Unikalne materiały kursowe

Unikalne materiały kursowe

  • Jak używać metafory, aby szkolenie, warsztat czy kurs były pełne niespodzianek i wrażeń dla odbiorcy?
  • W jakich formatach można przekazywać swoją wiedzę w sposób ciekawy i angażujący?
  • Jak sprawić, że nasz ulubiony sposób przekazywania wiedzy – czyli wykład – był ekscytujący dla Ciebie i odbiorcy?

Autorka: Kaśka Żbikowska

Jestem strategiem marketingu //
Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

Napisz do mnie: 
kaska@digitalgirls.pl

 

Zrób coś fajnego i unikalnego

[00:45] W tym odcinku opowiadam, jak sprawić, aby Twoje materiały edukacyjne były unikalne, miały swoją duszę i na długo pozostały w pamięci odbiorców. 

W związku z tym mam dla Ciebie 3 magiczne triki do zastosowania od zaraz. 

[01:40] 1# Pierwszy z nich to znalezienie fajnej metafory, którą możesz wdrożyć na poziomie konkretnych elementów kursu online lub całego produktu, a nawet całej identyfikacji Twojej marki. Przykładowo, koncepcją stworzonej przeze mnie marki #DigitalGirls jest pokazanie, że życie może być pełne magii, a wyobraźnia w biznesie jest niezbędna. Moją misją jest uświadamianie kobietom, że to, co już w sobie mają, wystarczy, by tworzyć produkty online i na nich zarabiać. Uświadomiłam sobie, że to takie magiczne podejście do życia jest bliskie mojemu sercu. Można powiedzieć, że to jest taki realizm magiczny – nie wierzę w cuda, jednak wierzę w ciężką, ale sensowną pracę, ponieważ wszystko, co udało mi się do tej pory osiągnąć, nie stało się przez przypadek. Ja i moje klientki ufamy, że jest w nas moc, z której możemy wykreować coś wyjątkowego, niosącego niesamowitą wartość dla odbiorcy. Marzyłam o stworzeniu programu, gdzie w kameralnym gronie będę mogła pracować z kobietami chcącymi pozostawić po sobie ślad we wszechświecie w postaci rozwojowego produktu online. Z tą myślą zainicjowałam #DigitalGirslAcademy. Podczas pracy nad tym projektem zrozumiałam, że moją wymarzoną klientką jest dziewczyna, która – podobnie jak ja – poszukuje tej magii oraz dobrych, sprytnych i sprawdzonych sposobów na osiągnięcie lepszych efektów. Metafora magii była zainspirowana Szkołą Magii, a dokładnie serią książek i filmów o Harrym Potterze. I tak w Akademii pojawiły się Komnaty Tajemnic zamiast modułów kursowych czy Magiczne Pigułki zamiast materiałów wideo. Ta forma była takim oderwaniem od ziemi, ale wciąż pozostawała wartościowa na poziomie treści. Zrobiłam coś autentycznego, zgodnego ze sobą, co jednocześnie pokazało, że sama jestem prawdziwą czarodziejką, która ma świadomość mocy drzemiącej w niej samej oraz osobach, z którymi pracuje. Dzięki temu możemy być niesamowicie skuteczne w tym internecie. 

Download (pobierz MP3) 

iTunes (subskrybuj)

iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

pomyśl, co cię inspiruje. i wykorzystaj to! 

[08:00] Dlatego zachęcam Cię do tego, abyś odnalazła opowieść, być może powieść albo film czy serial − bliskie Twojej specjalizacji i zgodne z tym, co proponujesz Twoim odbiorcom. Taka metafora może być przez Ciebie wybrana lub odkryta. Może to być jedno słowo, określenie, które otworzy Twoją głowę i serce. Szukaj takich metafor w Twoim własnym produkcie lub w sobie samej

[11:00] Ćwiczenie dla Ciebie. Napisz proste zdanie: Bajka o …… (tutaj wpisz to, co pasuje do Twojej koncepcji, np. bajka o Królewnie Śnieżce) równie dobrze mogłaby być metaforą dla moich działań, ponieważ ……. (tutaj wpisz uzasadnienie).

testuj, badaj, eksperymentuj 

[14:30] #2 Kolejnym pomysłem jest stworzenie własnych, unikalnych formatów – wideo, infografik, podcastów, e-booków itd. Zachęcam Cię do łączenia różnych formatów. Przykładowo, jeżeli nagrywasz podcast i dzięki niemu przyciągasz odbiorców, to znaczy, że robisz to świetnie. Dlaczego więc nie miałabyś wykorzystać go w swoich materiałach kursowych, tworząc jego zamkniętą formę tylko dla klientów? Do każdego odcinka możesz dołączyć transkrypcję lub infografikę, która ułatwi przyswajanie przekazywanej przez Ciebie wiedzy. Pomyśl, w czym czujesz się najlepiej i jaki format jest Ci najbliższy (mówiłam o tym szerzej w odcinku DG01). Testuj, badaj i eksperymentuj. To pozwoli Ci zaprosić Twojego klienta do magicznej krainy (zbudowanej nie tylko na formatach wideo i plikach pdf), gdzie zaproponujesz mu coś więcej, niż do tej pory poznał. 

Nie wierzę w cuda, jednak wierzę w ciężką, ale sensowną pracę, ponieważ wszystko, co udało mi się do tej pory osiągnąć, nie stało się przez przypadek.

Ja i moje klientki ufamy, że jest w nas moc, z której możemy wykreować coś wyjątkowego, niosącego niesamowitą wartość dla odbiorcy.

    Wprowadź elementy, które nie będą nudne

    [19:34] #3 Przekazywanie wiedzy w formie wykładu jest może najprostszym sposobem dla nas, ale najmniej lubianym przez kursantów. Jeśli wykład jest ciekawy, ma znamiona opowieści, zawiera konkretne przykłady z życia wzięte, to nie będzie nudny, przewidywalny i zapewne odniesie oczekiwany efekt. No cóż, formy wykładu najprawdopodobniej nie unikniesz, bo jest to dobry sposób na przekazanie partii materiału, jednak możesz wprowadzić elementy, które sprawią, że nie będzie on nudny. Np. u mnie w materiałach kursowych nie ma czegoś takiego jak zwykły pdf, jest natomiast Przewodnik, Asystent albo Architekt – to naprawdę świetnie się sprawdza. Jeżeli zwykły zeszyt ćwiczeń nazwiesz Osobistym Asystentem, to od razu możesz zbudować do tego całą narrację – np. „to jest osobisty asystent, który poprowadzi Cię krok po kroku i będzie obok Ciebie w tym procesie edukacyjnym”. W ten sposób nadasz mu jakąś duszę, stanie się taką postacią w Twojej opowieści, która może towarzyszyć klientowi, tak samo, jak Ty. Oczywiście są też słabsze strony tego rozwiązania, bo nie każdy odbiorca „kupi” taką metaforę. Natomiast jeżeli w tym, co robisz nie będzie przerostu formy nad treścią i użyjesz metafory w sposób świadomy, to nie wzbudzisz negatywnych skojarzeń. Ważna wskazówka na koniec − szanuj czas swoich kursantów i nie zalewaj ich wiedzą ze wszystkich stron. Daj im esencję tego, czego potrzebują.         

     

    Mapy myśli w biznesie. Jak twórczo i efektywnie osiągać cele za pomocą mind mappingu // Katarzyna Żbikowska

    1 / Nasz mózg pracuje obrazami i emocjami.

    2 / Połączenie faktów i konkretów z mocą skojarzeń daje najlepszy efekt w procesie zapamiętywania i przypominania sobie informacji.

    3 / Używaj w notatkach i materiałach kursowych słów kluczowych i obrazów kluczowych.

    >>> Link do księgarni

    książka na dziś – mapy myśli w biznesie – KATARZYNA ŻBIKOWSKA

    [27:00] W tym odcinku opowiadam o książce „Mapy myśli w biznesie. Jak twórczo i efektywnie osiągać cele za pomocą mind mappingu” mojego autorstwa. 😊 Bardzo polecam Ci ideę map myśli do sprawdzenia w Twoim własnym biznesie. Łap też 3 złote myśli, które wyciągnęłam dla Ciebie.  

    *Nasz mózg pracuje obrazami i emocjami. Świadomość takiego mechanizmu naszego umysłu bardzo pomaga w projektowaniu materiałów szkoleniowych i rozwojowych. Jeśli do prostego pliku pdf dodasz element graficzny lub mapę myśli, gdzie najważniejszą informację postawisz w centrum, a dodatkowe usytuujesz na gałęziach odchodzących od niej promieniście, to poddasz odbiorcy nowy sposób postrzegania jakiegoś zjawiska. Jako projektantka materiałów kursowych pomyśl sobie, jakie elementy wizualne i emocjonalne mogłyby obudzić Twojego odbiorcę i sprawić, że proces zapamiętywania, przeżywania, angażowania się będzie przebiegał sprawniej. 

    **Połączenie faktów, konkretów z wyobraźnią i mocą skojarzeń daje najlepsze efekty w procesie zapamiętywania i przypominania sobie informacji. Nie chodzi tylko o to, aby coś zapamiętać, ale umieć wyciągnąć to z pamięci, kiedy jest nam najbardziej potrzebne. Projektując materiały edukacyjne, powinnaś myśleć o tym, czy Twój kursant wykorzysta je tylko w trakcie kursu, czy będą one wielorazowego użytku, pozostaną z nim na dłużej i będzie do nich wracał. Zachęcam Cię do łączenia konkretnych struktur z wyobraźnią. Mogą to być grafiki, obrazy, ilustracje, ale także gry i zabawy, które zaproponujesz swojemu odbiorcy – jeśli jest to zgodne z formułą Twojego produktu rozwojowego. 

    ***W swoich notatkach, materiałach kursowych, produktach online używaj słów kluczowych i obrazów kluczowych. Słowa mają dużą moc, a obrazy jeszcze większą niż tysiące słów. Jeśli użyjesz tego świadomie, to okaże się, że tworzysz dla swojego odbiorcy ogromną wartość. Pomagasz przyspieszyć proces edukacyjny Twojego klienta i przetwarzanie wiedzy, którą transferujesz, ale dodatkowo dajesz mu nowy słownik, którym może posługiwać się nie tylko z innymi kursantami, ale także w swoim życiu. Jeśli zaproponujesz łatwe do zapamiętania ikony, skojarzenia, które według Ciebie powinny być pierwszymi na dany temat w Twojej dziedzinie, to dasz mu pewnego rodzaju narzędziownik, który pozostanie z tym kursantem, nawet kiedy on nie będzie mógł sięgnąć do Twoich materiałów. 

     

    Skuteczność w kursach online z Gosią Kamińską

    Skuteczność w kursach online z Gosią Kamińską

    • Za co Edukatorka może wziąć odpowiedzialność, projektując kurs i prowadząc kursantów do celu?
    • Co wpływa na skuteczność kursu i jak ją wzmocnić tak, by wszyscy na tym skorzystali?
    • Kto i jak może wpłynąć na efektywność przekazywanej wiedzy w kursie, i dlaczego?

    Autorka: Kaśka Żbikowska

    Jestem strategiem marketingu //
    Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

    Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

    Napisz do mnie: 
    kaska@digitalgirls.pl

     

    efektywność i skuteczność w kursach online

    [00:50] Gościem odcinka jest Gosia Kamińska, z którą wspólnie realizuję autorski projekt „Jestem edukatorką”, skierowany do kobiet chcących dzielić się swoją wiedzą w sieci. Gosia jest edukatorką i trenerką. Od 15 lat prowadzi warsztaty i szkolenia dla pracowników różnych firm – od jakiegoś czasu także w onlajnie. Opowiada, jak zaprojektować kurs online, by kursant uzyskał jak najlepsze efekty.

    [03:37] Jakiś czas temu Gosia rozgraniczyła sobie dwa obszary – efektywność i skuteczność procesów rozwojowych. Ta skuteczność to dopasowanie metod do danego szkolenia – postawienie sobie celów edukacyjnych, które później przekładają się na to, w jaki sposób pracujesz z uczestnikami. Metody trzeba dobrać tak, żeby być skuteczną edukatorką. Efektywność to sprawdzanie pewnego wyniku w czasie. Jeśli monitorujesz, co klientka robi z pozyskaną wiedzą już po kursie, to w jakiś sposób możesz wpływać na tę efektywność, np. dawać zadania wdrożeniowe, z których ona się potem rozlicza. Te zadania wpływają również na to, że klientka przekłada wiedzę z kursu na środowisko, w którym funkcjonuje – biznesowe, rodzinne (zależy, czego dotyczył program). Jeżeli natomiast kurs nie zakłada takiego monitoringu, bo tak był zaplanowany, to wtedy trudno stwierdzić, czy ten proces przyniósł oczekiwane efekty. Drugą sprawą jest badanie – jako edukatorka zakładasz sobie, że efektem programu edukacyjnego będzie nabycie jakiejś umiejętności. Wtedy skuteczność polega na tym, że jeśli uczestnik przerobi wszystko w kursie, to osiągnie ten efekt. I to jest coś, na co masz wpływ. Nie masz jednak wpływu na to, czy kursant wykona te wszystkie zadania. Oczywiście możesz pobudzać jego ciekawość, angażować go, ale nigdy nie ma 100% pewności, że on ten kurs ukończy, bo pomimo skuteczności, może się z różnych powodów wycofać. 

    Download (pobierz MP3) 

    iTunes (subskrybuj)

    iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

    Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

    dopasuj narzędzia do celów edukacyjnych

    [09:00] Jako edukatorka odpowiadasz za zaprojektowanie procesu – dopasowanie narzędzi do celów edukacyjnych, ale nie za to, jak zostanie to wdrożone w życie kursantów, jak zastosują tę nową wiedzę i umiejętności. Przy tej okazji trzeba zwrócić uwagę na pewien aspekt –  kursy online są tańsze od kursów stacjonarnych. Wiele osób bierze w nich udział, żeby zdobyć kolejny certyfikat (tzw. łowcy certyfikatów), a nie dlatego, że mają potrzebę, którą te kursy rozwiązują. W takim przypadku nie możesz brać na siebie odpowiedzialności za to, że ten uczestnik nie zrealizował założeń. To po prostu zależy od kursanta – jego motywów, kontekstów życiowych itd.        

    [14:00] Ludzie dorośli lubią czuć jakieś efekty i sukcesy. Na pewno będzie widać ten efekt. Gosia przeniosła to ostatnio do szkolenia online, w którym brało udział kilkunastu mężczyzn. Zrobiła test za pośrednictwem portalu testportal.pl, który od razu sprawdzał wyniki. Po tym Gosia wysyłała kursantom informację „gratulacje, zdałeś” lub „nie zawsze świeci słońce” w przypadku mniej pozytywnego wyniku. Taki test sprawdzający można zrobić na zakończenie jakiegoś modułu przed rozpoczęciem kolejnego i przyznać za niego jakieś punkty. To daje frajdę uczestnikom. Tych testów naprawdę nie trzeba się bać. Drugim sposobem na sprawdzenie efektu jest test wykonania, tzw. próbki pracy. Jeżeli uczysz np. wystąpień publicznych (jeden z obszarów Gosi), to kursant może Ci nagrać próbkę swojego wystąpienia, co pokaże, ile już się nauczył. Wtedy widzisz efekty jego pracy. 

    sprawdzaj i kontroluj swoich kursantów

    [19:00] Wiele dziewczyn – które dopiero zgłębiają wiedzę związaną z uczeniem innych – pierwotnie myśli, że wideo i ćwiczenie w formacie pdf wystarczy. Natomiast jeśli jesteś edukatorką, to wypadałoby jednak wiedzieć coś więcej. Bo nawet ćwiczenie w pliku pdf – żeby było skuteczne – musi zawierać właściwie napisaną instrukcję, by uczestnik wiedział, co dokładnie ma zrobić. Przy większej liczbie odbiorców (np. w przypadku kursów mailowych) może to być problemem.

    Czasem kursanci są zostawieni sami sobie z tym ćwiczeniem, nie wiedząc, czy zrobili je prawidłowo. Fajnym narzędziem może być w tym przypadku lista kontrolna, którą wysyłasz kilka dni później. Jeśli zadanie wiązało się z aktywnością w jakimś zakresie, to Ty kilka dni później możesz wysłać maila, w którym gratulujesz, że kursant je wykonał. Dzięki temu pokazujesz, że dostrzegasz działania i starania tej osoby, pozwalasz jej samej monitorować swój postęp, a Ty cały czas jesteś w pobliżu. 

    Jako edukatorka zakładasz sobie, że efektem programu edukacyjnego będzie nabycie jakiejś umiejętności. Wtedy skuteczność polega na tym, że jeśli uczestnik przerobi wszystko w kursie, to osiągnie ten efekt. I to jest coś, na co masz wpływ. Nie masz jednak wpływu na to, czy kursant wykona te wszystkie zadania.

      jak zostać dobrą edukatorką?

      [28:00] Gosia ma kilka rad dla dziewczyn projektujących kursy czy programy rozwojowe online. Kiedy masz już wyznaczone cele edukacyjne i wiesz, jaki ma być ten efekt, to poszukaj takich narzędzi i sposobów uczenia ludzi dorosłych (nie tylko za pomocą wideo i pdf), które będą sensowne i angażujące. To samo w przypadku ćwiczeń dla kursantów – stopniuj trudność, dołącz dobrą instrukcję, z której wynika, jak je wykonać.

      Zaplanuj sprawdzenie tych ćwiczeń. „W procesie rozwojowym, jeżeli dajesz jakieś zadanie ludziom, to im naprawdę należy się ta informacja zwrotna. Pomyśl, w jaki sposób możesz to zrobić, w zależności od tego, jaką masz formułę tego kursu”. Poza tym ceń swoją wiedzę i dobrze wyceń ten kurs. Zadbaj o jakość sprzedaży, a nie o ilość.

      Dbaj o to, aby właściwe osoby kupowały Twoje kursy. Jeżeli ktoś będzie miał pytania, to uczciwie odpowiedz, jaki problem ten kurs rozwiązuje. Jeśli czujesz, że nie jest dla niego odpowiedni, jasno to powiedz.

      Ludzie zaufają Ci, jeśli naprawdę uczciwie podejdziesz do sprawy.

       

      .Potęga checklisty. Jak opanować chaos i zyskać swobodę w działaniu // Atula Gawande

      1 / W każdym codziennym dniu napotykamy na problemy, wyzwania. Są one na tyle proste, że nie zapisujemy kroków ich realizacji.

      2 / Złożone procesy mogą przebiegać zadziwiająco sprawnie.

      3 / Żeby móc dostrzec progres w tym, co robimy, że nie tkwimy w miejscu, niezbędne są 3 elementy: swoboda działania, koordynacja/struktura, mierzenie postępów

      >>> Link do księgarni

      książka na dziś – potęga checklisty – atula gawande

      [35:00] Polecaną książką jest tym razem „Potęga checklisty. Jak opanować chaos i zyskać swobodę w działaniu” autorstwa Atula Gawande. Oto 3 myśli na wynos dla Ciebie.

      *Każdego dnia w naszej codzienności zasypuje nas lawina prostych problemów i wyzwań, które są powtarzalne, ale na tyle proste, że niejednokrotnie nie podejmujemy próby, aby zapisać konkretne kroki, pomagające nam zrealizować te rzeczy sprawniej i sprytniej. Rób listy kontrolne, które pozwalają lepiej zarządzać powtarzalnymi codziennymi wyzwaniami. Nie ma sensu za każdym razem zastanawiać się, co jest Ci potrzebne.    

      **Te złożone procesy mogą przebiegać zdumiewająco sprawnie. Myśl o swoich przedsięwzięciach online jak o czymś unikalnym, innowacyjnym. Każdy produkt jest inny, każda kampania jest inna, ale jednak rządzi się podobnymi prawami. O wiele łatwiej jest realizować kolejne projekty, opierając się na checklistach – powtarzalnych na poziomie fundamentów, a zróżnicowanych na poziomie detali. Taka checklista upraszcza życie także wtedy, kiedy chcesz zmierzyć swoje postępy i spojrzeć, gdzie jesteś w swoim projekcie. 

      ***Aby móc dostrzec progres w tym, co robisz i nie tkwić w miejscu, Twoje projekty potrzebują 3 elementów: swobody działania, koordynacji i mierzenia postępów (do czego świetnie przydają się checklisty, które wesprą Twoje działania, w żaden sposób nie ograniczając Twojej kreatywności). 

       

      Stwórz zamkniętą grupę dla kursantów

      Stwórz zamkniętą grupę dla kursantów

      • Dlaczego warto mieć grupę jako wsparcie dla kursantów, ale trzeba to dobrze przemyśleć?
      • Każda aktywność uruchamia inne procesy i warto to świadomie projektować?
      • Jakie aktywności można stosować, by uczestnicy byli zaangażowani?

      Autorka: Kaśka Żbikowska

      Jestem strategiem marketingu //
      Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

      Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

      Napisz do mnie: 
      kaska@digitalgirls.pl

       

      Zamknięta grupa dla kursantów? przemyśl to dobrze!

      [00:40] Tym razem opowiadam, jak z sensem zbudować na Facebooku grupę wsparcia dla kursantów, która może być świetnym narzędziem do inicjowania aktywności, komunikacji oraz monitorowania postępów.

      [01:20] Bardzo często grupa na Facebooku jest standardem w kursach online. Wydaje się, że ona po prostu musi zaistnieć, żeby ludzie w ogóle chcieli dołączyć do takiego programu.

      Grupa jest dobrym narzędziem dla kameralnej liczby uczestników, którzy chcą wspólnie uwolnić drzemiące w nich moce, realizować projekty czy podzielić się doświadczeniami w ramach kursu. To rozwiązanie sprawdzi się także w przypadku produktów masowych. Jednak zawsze osoba prowadząca powinna mieć jasność, po co powołała taką grupę do życia.

      Dlatego podejmij tę decyzję świadomie. Musisz mieć na to zasoby, energię, umieć rozmawiać ze swoimi odbiorcami i czuć, że w takiej formule dasz im jakąś wartość.

      Grupy, w których prowadzący wrzucają jedynie materiały, pytając uczestników „jak Wam idzie?”, nie spełniają swojej funkcji. 

      Download (pobierz MP3) 

      iTunes (subskrybuj)

      iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

      Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

      świadoma decyzja to podstawa

      [04:23] Kurs online to nie tylko zestaw celów, formatów i aktywności, ale przede wszystkim cała warstwa wdrożenia nowych informacji oraz umiejętności w praktyce oraz Twoje wsparcie klientów w tym procesie. Dlatego już dziś świadomie zdecyduj: na jakim etapie jesteś Ty i Twoi odbiorcy; czy rozwiązanie w postaci grupy na Facebooku wesprze realizację tych celów; czy Ty będziesz mogła przyczynić się do wzrostu efektywności tego procesu, komunikując się z Twoimi odbiorcami w takiej formule. Pamiętaj, że nie masz obowiązku robić czegoś, w czym nie będziesz się czuła komfortowo

      [06:20] Jeśli podejmiesz decyzję, że grupa jest Ci potrzebna, to pamiętaj, że możesz w niej realizować kilka celów – np. edukacyjne lub biznesowe. Jako edukatorka jesteś też producentką wiedzy. Im lepiej odniesiesz się do potrzeb Twoich kursantów, tym większe prawdopodobieństwo, że będą oni chcieli pracować z Tobą w przyszłości w ramach innych projektów, polecą Cię dalej i będą ambasadorami Twojej marki nawet długo po zakończeniu kursu. 

      Co możesz dać grupie, a co grupa może dać tobie?

      [08:00] Co powinno się wydarzyć w takiej zamkniętej grupie, którą będziesz prowadziła w ramach kursu online? Przede wszystkim odpowiedz sobie, co musi zrobić Twój kursant samodzielnie, aby poradził sobie bez Ciebie już po zakończeniu kursu. To pytanie może wywołać lawinę nowych pomysłów co do aktywności, jakie możesz inicjować w takiej przestrzeni, co z kolei sprawi, że Twoi klienci posuną się o kilka kroków do przodu. Twoim zadaniem, jako edukatorki, jest to, aby po okresie współpracy w kursie uczestnicy byli w stanie samodzielnie dokonać pewnych zmian w życiu i radzić sobie bez Ciebie. Potem możesz budować z nimi dalsze współprace w ramach nowych projektów. Grupa na Facebooku może być miejscem spotkań z Twoimi klientami, gdzie będziesz inicjować rozmowy, działania, zachęcisz ich do wymiany doświadczeń pomiędzy sobą. Dzięki niej będziesz mogła monitorować ten proces rozwojowy, panować nad postępami kursantów, a oni – dostrzegając swój postęp lub jego brak – będą Ci zadawać konkretne pytania. Natomiast grupa nie powinna być jedynym narzędziem wspierania w procesie rozwojowym.

      Jeśli podejmiesz decyzję, że grupa jest Ci potrzebna, to pamiętaj, że możesz w niej realizować kilka celów – np. edukacyjne lub biznesowe. Jako edukatorka jesteś też producentką wiedzy.

      Im lepiej odniesiesz się do potrzeb Twoich kursantów, tym większe prawdopodobieństwo, że będą oni chcieli pracować z Tobą w przyszłości w ramach innych projektów, polecą Cię dalej i będą ambasadorami Twojej marki nawet długo po zakończeniu kursu. 

        jak prowadzić grupę dla kursantów?

         

        [11:40] Cały etap wsparcia może mieć kilka dodatkowych elementów.

         

        Pierwszy z nich, możliwy do zainicjowania w grupie na Facebooku, to sesje follow up. Podczas takich sesji pozwalasz uczestnikom wykonać pewne działania, do których ich zachęcasz, po czym zostawiasz im pewną przestrzeń, czas na eksperymenty i wracasz z pytaniem, jak im poszło, jakie refleksje mieli na tej trasie, żeby na końcu skorygować ich działania. Taka sesja niekoniecznie musi być elementem kursu – może się wydarzyć już po nim.

         

        Drugim elementem są konsultacje 1:1. Możesz je realizować w grupie na Facebooku, o ile jakiś uczestnik zgodzi się usiąść na tzw. gorącym krześle i pozwoli Ci przeprowadzić konsultację, którą później upublicznicie w tej społeczności. Wtedy uczestnicy będą mogli odnieść się do konkretnego przypadku.

         

        Trzeci sposób to sesja Q&A, podczas której odpowiadasz na wszystkie pytania kursantów – np. raz w tygodniu.

         

        Czwarty sposób to zaprojektowanie bardzo precyzyjnego rozkładu jazdy – czyli  mapy całego programu rozwojowego – i precyzyjne opisanie kroków, które mają wykonać kursanci oraz wymyślenie prostego sposobu na monitorowanie postępów. Zachęć ich do tworzenia wpisów czy grafik, prowadzenia dzienników postępów czy krótkich transmisji live. To pokaże im, na jakim etapie są, a także pozwoli na porównanie siebie i tempa swojego rozwoju z innymi kursantami. Grupa na Facebooku, w której Ty będziesz działać aktywnie, przyniesie wymierne korzyści i uczestnikom, i Tobie

         

         

         

        Dobre relacje – klucz do sukcesu // Dave Kerpen

        1 / Najważniejsze pytanie, jakie kiedykolwiek zadasz, brzmi: jak mogę Ci pomóc?

        2 / Nie umieścisz kwadratowego koła w okrągłym otworze. Wszyscy ludzie mogą się uczyć i odnosić sukcesy w różnych dziedzinach, dopóki korzystają ze swoich atutów.

        3 / Inspirowanie odbiorców Twojego przekazu polega na sprawieniu, że ujrzą własną wizję, a nie Twoją.

        >>> Link do księgarni

        książka na dziś – dobre relacje. klucz do sukcesu – Dave Kerpen

        [17:00] W tym odcinku polecam książkę „Dobre relacje – klucz do sukcesu” Dave’a Kerpena. Jak zawsze wyjęłam dla Ciebie 3 ważne myśli.

        *Najważniejsze pytanie, jakie kiedykolwiek zadasz, brzmi: jak mogę Ci pomóc? To jest główne pytanie, które powinnaś zadawać w swojej grupie na Facebooku lub w innej przestrzeni, którą budujesz. Wejdź w buty Twoich klientów i służ im wsparciem oraz wiedzą, aby dostali to, czego od Ciebie potrzebują. 

        **„Nie umieścisz kwadratowego koła w okrągłym otworze. Wszyscy ludzie mogą się uczyć i odnosić sukcesy w różnych dziedzinach, dopóki korzystają ze swoich atutów”. Każdy uczy się w inny sposób, inaczej przyswaja wiedzę – pamiętaj o tym, projektując kurs. Wokół Ciebie, jako edukatorki, jest duża różnorodność odbiorców – różnie postrzegają świat, używają do jego odkrywania innych umiejętności i atutów. Jeśli dopasujesz do tego swój kurs oraz aktywności, rozwiązania i formaty w grupie na Facebooku, to wszystko świetnie zagra. 

        ***Inspirowanie odbiorców Twojego przekazu polega na sprawieniu, że ujrzą własną wizję, a nie Twoją. Pamiętaj, że nie zainspirujesz odbiorców tym, że coś Ci się udało, ale tym, że oni dostrzegą w Twojej opowieści trochę siebie. I świadomie podejmą decyzję, że chcą pójść podobną ścieżką lub poeksperymentować w podobny sposób. 

         

        Jak nie przeładować swoich odbiorców treścią?

        Jak nie przeładować swoich odbiorców treścią?

        • Gdzie możesz i gdzie powinnaś szukać odbiorców do badania rynku?
        • Kilka sposobów na to jak poznawać potrzeby i oczekiwania Twoich płacących klientów?
        • Na co zwrócić uwagę podczas rozmów i w jaki sposób szukać w wynikach badań wartościowych odpowiedzi dla Twojego biznesu?

        Autorka: Kaśka Żbikowska

        Jestem strategiem marketingu //
        Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

        Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

        Napisz do mnie: 
        kaska@digitalgirls.pl

         

        jak zaprojektować dobry kurs?

        [01:05] Jako pasjonatki, ekspertki w danych dziedzinach często jesteśmy tak zaczarowane tematami, w których się poruszamy, że chciałybyśmy z wielką pasją i radością dzielić się tym ze światem. Tymczasem nasi odbiorcy nie zawsze są na to gotowi i nie zawsze tego potrzebują. Dlatego kurs czy program rozwojowy online powinien zawierać porcję wiedzy wystarczającą do osiągnięcia celów edukacyjnych przez Twoich kursantów, a dodatkowe materiały mogą oni przyswajać w miarę chęci lub wolnego czasu.

        [03:17] Przede wszystkim zastanów się, co Twój klient musi wiedzieć po zakończeniu Twojego programu, żeby zauważył postęp, do którego chcesz go doprowadzić. Czasem jest tak, że umiejętności, które pragniesz rozwinąć u odbiorcy, będą wymagały wielu zagadnień, poruszenia różnych jego kompetencji czy dołożenia poszczególnych elementów do całej układanki. Jednak są pewne minimalne rzeczy, bez których kursanci nie zrobią kroku naprzód. 

        Kiedy przychodzi do mnie klientka, która dopiero zaczyna lub do tej pory nie widzi u siebie efektów, to fundamentalną sprawą, o której wtedy mówię, jest zbadanie potrzeb jej odbiorców, określenie edukacyjnego celu, do którego chce się zobowiązać w ramach danego produktu. Kolejną jest zaprojektowanie tego produktu tak, aby nie był on przeładowany treścią i jednocześnie, aby nie było jej za mało. Więc jeśli moja klientka potrzebuje tych 3 minimalnych elementów, bez których nie ruszy z miejsca, to projektując mój kurs czy program rozwojowy online – w którym obiecam, że będzie miała efekty w tych zakresach – wiem, że muszę stworzyć co najmniej 3 moduły, poświęcone 3 powyżej wymienionym tematom. W Twoim przypadku tych zagadnień może być więcej lub mniej, ale na pewno jest jakaś minimalna liczba, na tyle fundamentalna, że bez jej spełnienia nie ma co przekazywać kolejnej porcji wiedzy.

        Download (pobierz MP3) 

        iTunes (subskrybuj)

        iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

        Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

        Kurs dla początkujących czy zaawansowanych?

        [07:00] Gdybym miała to zobrazować – narysowałabym 3 okręgi. Pierwszy, główny – w środku – dotyczyłby tych minimalnych tematów, bez których odbiorca nie zrobi kroku naprzód. Drugi pokazywałby, jakie treści klient powinien otrzymać dodatkowo (i przerobić w miarę chęci lub wolnego czasu). Tutaj – fajnie, gdyby je miał, ale to nie jest MUST. Trzeci okrąg pokazywałby, co mogliby dostać nasi odbiorcy i czego dowiedzieć się ze względu na zróżnicowanie ich potrzeb. Ty, jako edukatorka, musisz doprecyzować, czy Twoi kursanci są początkujący, czy zaawansowani. Możesz też mieć osoby z obu tych grup i musisz być gotowa odpowiedzieć na ich potrzeby. Zastanów się, co Twoi kursanci muszą wiedzieć już przed startem, aby w ogóle odnaleźć się w tym kursie. Zdiagnozuj ich poziom startowy, czyli to, z czym przychodzą do Ciebie. Kiedy precyzyjnie to określisz, będziesz mogła zrozumieć, do jakiego miejsca chcesz ich doprowadzić w ramach kursu

        [13:40] Z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku początkujących lepsza jest minimalna dawka wiedzy, żeby szybciej zobaczyli postęp. Natomiast osoby zaawansowane – jeśli będziesz chciała z takimi pracować – wolą praktyczne zastosowania tej wiedzy, potrzebują przestrzeni do eksperymentowania, wyciągnięcia indywidualnych wniosków, poobserwowania siebie w tym procesie i zadania Ci pytań.

        precyzyjnie określ cel klienta

        [16:00] Kilka lat temu robiłam swój pierwszy kurs „Realizuję pomysły”, zaprojektowany na 7 tygodni. W każdym tygodniu uczestniczki dostawały ode mnie kolejny pakiet materiałów, ćwiczeń, łącznie z przestrzenią do eksperymentowania. Po zakończeniu zrobiłam analizę powdrożeniową i zapytałam klientki, co z tego kursu było dla nich najbardziej wartościowe. Większość z nich wskazała na odcinek dotyczący podejmowania prób i eksperymentów praktycznych. To uświadomiło mi, w czym najbardziej pomogłam. W moim kolejny programie rozwojowym − „Jump” −  uczestniczki koncentrowały się wyłącznie na robieniu eksperymentów oraz sprawdzaniu, czy dany pomysł jest odpowiedni i wartościowy dla ich klientów. Do tego projektu zgłosiło się znacznie więcej osób niż do tego większego, wcześniej już wspomnianego. Wtedy też zrozumiałam, że wcale nie chodzi o to, żeby w ramach kursu, e-booka czy jakiegokolwiek innego formatu przekazać całą moją wiedzę. Chodzi o to, aby precyzyjnie dookreślić cel klienta i doprowadzić go do punktu, do którego on chce dotrzeć

        Z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku początkujących lepsza jest minimalna dawka wiedzy, żeby szybciej zobaczyli postęp.

        Natomiast osoby zaawansowane – jeśli będziesz chciała z takimi pracować – wolą praktyczne zastosowania tej wiedzy, potrzebują przestrzeni do eksperymentowania, wyciągnięcia indywidualnych wniosków, poobserwowania siebie w tym procesie i zadania Ci pytań.

          Jedna rzecz // Garry Keller

          1 / Jaką jedną rzecz mogę zrobić dziś, że gdy będzie zrobiona, wszystko inne stanie się prostsze albo nieistotne?

          2 / Nasze cele powinny być zawsze ambitne i konkretne.

          3 / Czasami w Twoich działaniach nie znajdujesz odpowiedzi, której szukasz.

          >>> Link do księgarni

          książka na dziś – jedna rzecz – garry keller

          [23:15] Tym razem polecam Ci książkę „Jedna rzecz” Garrego Kellera, z której wyciągnęłam 3 myśli dla Ciebie.

          *Jaką jedną rzecz mogę zrobić dziś, że gdy będzie zrobiona, wszystko inne stanie się prostsze albo nieistotne? Na co dzień podejmujemy bardzo dużo działań, ale wiele z nich nie przynosi wielkich rezultatów. Kluczowe jest, aby każdego dnia budzić się z myślą o tym, jaką jedną rzecz możesz zrobić dzisiaj, bez której Twój meta- cel związany z wizją przyszłości nie może być zrealizowany. 

          **Nasze cele powinny być zawsze ambitne i konkretne. Jako edukatorka przyszłości skup się na tym, aby wszystkie Twoje działania online, budujące i rozwijające Twoich odbiorców, spotkały się z dużymi efektami w ich życiu. Ten ambitny plan musisz przełożyć na konkretne parametry, abyś naprawdę wiedziała, co chcesz zrobić. Wybierz jedną rzecz każdego dnia (jak w punkcie 1.), a następnie skonkretyzuj, co dokładnie to dla Ciebie oznacza. Wtedy będziesz wiedziała, jak zrobić ten krok naprzód.   

          ***Czasami w Twoich działaniach nie znajdujesz odpowiedzi, której szukasz. To bywa frustrujące. Postaraj się więc zaakceptować to, że nie znalazłaś jeszcze tej idealnej odpowiedzi, która doprowadzi Cię do konkretnego rozwiązania, potrzebnego Twoim klientom. Jednak – nawet wtedy – myśl szerzej i obierz kierunek.

           

          Określ cele edukacyjne produktu

          Określ cele edukacyjne produktu

          • W jaki sposób określić potrzeby swojego klienta?
          • Dlaczego określenie celi edukacyjnych powinno być podstawą Twojego biznesu?
          • Dlaczego cele sprzedażowe i edukacyjne to nie jest to samo i dlaczego powinnaś o tym pamiętać?

          Autorka: Kaśka Żbikowska

          Jestem strategiem marketingu //
          Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

          Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

          Napisz do mnie: 
          kaska@digitalgirls.pl

           

          Czy wiesz, czego potrzebuje twój klient?

          [01:23] Tym razem opowiadam, w jaki sposób określić cele edukacyjne. Wyjaśniam, dlaczego są one tak ważne i jak do nich podejść na 3 różnych poziomach zaawansowania Twojego odbiorcy.

          [02:15] W pierwszym kroku powinnaś zastanowić się nad aktualnymi kompetencjami, umiejętnościami i postawami Twojego klienta. Dużo już dowiedziałaś się o nim podczas badania potrzeb (ten temat pojawił się w odcinku DG05). Zatem, kiedy już wiesz, z czym boryka się ten człowiek, możesz zaprojektować dla niego ścieżkę, dzięki której – z punktu startowego, w którym jest w tej chwili – dotrze do miejsca, w którym jego cele zostaną zrealizowane. Zastanów się, w jaki sposób określasz potrzeby Twojego klienta – czy zależy Ci na zniwelowaniu braku wiedzy i umiejętności u niego, czy raczej towarzyszeniu mu w procesie transformującym, zmieniającym postawy, nawyki, mindset. W każdym z tych zakresów użyjesz zupełnie innych narzędzi.

          Więc chcąc ustalić cel edukacyjny, zastanów się, czego najbardziej potrzebuje Twój klient. Jeśli są to konkretne informacje i inspiracje – będziesz się koncentrowała na jak najprostszym i najefektywniejszym przekazaniu wiedzy. Tutaj możesz wykorzystać formaty, takie jak podcast, blog czy posty na Facebooku. Nawet jeśli nie kojarzą Ci się z edukowaniem, to jednak dzięki tym formatom możesz dotrzeć do odbiorców i uzupełnić luki w ich wiedzy.

          Download (pobierz MP3) 

          iTunes (subskrybuj)

          iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

          Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

          techniki i narzędzia dla poszerzania kompetencji kursantów 

          [07:30] Natomiast jeśli wiesz, że Twój konkretny produkt ma poszerzyć kompetencje Twojego odbiorcy, to użyjesz jeszcze innych technik i narzędzi. Tu świetnie sprawdzą się wszelkiego rodzaju ćwiczenia, budowanie zespołów projektowych czy zadania, które odbiorca musi zrealizować. Dla takiego celu edukacyjnego polecam Ci wykorzystanie grup na Facebooku, gdzie możesz pogłębiać wiedzę odbiorców, a oni wymienią się doświadczeniami i zyskają przestrzeń do eksperymentów. W zależności od tego, w jakiej tematyce się poruszasz, pomyśl, jakie zadania interaktywne, pobudzające wyobraźnię i zmuszające odbiorcę do wykonywania pewnych czynności w jego codziennym życiu, pomogą mu zyskać świadomość w danym temacie. Im więcej praktycznych zadań wykona, tym bardziej się rozwinie w tej dziedzinie. 

          [10:50] Trzecim kształtem celu edukacyjnego jest proces transformacji klienta, czyli budowanie i rozwijanie pewnego rodzaju postaw. W tym zakresie dobrze sprawdzą się narzędzia wykorzystujące cykliczność i systematyczność – bo w przypadku budowania nowych postaw i umiejętności, które mają przynieść klientowi trwałą zmianę, trzeba zrobić coś większego. Tutaj także możesz wykorzystać grupy i fora, gdzie uczestnicy będą się wymieniać doświadczeniami. Zasugeruj klientowi prowadzenie dziennika, w którym opisze, co się u niego dzieje w danym zakresie. Możesz także codziennie wysyłać sms-y czy maile przypominające o różnych sprawach.

          JAKI TYP KLIENTA WYBRAĆ NA POCZĄTEK? 

          [14:47] Na samym starcie, kiedy dopiero projektujesz ten produkt, polecam Ci odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chciałabyś pracować z klientem masowym, czy w grupach kameralnych. Bo w obu tych przypadkach będziesz przekazywała swoją wiedzę w zupełnie inny sposób. Dla klientów masowych możesz otworzyć dostęp do jakiejś platformy lub wysyłać im wiadomości mailowe z linkami do dodatkowych materiałów. Natomiast w przypadku klientów kameralnych lepiej sprawdzi się grupa, forum dyskusyjne, gdzie uczestnicy będą mogli dzielić się ze sobą doświadczeniami. Dlatego tak ważne jest, czego potrzebują nasi klienci i co możemy im dostarczyć.

          Jeśli jesteś początkującą edukatorką, chciałabyś stworzyć swój pierwszy produkt i nie masz doświadczenia trenerskiego, to może być Ci trudno od razu zbudować duży program rozwojowy, który trwa kilka tygodni czy miesięcy i doprowadzi klientów do naprawdę dużych rezultatów. Skup się zatem na zbudowaniu czegoś minimalnego, co pozwoli Ci przetestować także siebie w roli edukatorki i sprawdzić gotowość odbiorców do pracy z Tobą. Jeśli natomiast jesteś bardziej zaawansowana, masz doświadczenie w onlajnie i offlajnie, to możesz z większą odwagą sięgnąć po bardziej rozwinięte formuły edukacyjne, takie jak programy rozwojowe czy cykle konsultacyjne albo nawet programy transformujące. 

          Jako edukatorka zdecyduj:

          –  co chcesz przekazać odbiorcom.
          – do jakiego miejsca chcesz ich doprowadzić
          – jakich prostych narzędzi użyć

            CEL EDUKACYJNY NIE JEST CELEM SPRZEDAŻOWYM 

            [18:25] Doprecyzowując cele edukacyjne, pamiętaj, aby odróżnić cel edukacyjny od celu sprzedażowego. W celach edukacyjnych opowiadasz odbiorcom o tej pięknej historii, której będą mogli doświadczyć, być jej bohaterami, kiedy będą z Tobą współpracowali, oraz o efektach rozwojowych, do których chcesz ich doprowadzić. Natomiast cele biznesowe będą przez Ciebie opisywane na innym poziomie i w inny sposób będziesz na nie patrzyła. Te cele nie interesują Twojego odbiorcy – one są dookreślone bardziej dla Ciebie.  

            [25:20] Więc podsumowując, zachęcam Cię, jako edukatorkę, abyś najpierw zdecydowała, co chcesz przekazać odbiorcom, do jakiego miejsca chcesz ich doprowadzić, a następnie użyła różnych prostych narzędzi (np. zaproszenie do rozmowy 1:1). W ten sposób zyskasz świadomość tego, z kim rozmawiasz i czy ta osoba faktycznie pasuje do Twojego programu rozwojowego. Nie skupiaj się na efekcie tych rozmów, ale poddaj się temu przepływowi energii pomiędzy Tobą a odbiorcami i zauważ, do czego Cię to może doprowadzić. 

             

            Projektowanie metod dydaktycznych // Julie Driksen

            1 / Problem Twojego studenta nie zawsze tkwi w braku jego wiedzy

            2 /Nasi kursanci najczęściej przychodzą już do nas z pewnymi doświadczeniami czy umiejętnościami, które nie są efektywne.

            3 / Każdy człowiek, który wchodzi do nowej przestrzeni rozwojowej, ma już pewien kontekst, w którym funkcjonuje.

            >>> Link do księgarni

            książka na dziś – PROJEKTOWANIE METOD DYDAKTYCZNYCH – juLIE dRIKSEN

            [28:00] W tym odcinku polecam Ci książkę „Projektowanie metod dydaktycznych” Julie Dirksen. Oto 3 myśli na wynos dla Ciebie.

            *Problem Twojego studenta nie zawsze tkwi w braku jego wiedzy. Jeżeli np. uczysz kogoś sprzedawać, to przekazanie wiedzy na ten temat zwykle nie wystarcza, żeby on zmienił swoje sposoby działania i przyzwyczajenia. Należy zastanowić się, czy klient, który ma problem ze sprzedawaniem, rzeczywiście potrzebuje rozległej wiedzy. Być może on potrzebuje jednego nowego narzędzia lub wykształcenia w sobie nowych umiejętności czy kompetencji. To, że masz wiedzę w danej dziedzinie, nie oznacza, że klienci oczekują, abyś ich nią zalała. Zwykle potrzebują czegoś głębszego, dokonania konkretnych zmian. I na tym warto się skupić.     

            **Nasi kursanci najczęściej przychodzą już do nas z pewnymi doświadczeniami czy umiejętnościami, które nie są efektywne. Rolą edukatorki jest nie tylko nauczenie ich czegoś nowego, ale też oduczenie rzeczy, które do tej pory robili błędnie. Jeśli projektując kurs, uświadomisz sobie, że proces oduczania będzie niezbędny, to będziesz musiała go uwzględnić, przez co wydłuży się ścieżka edukacyjna klienta.    

            ***Każdy człowiek, który wchodzi do nowej przestrzeni rozwojowej, ma już pewien kontekst, w którym funkcjonuje – przyzwyczajenia, nawyki, ale też pewne nastawienie do pracy z Tobą. Być może ma niezbędną wiedzę do rozwiązania swojego własnego problemu, ale jego nastawienie jest niewłaściwe. Twoim zadaniem, jako edukatorki przyszłości, jest zdiagnozowanie, gdzie leży przyczyna niepowodzeń klienta. Być może należy się jej doszukiwać właśnie w jego postawie.   

             

            Zbadaj potrzeby odbiorców

            Zbadaj potrzeby odbiorców

            • Gdzie szukać odbiorców do badania rynku?
            • Jak poznawać potrzeby i oczekiwania Twoich płacących klientów?
            • Na co zwrócić uwagę podczas rozmów i w jaki sposób szukać w wynikach badań wartościowych odpowiedzi dla Twojego biznesu?

            Autorka: Kaśka Żbikowska

            Jestem strategiem marketingu //
            Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

            Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

            Napisz do mnie: 
            kaska@digitalgirls.pl

             

            Znajdź swojego klienta

            [00:40] Tym razem opowiadam, jak odgadnąć, czego pragną nasi odbiorcy, jak i gdzie realizować badania potrzeb klientów, oraz jakich narzędzi użyć. Dzięki tej wiedzy będziesz mogła zaprojektować dla nich skuteczne i efektywne produkty edukacyjne.

            [01:40] Gdzie w ogóle robić badania potrzeb odbiorców? Jeśli masz już swoją społeczność, to sprawa jest łatwiejsza. Natomiast jeśli jeszcze jej nie masz, to na starcie przygotuj profil wymarzonego klienta, któremu najbardziej pomagasz i pomyśl, gdzie on w tej chwili przebywa, spędza czas i poszukuje rozwiązań swojego problemu. Znajdź go i zadaj mu kilka pytań. 

            [04:00] Jeśli masz profil na LinkedInie czy Instagramie, to pewne osoby obserwują już, co wrzucasz do sieci. I to są ludzie, których warto zapytać już na samym wstępie. Inną opcją jest stworzenie grupy – np. na Facebooku – w celu badania potrzeb. Pomyśl sobie, jak w kontekście Twojej specjalizacji i dziedziny zainicjować punkt startowy całego procesu badania potrzeb klientów, czyli zgromadzić ich wokół konkretnego zagadnienia i zadać im pytania. Odradzam Ci publikowanie formularzy i ankiet we wszystkich miejscach, jakie znasz w sieci. Trudno wtedy wyodrębnić profil wymarzonego klienta, więc takie wyniki nie są wartościowym materiałem do pracy nad konkretnym produktem cyfrowym. Zdecydowanie lepiej jest zaproponować odbiorcom – w Twojej własnej przestrzeni lub w innych zaprzyjaźnionych – pewnej  wartości, którą otrzymają, jeśli się z Tobą skontaktują. Tu możesz zaoferować krótką konsultację, gdzie odpowiesz na jeden problem z danej dziedziny. Podczas rozmowy zapiszesz słowo w słowo to, co powie ta osoba, a następnie zadasz pogłębione pytania w tym zakresie. To coś na zasadzie wywiadu pogłębionego, który przynosi naprawdę dobre efekty. Odbiorcy bardzo chętnie pomogą w budowaniu rozwiązania dla ich problemów, ale muszą wiedzieć, jaką korzyść będą mieli z tej rozmowy czy wypełnienia ankiety.  

            Download (pobierz MP3) 

            iTunes (subskrybuj)

            iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

            Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

            ZBADAJ, CZEGO PRAGNIE TWÓJ ODBIORCA 

            [09:00] Drugą istotną kwestią jest to, abyś podczas jednej takiej konsultacji czy ankiety badała tylko jedno zagadnienie. Bardziej skup się na tym, aby dogłębnie poznać problem klienta, niż aby on opowiedział Ci o wszystkich swoich bolączkach. 

            [12:00] Trzecia ważna sprawa to – w jaki sposób rozpocząć badanie potrzeb i jakich narzędzi użyć. Jestem fanką design thinking. Gorąco polecam Ci narzędzie, po które sięgam zawsze, kiedy projektuję i tworzę nowy produkt edukacyjny. Jest to mapa empatii (szablon znajdziesz w notatkach z tego odcinka), która pomaga znaleźć precyzyjne odpowiedzi na kilka różnych zagadnień związanych z Twoim odbiorcą. Dwa najważniejsze pytania, które pozwala nam zadać, to: czego pragną nasi odbiorcy i czego się boją.

            NIECH TWÓJ KLIENT CIĘ ZACIEKAWI 

            Musisz doprowadzić swojego odbiorcę do tych odpowiedzi – czasami bardzo krętą ścieżką, z dużą cierpliwością. Moim ulubionym sposobem jest poproszenie odbiorcy, aby opowiedział mi o swojej codzienności, o tym, w jaki sposób w tej chwili sobie radzi z tymi zagadnieniami, z jakich możliwości i narzędzi korzystał do tej pory, z kim pracował, jak mu szło. To mi daje kompletny obraz, jak mój odbiorca dotychczas radził sobie z tymi tematami.

            Spójrz z życzliwością i otwartością na osoby, którym chciałabyś świadczyć usługi. Jeśli nie będziesz ciekawa, kim są ci ludzie i jak wygląda ich codzienne życie, to niestety z dużym prawdopodobieństwem Twoje produkty edukacyjne nie będą odpowiadały ich potrzebom.

            Dlatego myśl o sobie jak o edukatorce, która służy odbiorcom i zamienia swoje talenty, wiedzę w coś, co stanowi dla nich ogromną wartość

            Myśl o sobie jak o edukatorce, która służy odbiorcom i zamienia swoje talenty, wiedzę w coś, co stanowi dla nich ogromną wartość

              Metoda Lean Product // Dan Olsen

              1 / Nasi klienci i my, jako projektantki, funkcjonujemy w przestrzeni rozwiązań i przestrzeni problemów.

              2 / Głównym celem etapu badania potrzeb jest odkrycie zaniedbanych pragnień klientów.

              3 / Naszym zadaniem nie jest poszukiwanie klientów, bo oni już są. 

              >>> Link do księgarni

              książka na dziś – metoda lean product – dan olsen

              [16:00] W tym odcinku opowiadam o e-booku „Metoda lean product” Dana Olsena. Oto 3 ważne myśli dla Ciebie. 

              *Nasi klienci i my, jako projektantki, funkcjonujemy w przestrzeni rozwiązań i przestrzeni problemów. W tej pierwszej znajduje się każdy produkt, z którego korzysta klient. W drugiej natomiast – wszystkie potrzeby, bolączki, wzywania, które chciałabyś zaspokoić swoimi produktami. Podczas rozmów zadajesz pytania z obu tych przestrzeni. Niektórzy klienci łatwiej poruszają się w jednej, a inni w drugiej, dzięki czemu możesz świadomiej manewrować pytaniami i przeprowadzić ich przez wywiad pogłębiony.  

              **Głównym celem etapu badania potrzeb jest odkrycie zaniedbanych pragnień klientów. Klient wie, że je ma i może nawet próbował je rozwiązać, ale jak dotąd bezskutecznie. Istnieją także niewypowiedziane potrzeby, które on odczuwa, ale nie potrafi ich wyrazić podczas rozmowy pogłębionej. Są też nieuświadomione potrzeby, które przychodzą mu do głowy dopiero wtedy, gdy Ty o nich wspomnisz lub przedstawisz mu prototyp rozwiązania. 

              ***Naszym zadaniem nie jest poszukiwanie klientów, bo oni już są. Dlatego należy skoncentrować się odkrywaniu niezaspokojonych, czasami nieuświadomionych potrzeb, stworzeniu rozwiązania i zaproponowaniu tej wartości w formie wymiany, czyli sprzedaży produktów. To odziera sprzedaż z wszelkich lęków, bo jesteśmy bardziej świadome wartości, jaką dajemy.    

               

              Pin It on Pinterest