszy krok. Nie jestem ekspertem od motywacji, chociaż niektórym się tak wydaje. Ja jedynie pokazuję, jak sensownie podejść do chęci osiągnięcia pewnych celów, aby motywacji nie zabrakło przy pierwszej przeszkodzie. A motywację obudzić możesz w sobie tylko Ty sama.

          Skupienie pomaga wyłączyć natłok myśli

          Kobiety często pytają mnie o to, w jaki sposób ogarnąć natłok myśli. A to z kolei łączy się z pytaniem o to jak oswoić lęki i strachy, które rozmnażają się w naszych umysłach przez pączkowanie. Moja odpowiedź jest prosta – SKUP SIĘ. Kiedy zawęzisz możliwe opcje do kilku, to łatwiej będzie Ci te wybrane doprecyzować, wyskalować i zmierzyć, a w efekcie – zrealizować. Mam tutaj na myśli określanie swoich celów i pożądanych rezultatów. Im więcej niepotrzebnych tematów wyrzucisz ze swojej głowy i zajmiesz się tymi naprawdę ważnymi – tym sprawniejsza w działaniu się poczujesz i strach się schowa głęboko.

          Kiedy obszar możliwości, które przed Tobą stoją zostanie przez Ciebie świadomie zawężony, to zdecydowanie łatwiej i z większym spokojem będziesz myśleć o czekających Cię wyzwaniach. Bo wyzwań będzie sporo, tego możesz być pewna.

          Konkretne cele a mglista wizja przyszłości

          Nie słuchaj tych, którzy mówią, że cele mają być zuchwałe i ogromne, aby podrywały nas z krzeseł. Te osoby mylą cele z wizją przyszłości. Bo widzisz – wizja przyszłości, takiej wymarzonej i idealnej – powinna być wielka. Większa od nas. Ale cele wyznaczamy po to, aby je osiągać, a nie aby się rozmarzać jeszcze bardziej. One muszą być konkretne i mierzalne, abyśmy miały pewność, że są także realne do uchwycenia i spełnienia.

          Moje sprawdzone sposoby na oswojenie lęków i strachów

          Nie ma uniwersalnych metod radzenia sobie ze strachem przed działaniem, ale niektóre z moich sposobów zdziałały cuda u osób, z którymi pracowałam. Oto 3 najbardziej skuteczne:

          • Są tacy ludzie, którzy już to zrobili przed Tobą – np. alpiniści zdobyli dany szczyt, lekarze i naukowcy znaleźli na coś szczepionkę, a blogerki zdobyły 1000 czytelników w ciągu roku. Czyli da się. Uff.
          • Do każdego celu prowadzi wiele dróg – niektórzy właściciele firm pozyskują inwestorów wśród Aniołów biznesu, inni w bankach, a jeszcze inni w zbiórkach społecznnościowych (crowdfunding). Czyli można na różne sposoby. Uff.
          • Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku – zamiast myśleć o marzeniu jak o wielkim, włochatym olbrzymie, można je potraktować jak układankę składającą się kilkuset małych puzzli, które będę układać przez jakis czas, ale wszystkie elementy złożą się finalnie w całość. Czyli nawet słonia można zjeść po kawałku. Uff.

          Strach ma wiele twarzy

          Na jednej z FB grup toczyła się jakiś czas temu dyskusja o tym, co nas powstrzymuje przed działaniem w życiu. Wyjęłam z niej tylko kilka przykładowych odpowiedzi. Chciałabym, abyś zderzyła się dziś z nimi i uświadomiła sobie, że nie jesteś sama ze swoimi lękami, że wszystkie czegoś się boimy. Ale podejmujemy działania, ruszamy z miejsca i pokonujemy przeszkody MIMO STRACHU. Oto czego boją się internautki:

          • Lęk przed odniesieniem sukcesu.
          • Strach wynikający z braku pewności i wiary w siebie.
          • Strach przed tym, że nie wyjdzie.
          • Strach przed tym, że mi wyjdzie i że moje życie, które znam, się zmieni.
          • Strach, że znowu nie skończę tego, co zaczęłam.
          • Strach o to, co ludzie powiedzą.
          • Strach przed utratą bezpieczeństwa i opuszczeniem strefy komfortu.
          • Strach przed zmianą.
          • Strach przed porażką, a przecież nie ma czegoś takiego… są tylko lekcje, które muszą nas czegoś nauczyć.
          • Strach przed tym, że nie mam stuprocentowej pewności, że to co chcę zrobić jest na pewno TYM (bo a nuż za rogiem czeka jakieś lepsze TO).
          • Lęk przed wystawieniem się na ocenę publiczną.
          • Strach wynikający z tego, że nie wiem czego naprawdę pragnę.
          • Lęk przed mijającym zbyt szybko czasem i w konsekwencji naszym życiem.
          • Lęk i niepewność konsekwencji działania.

          Odczuwałaś kiedyś któryś z powyższych lęków? Założę się, że tak. Jeśli wydawało Ci się, że jesteś osamotniona w swojej walce ze strachami to mam nadzieję, że po lekturze tego artykułu zmienisz zdanie. Każdy człowiek odczuwa strach. Ale niektórych paraliżuje myśl o nim, a Ty… bądź jedną z tych, którzy się z nim zaprzyjaźnili i zaprosili do wspólnej drogi, bo…

          Strach może Ci dać wiele dobrego

          Strach ma wielkie oczy, ale także może być świetnym kompanem. Spójrz dzisiaj na niego jak na prawdziwego towarzysza, który czasem może się bardzo przydać:

          • Strach jako sygnał alarmowy – kiedy coś robisz i zaczynasz odczuwać lęk, to może oznaczać, że intuicja podpowiada Ci, że coś jest nie tak. Warto się wtedy zatrzymać i pomyśleć. Co konkretnie wywołało u mnie strach? Czy to obecność jakiejś osoby? Czy podjęcie jakiegoś działania? Przemyśl raz jeszcze czy na pewno warto to robić.
          • Strach jako element przystanku na myślenie – podczas momentów przeznaczonych na refleksję (które rekomenduję Ci robić co najmniej przy każdym kamieniu milowym w projekcie, albo przynajmniej podczas cyklicznych przeglądów postępów) warto przemyśleć co w ostatnich tygodniach wywołało we mnie stres i jak mogę temu zapobiec w przyszłości. Czasami takie obserwacje siebie (a nie tylko zrealizowanych lub niezrealizowanych działań) pomogą Ci znaleźć pewne mechanizmy. Posłuchaj siebie.
          • Strach jako miernik sensowności działania – znam swój akceptowalny, codzienny poziom strachów i lęków, które mi zawsze towarzyszą. Lubię odczuwać adrenalinę przed nieznanym lub przed nowym. Ale kiedy poziom mojego pobudzenia podnosi się zbyt wysoko i np. zaczynam odczuwać fizyczne objawy przekroczenia pewnej mojej granicy – oznacza to dla mnie, że czas się wycofać, a przynajmniej zatrzymać i pomyśleć.

          Dlatego bój się i działaj. To jedyny sposób na sięgnięcie marzeń.

          A jakie są Twoje sposoby na działanie mimo strachu?