Jak sprzedawać w trybie ciągłym lub organizując kampanie?

Jak sprzedawać w trybie ciągłym lub organizując kampanie?

  • Czym różnią się kampanie od sprzedaży ciągłej?
  • Dlaczego wybór formatu czy sposobu sprzedaży Twoich produktów cyfrowych musi być dopasowany do klienta i do Ciebie?
  • Moja magiczna Formuła PIN – niezbędna do wzrostu każdej sprzedaży!

Autorka: Kaśka Żbikowska

Jestem strategiem marketingu //
Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

Napisz do mnie: 
kaska@digitalgirls.pl

 

Jak sprzedawać kursy online w trybie ciągłym lub organizując kampanie?

[01:00] To kontynuacja poprzedniego odcinka. Dziś opowiadam o sprzedaży pomiędzy kampaniami i sprzedaży ciągłej, czyli otwartej przez cały czas.

[03:28] Czym w ogóle są kampanie i czym jest sprzedaż ciągła? W odcinku DG32 mówiłam, jak zaplanować wszystkie działania zmierzające do wypuszczenia Twojego kursu online na rynek. W przypadku pierwszego, jak i kolejnego produktu możesz wybrać formułę, w której organizujesz dedykowaną kampanię. Polega to na stworzeniu konkretnego harmonogramu, Roadmapy takiej kampanii, gdzie planujesz, że będziesz sprzedawała swój produkt rozwojowy online np. raz na kwartał. Aby w ogóle doszło do tej sprzedaży, musisz zaplanować konkretne działania pomiędzy tymi terminami.

Być może myślisz, że wariant czterech kampanii w roku zapewni więcej przestrzeni i czasu na inne działania, a sprzedaż ciągła kojarzy Ci się z takim permanentnym trybem „sprzedaję”. W rzeczywistości wcale nie jest tak, że przy kampanii myślisz o tym tylko raz na kilka miesięcy, a przy sprzedaży ciągłej główkujesz non-stop. W obu przypadkach chodzi przecież o to, aby Twój biznes był stabilny i zapewniał konkretne przychody wynikające z Twoich działań.

[07:30] Za każdym razem – i w jednej, i w drugiej formule – w grę wchodzi nie tylko sprzedawanie, ale także obsługa klienta, odpowiadanie na maile, podłączanie nowych kursantów do platformy, wysyłanie im wiadomości itd. I tutaj rzeczywiście jest różnica, bo np. w przypadku kampanii wpuszczasz nowych kursantów, wysyłasz maile startowe tylko cztery razy w roku, a w sprzedaży ciągłej robisz to częściej. Zauważam też, że kiedy moje klientki wybierają sprzedaż ciągłą, to po jakimś czasie czują się zmęczone mówieniem wiecznie o tym samym. Dlatego, żeby sprzedawać ciągle, musisz być nie tylko ekspertką, ale także prawdziwą pasjonatką tematu, w którym się poruszasz.

Download (pobierz MP3) 

iTunes (subskrybuj)

iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

Z czego się składa dobry produkt online i dlaczego nie chodzi o jego treść?

[11:30] Pamiętaj jednak, że żadna z decyzji nie jest raz na zawsze. Jeżeli teraz zdecydowałaś, że idziesz w stronę kampanii sprzedażowych, to nie oznacza, że kiedyś nie zmienisz tej formuły na sprzedaż ciągłą. I odwrotnie. Możesz nawet oferować niektóre produkty w kampanii, a inne w sprzedaży ciągłej. Wszystko zależy od tego, w czym pomagasz.

[13:00] W ciągu kilku lat swojej działalności wypuściłam ponad trzynaście różnych formatów programów i kursów online. Jeden z nich to #DigitalGirlsAcademy – sześciomiesięczny program rozwojowy dla przedsiębiorczyń, który sprzedawałam raz do roku w formule kampanii. Był to mój produkt premium, do którego zapraszałam maksymalnie 30 osób w każdej edycji, a kampanię realizowałam przez kilka miesięcy. Jednym ze sposobów sprzedaży było zorganizowanie #ProductFactory dotyczącego wypuszczania na rynek pierwszego minimalnego produktu cyfrowego. Dwie jego edycje same w sobie były produktem, ale też stanowiły wstęp do większej kampanii dla wspomnianej już Akademii.

Całkowicie inną formułą był natomiast #Exciter, z założenia program abonamentowy w sprzedaży ciągłej, który nie miał kampanii sprzedażowej inicjującej nowy moduł czy sezon – był  dostępny w moim sklepie przez cały czas. Z perspektywy czasu stwierdziłam, że ten program nie do końca spełniał swoje założenia, bo osoby wchodzące na pokład miały od razu dostęp do wszystkich materiałów na platformie, a w rezultacie mogły poczuć się przytłoczone ogromem formatów czy wiedzy.

Dopiero kiedy zrozumiałam, że nie chodzi o sprzedawanie gigabajtów treści – nawet tych bardzo wartościowych – tylko o uproszczenie życie moim klientkom, zamknęłam #Exciter i otworzyłam swój najnowszy program #SHIFT. Jest on jasną, intuicyjną i powtarzalną ścieżką – od pomysłu na produkt cyfrowy do wypuszczenia go na rynek, pozyskania pierwszych klientów i automatyzacji związanych z tym działań.

Te wszystkie doświadczenia dały mi wiedzę praktyczną, w jaki sposób chcę pracować z moimi klientkami.

Wybór formatu treści musi być dopasowany do klienta i do Ciebie.

[17:30] Mówię o tym, abyś pamiętała, że wybór formatu czy sposobu sprzedaży Twoich produktów cyfrowych musi być dopasowany do klienta i do Ciebie.

Wskazówka. Jeżeli jeszcze nie do końca znasz swoje zasoby i możliwości jako przedsiębiorcy, to nie porywaj się na coś wielkiego. Nie planuj od razu kampanii na rok, dwa czy trzy lata, ale zdecyduj się na zrobienie jej raz, sprawdzenie się w tej roli i wyciągnij z tego wnioski. Jeśli wypuszczasz pierwszy produkt – zrób to z kampanią sprzedażową, przejdź wszystkie kroki, które doprowadzą Cię do płacących klientów. Dopiero wtedy eksperymentuj dalej, np. wypuszczając produkt w sprzedaży ciągłej. W ten sposób sprawdzisz, z którą z tych formuł jest Ci po drodze.

[20:30] W swoich procesach sprzedażowych – w kampanii czy w sprzedaży ciągłej – kieruj się moją autorską formułą PIN, składającej się z trzech kluczowych elementów skutecznego procesu sprzedażowego: Pilność, Indywidualizacja i Niedostępność.

W swoich procesach sprzedażowych kieruj się moją autorską formułą PIN, składającą się z trzech kluczowych elementów skutecznego procesu sprzedażowego: 

  • Pilność 
  • Indywidualizacja 
  • Niedostępność.

pilność, indywidualizacja i niedostępność.

Pilność – poczucie ograniczonego czasu na podjęcie decyzji o zakupie Twojego programu – odbiorcy muszą podjąć decyzję w konkretnym okresie, np. tylko do piątku do północy. Takie wezwania do działania powodują w odbiorcach poczucie, że decyzja jest do podjęcia w tej chwili, tak jakby szansa miała się już więcej nie powtórzyć. To pozwala wyłonić osoby, które już dzisiaj są gotowe do pracy z Tobą. Tutaj też dobrze sprawdza się organizowanie czasowych promocji – i wcale nie chodzi o obniżkę cen. Bardziej skup się na tym, co jeszcze możesz dać klientom, którzy podejmą decyzję w okresie pilności – poszukaj w swoich dotychczasowych materiałach czegoś, co będzie takim bonusem, świetnym dopełnieniem kursu. Natomiast jeśli masz produkt w sprzedaży ciągłej, to nie rób obniżki w konkretnych terminach, bo nikt nie kupi od Ciebie w okresach poza promocjami.

Indywidualizacja – otwarte podejście 1:1, dostrzeżenie odbiorcy, zareagowanie na maila od niego, pokazanie, że jest dla Ciebie ważny. To buduje most pomiędzy Wami i bardzo silne powiązanie, które być może poskutkuje sprzedażą. Klienci lubią płacić osobom, które już dały im coś wartościowego, dostrzegły ich, weszły z nimi w relację i dla których nie są anonimowymi odbiorcami. Przykład. Kiedy ktoś zaczyna obserwować moje konto na Instagramie, to odwiedzam jego profil, sprawdzam, jak ma na imię i wysyłam wiadomość z podziękowaniem, zwracając się do tej osoby po imieniu. Reakcja ludzi przerasta moje oczekiwania. Wchodzą ze mną w rozmowę, odpowiadają na moje pytania. To nie tylko buduje relację między nami, ale także pozwala mi poznać moich odbiorców, aby jeszcze lepiej im służyć.

Niedostępność – oferta nie jest dostępna dla wszystkich, ma ograniczoną liczbę miejsc; dostęp do kursu jest tylko zaawansowanych albo np. Twoja oferta jest tylko dla uczestników Twojego webinaru, dostępnego jedynie przez kilkanaście godzin.

Buntownicy // Adam Grant

1 / Kreatorzy i wizjonerzy nie przychodzą na świat wyposażeni w jakąś biologiczną odporność na ryzyko

2 / Przedsiębiorca nie podejmuje ekstremalnego ryzyka, ale zarządza ryzykiem i analizuje, jak najlepiej wykorzystać swoje zasoby.

3 / Oryginalność nie jest raz na zawsze sztywno ustaloną cechą.

>>> Link do księgarni

książka na dziś – buntownicy – Adam grant

[35:00] Tym razem polecam książkę „Buntownicy” Adama Granta, z której wyjęłam 3 inspirujące myśli.

*Kreatorzy i wizjonerzy nie przychodzą na świat wyposażeni w jakąś biologiczną odporność na ryzyko. To taki mit, że osoby, które wywarły największy wpływ w dziedzinie nauki i biznesu, były biologicznie uwarunkowane do tego, by podejmować aktywne działania. Nie rodzisz się buntownikiem i kreatorem – nie masz tego w swoim DNA – ale możesz się nim stać. Jeśli chcesz zmienić coś w świecie, to masz do tego przestrzeń.

**Słowo entrepreneur – czyli przedsiębiorca – ma swoje początki w języku francuskim, gdzie oznaczało osobę podejmującą ryzyko. „W przypadku przedsiębiorców, którzy w trakcie rozkręcania własnego biznesu nadal wykonują swoją dotychczasową pracę, prawdopodobieństwo, że ich projekt zakończy się niepowodzeniem, jest o 33% mniejsze niż w przypadku tych, którzy rezygnują ze swojej dotychczasowej pracy”. Przedsiębiorca nie podejmuje ekstremalnego ryzyka, ale zarządza ryzykiem i analizuje, jak najlepiej wykorzystać swoje zasoby. Może myślisz, że nie nadajesz się do tego, aby postawić wszystko na jedną kartę. A ja Ci mówię, że można łączyć różne role w swoim życiu i uzyskać dobre efekty, nie tracąc zdrowia ani dobrego samopoczucia.

***Oryginalność nie jest raz na zawsze sztywno ustaloną cechą. Oryginalność to wolny wybór. Tworzenie własnych formatów treści, tak jak sobie wymarzyłaś, słuchanie siebie i projektowanie rozwiązań, z których będziesz dumna, jest świadomym wyborem. Każdego dnia możesz podejmować decyzję o wejściu na ścieżkę twórczej odwagi i decydować, w którą stronę poprowadzisz swoich klientów.

90 dni do startu sprzedaży Twojego kursu online, czyli zaplanuj kampanię

90 dni do startu sprzedaży Twojego kursu online, czyli zaplanuj kampanię

  • Krok 1: Zaprojektowanie i przygotowanie planu kampanii (pre-launch).
  • Krok 2: Przeprowadzenie przedsprzedaży oferty, kontakty z klientami i budowanie zaufania (pre-sale).
  • Krok 3: Sprzedawanie i zarabianie na kursie online w 5-dniowym oknie sprzedażowym.

Autorka: Kaśka Żbikowska

Jestem strategiem marketingu //
Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

Napisz do mnie: 
kaska@digitalgirls.pl

 

Zaprojektuj sprzedaż swojego kursu online

[00:46] To odcinek poświęcony planowaniu kampanii sprzedażowej i etapom poprzedzającym wypuszczenie kursu online na rynek. Opowiadam o mojej autorskiej ścieżce LAUNCH ROADMAP, którą wykorzystuję przy projektowaniu kampanii dla każdego nowego produktu. Tym razem nie skupiam się na samym procesie powstawania kursu, tylko na działaniach, które doprowadzą do jego sprzedaży.

[02:41] Pierwszą ważną rzeczą jest przygotowanie planu kampanii. Pod hasłem kampania mam na myśli cały ten proces rozpoczynający się w Twojej głowie, w Twoim sercu, który potem przenosisz do różnych aplikacji, notesu i finalnie wdrażasz w życie. Twoja kampania powinna zacząć się w Tobie. Zanim zakomunikujesz coś światu, musisz zaplanować, jakie cele stawiasz przed sobą i tą kampanią. Niezależnie, czy jest to Twój pierwszy, czy kolejny produkt – pomyśl, jakie są Twoje cele i jaki rezultat chcesz osiągnąć. Nie chodzi jedynie o cel finansowy, ale o szersze powody Twojego działania. Co ważne, nie porównuj się z innymi osobami – które są np. w innym momencie swojego rozwoju – tylko z samą sobą z poprzednich okresów. Zapisz sobie, z czym startujesz, jaka jest Twoja gotowość do działania, ile masz czasu na przeprowadzenie tej kampanii, jakimi zasobami dysponujesz – czy robisz to samodzielnie, czy np. z pomocą VA, czy to Twój pierwszy produkt, czy kolejny, czy masz już zaangażowaną społeczność itd. 

[05:25] Jednym z elementów przygotowania kampanii jest także wyciągnięcie wniosków z Twoich dotychczasowych działań. Nawet jeśli jeszcze nie wypuszczałaś produktów na rynek – przeanalizuj, co mówili do Ciebie odbiorcy, o czym pisali, komentując Twoje posty w social mediach, w wiadomościach do Ciebie, w ankietach itd. Na bazie wiedzy, którą wyniesiesz z kontaktów, rozmów z obserwującymi i klientami, zbudujesz fundamenty pod całą kampanię. Wyciągniesz cytaty, zagwozdki, którymi dzieliły się z Tobą te osoby. Ich słowa i doświadczenia wykorzystasz na każdym etapie kampanii. 

Download (pobierz MP3) 

iTunes (subskrybuj)

iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

nIE ZAPOMINAJ O KONTAKTACH Z KLIENTAMI, czyli krok 2

[07:00] Kiedy masz już plan, możesz przystąpić do okresu PRE-LAUNCHU – zapowiedzi, który – zwłaszcza jeśli startujesz z pierwszym produktem – powinien rozpocząć się na co najmniej 90 dni przed sprzedażą właściwą. To drugi krok na Roadmapie i taki moment, w którym zaczynasz myśleć, jak zapowiedzieć to, nad czym pracujesz. Kiedy zapowiadasz, że już za 3 miesiące będziesz miała coś dla swoich odbiorców, nie musisz mieć wtedy jeszcze gotowego produktu. Możesz dopiero zaczynać pracę nad nim, ale masz już w sobie gotowość i pewność co do wypuszczenia go na rynek.

Ten etap warto zacząć od przygotowania prostej strony sprzedażowej. Zamieść na niej minimum treści – jedynie konkret związany z Twoją specjalizacją. Dołącz też prosty formularz zapisu, aby odbiorcy mogli zostawić Ci swój adres e-mail. W ten sposób zadeklarują, że są zainteresowani Twoim rozwiązaniem ich potrzeb i chcą otrzymać więcej informacji. Na tym etapie edukujesz Twoich odbiorców, budzisz w nich poczucie świadomości, że oni mają jakąś potrzebę do zaspokojenia. Występujesz już wtedy w roli ekspertki, partnerki i przewodniczki w tym procesie. Nie zapominaj jednak o bardzo ważnej rzeczy.

Kiedy już pozyskasz adresy e-mail do tych osób i obiecasz im, że będziecie w kontakcie w ramach tematu, którym są zainteresowani, to naprawdę bądź z nimi w kontakcie!

Nie może być tak, że budujesz swoją markę ekspercką i obiecujesz odbiorcy, iż za 3 miesiące wypuścisz kurs online rozwiązujący jego potrzebę, a w tym czasie nie odzywasz się do niego ani razu. Wszystko musi opierać się na fundamencie budowania partnerskich relacji z Twoimi odbiorcami i wspierania się nawzajem. 

dOBRZE ZAPROJEKTOWANA PRZEDSPRZEDAŻ KLUCZEM DO SUKCESU

[12:36] Kolejnym krokiem na Roadmapie jest PRE-SALE, czyli przedsprzedaż. Polecam Ci zrobienie przedsprzedaży, czyli szybkiego sprzedażowego okna – otwarcia możliwości zakupu Twojego produktu, nawet kiedy nie jest on jeszcze gotowy, ale już wiesz, jak chciałabyś go poprowadzić. W okresie robienia zapowiedzi dowiesz się bardzo dużo o osobach zapisanych na Twoją listę oczekujących, dzięki czemu jeszcze lepiej zrozumiesz, jak możesz im realnie pomóc. Te informacje zwrotne będziesz mogła wykorzystać w okresie przedsprzedaży. Pamiętaj, że jeszcze bardziej zbliżasz się do swoich odbiorców, kiedy mówisz ich językiem. W tym czasie podejmiesz też decyzję, jakie materiały, formaty czy ćwiczenia zaproponujesz w ramach kursu. Rekomenduję Ci zorganizowanie przedsprzedaży od 1 miesiąca do 2 tygodni przed uruchomieniem Twojego głównego okresu sprzedażowego.

Osobom zapisanym na listę oczekujących możesz zaproponować specjalną cenę albo jakiś bonus lub niespodziankę − tak, aby poczuli się wyjątkowo. To moment, w którym już sprzedajesz i dajesz tym ludziom konkretną wartość, kiedy oczekują na start Twojego kursu. Staraj się zaprojektować to wszystko tak, aby pozyskać minimalną grupę klientów, wystarczającą do uruchomienia tego kursu. Cała przedsprzedaż jest nie tylko po to, abyś uzyskała przychody w swoim biznesie, ale także znalazła osoby, które już dzisiaj są w stanie poświęcić Ci swój czas i uwagę w trakcie prowadzenia przez Ciebie kursu. Te osoby będą najważniejszymi klientami, bo jako pierwsze podejmą decyzję o płatnej współpracy z Tobą i tym samym potwierdzą, że mają problem, który Ty możesz rozwiązać. 

[18:00] Osoby, które dokonają zakupu Twojego kursu w przedsprzedaży, powinny być przez Ciebie otoczone ciepłem, życzliwą opieką i zainteresowaniem. Staraj się nawiązać z nimi jeszcze bliższe relacje. Rozmawiaj z nimi, buduj most między nimi a Tobą. Dzięki temu zyskasz większą świadomość, co finalnie powinno znaleźć się w Twoim kursie.

Osoby, które dokonają zakupu Twojego kursu w przedsprzedaży, powinny być przez Ciebie otoczone ciepłem, życzliwą opieką i zainteresowaniem.

Staraj się nawiązać z nimi jeszcze bliższe relacje. Rozmawiaj z nimi, buduj most między nimi a Tobą.

Dzięki temu zyskasz większą świadomość, co finalnie powinno znaleźć się w Twoim kursie.

    Zacznij sprzedawać

    [21:40] Ostatni krok na Roadmapie to LAUNCH – sprzedaż, czyli moment otwarcia sprzedaży dla wszystkich. Zazwyczaj trwa on od 5 do 7 dni przed uruchomieniem Twojego kursu online. W tym czasie realizujesz wszystkie swoje wcześniejsze założenia, np. wysyłasz sekwencję e-maili do Twoich odbiorców (dobrze, żebyś na końcu każdego maila zadawała im jakieś pytanie), robisz live’y na Facebooku czy spotykasz się z nimi na Instagramie. To także dobry moment na aktualizację Twojej strony z ofertą, do której możesz dodać np. sekcję FAQ.

    Skup się na dokonaniu takiej uczciwej, partnerskiej wymiany ze swoimi odbiorcami. Staraj się też nie przedłużać okresu sprzedaży − np. do dwóch tygodni − bo wtedy klienci nie będą mieli tego poczucia, że warto kupić ten kurs właśnie teraz. 

    Całą Roadmapę znajdziesz w pliku pdf dołączonym do notatek z tego podcastu oraz tutaj >> ROADMAPA

    Magia słów // Joanna Wrycza-Bekier

    1 / Drabina abstrakcji to narzędzie pozwalające płynnie przeskakiwać od konkretu do abstrakcji.

    2 / Konkret a abstrakcja. Jak poruszać się pomiędzy tymi dwoma płaszczyznami?

    3 / Unikaj wampirów energetycznych w swoich tekstach, np. strony biernej.

    >>> Link do księgarni

    książka na dziś – Magia Słów – Joanna Wrycza-Bekier

    [31:00] Książka „Magia słów”, którą tym razem polecam, pomoże Ci w tworzeniu tekstów do kampanii sprzedażowych. Wyjęłam z niej 3 inspirujące myśli dla Ciebie.

    *Drabina abstrakcji to narzędzie pozwalające płynnie przeskakiwać od konkretu do abstrakcji. Żeby odpowiedzieć na potrzeby swoich odbiorców, nawiązać z nimi relacje, musisz wejść w ich buty, poczuć to, co oni czują i opisać to. W swoich tekstach nie możesz zapominać o konkretach. W przeciwnym razie wydadzą się one odbiorcy zbyt abstrakcyjne, by mogli się z nimi utożsamić. Autorka książki „Magia słów” Joanna Wrycza-Bekier podpowiada, jak wydobyć ten konkret, znaleźć słowa, które precyzyjniej opiszą to, co te osoby powinny poczuć w danym temacie.

    **Konkret a abstrakcja. Kiedy piszesz tekst, to używasz konkretnych pojęć, imion bohaterów. W swojej opowieści używaj imion dotychczasowych klientek, pokazuj konkretne przykłady i sytuacje, a także nazywaj swoje produkty konkretnym tytułem, np. „Kurs pisania tekstów”. Im większy konkret, tym lepiej, bo odbiorcy poczują, że nie mówisz o czymś fikcyjnym. Zwracaj uwagę na szczegóły, zwłaszcza przy okazji projektowania stron i maili sprzedażowych. 

    Na poziomie abstrakcji natomiast wywołujesz emocje, samopoczucie, jakie ma odbiorca, kiedy czyta Twój tekst, ożywiasz wewnętrzne doświadczenia, przeżycia oraz wspomnienia. Stosuj metafory, przenośnie, porównania – wszystko, co pozwoli Twojemu odbiorcy poczuć to, o czym mówisz i np. przenieść się myślami do przyszłości, którą chcesz wykreować dzięki pracy w Twoim kursie.    

    ***Unikaj wampirów energetycznych w swoich tekstach. Jednym z nich jest strona bierna, która powoduje marazm, wrażenie statyczności, braku energii. Jeśli chcesz zachęcić odbiorców do pewnej aktywności, tchnij energię w swoje teksty. Pomoże Ci w tym strona czynna.

    Mastermind to silnik Twojego solo-biznesu

    Mastermind to silnik Twojego solo-biznesu

    • Czym jest mastermind (a czym nie jest)?
    • Jak znaleźć najlepszą grupę mastermind dla siebie (albo ją stworzyć)?
    • Dla kogo taka forma rozwoju jest odpowiednia i na jakim etapie jego biznesowej drogi?

    Autorka: Kaśka Żbikowska

    Jestem strategiem marketingu //
    Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

    Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

    Napisz do mnie: 
    kaska@digitalgirls.pl

     

    Mastermind jako przestrzeń dla Twojego rozwoju

    [00:39] Tematem tego podcastu jest mastermind. Opowiadam, w jaki sposób możesz znaleźć lub stworzyć dla siebie taką przestrzeń do rozwoju. 

    [02:38] Zacznijmy od tego, dlaczego mastermind to silnik dla Twojego solo-biznesu? Przede wszystkim jest to forma grupowego rozwoju – wiele osób mówi nawet, że to coś na kształt grupowego coachingu. Taka grupa często ma mentora-prowadzącego, najczęściej jest formowana w internecie i zrzesza osoby na podobnym etapie rozwoju biznesu, projektu lub mające inne wspólne mianowniki, jeśli chodzi o cechy, osobowość lub wartości. Niektóre grupy nie mają swojego mentora − spotkania prowadzą członkowie grupy na zmianę. Czasami jest ? – osoba przewodząca całemu spotkaniu, która dba o jego przebieg, ale nie bierze w nim aktywnego udziału. W moich mastermindach wszystkie członkinie mają przestrzeń do wyrażenia swojej opinii lub zadania pytania, a ja, jako mentorka, dbam o strukturę spotkania i aby każda uczestniczka miała czas na przedstawienie swojego problemu lub prośbę o feedback. Dzielę się swoim doświadczeniem, praktyką, dlatego bliżej jest mi do mentorki niż do coacha. Dla mnie mastermind jest skuteczną formą rozwoju dla osób, które potrzebują wsparcia i konsultacji w swoich wyzwaniach, kiedy czują się samotne w swoim biznesie. Te osoby na co dzień świadczą usługi innym, ale same potrzebują wsparcia i spojrzenia na jakiś temat z różnych perspektyw. 

    [06:19] Sama wiem, jak czułam się przed mastermindem – byłam liderką szybko rosnącej społeczności, w której większość osób polegała na mnie i czasem czułam się w tym osamotniona, bo nie zawsze mogłam porozmawiać z kimś, kto znałby temat od podszewki. Wiele z nas chce pomagać innym, ale czujemy się w tym osamotnione, bo nie ma wokół nas osób, które by pomogły, wsparły, z którymi mogłybyśmy dzielić się przemyśleniami, fuckupami, efektami sprzedażowymi i otrzymać to, czego aktualnie potrzebujemy. Dlatego mastermindy to niesamowite silniki dla biznesu. Taka grupa może się składać z kilku do kilkunastu osób. Ja jestem zwolenniczką dwóch rodzajów mastermindów. 

    [09:13] Mastermind dwuosobowy – to spotkania 1:1, które organizuję z osobami, z którymi jest mi „po drodze” − np. w formie rozmów telefonicznych − podczas których wzajemnie się inspirujemy. Drugi rodzaj mastermindów to grupy pięcio- lub sześcioosobowe. Super działa, kiedy chcesz zrealizować swoje cele w ekspresowym tempie, w towarzystwie podobnie myślących osób, z praktykiem na czele. 

    Download (pobierz MP3) 

    iTunes (subskrybuj)

    iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

    Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

    Trzy najbardziej charakterystyczne i najważniejsze cechy grupy mastermind

    [13:23] Po pierwsze stała i powtarzalna struktura spotkań (w moim przypadku odbywają się zazwyczaj co dwa tygodnie i trwają do dwóch godzin, gdzie każda uczestniczka ma czas dla siebie). Zaczynamy od podsumowania, jak wyglądał okres, w którym się nie widziałyśmy, a potem jest czas na tzw. gorące krzesła, kiedy każda uczestniczka ma swój kwadrans i robimy burzę mózgów w temacie, który jest na ten moment ważny dla tej osoby. Na końcu każda uczestniczka ma chwilę na podsumowanie tego, z czym wychodzi z tego spotkania oraz jakie ma plany na najbliższe dwa tygodnie. Te dwa tygodnie są wystarczające, by zobaczyć jakiś progres, który jest jednym z najważniejszych elementów każdej grupy mastermind. Bez mierzenia postępów i porównywania siebie sprzed tych dwóch tygodni, żadna grupa mastermind nie da odpowiedniej wartości. 

    [17:38] Drugą cechą mastermindu jest jego konkretny rytm. Aby ten proces był efektywny, wszystkie osoby powinny uczestniczyć w spotkaniach na żywo. Bez sensu, jeśli na spotkaniu jest jedna lub dwie osoby z pięciu, bo nie dadzą sobie tej wartości, którą można wygenerować jako ten mastermind – mega umysł, który tworzy się z synergii naszych potencjałów, doświadczeń i tego, co wnosimy. 

    [19:00] Trzecią cechą jest feedback, którego każda uczestniczka potrzebuje. Kluczowe jest to, że musi doprecyzować, czego konkretnie oczekuje. Im precyzyjniej to określi, tym lepsze efekty uzyska. A więc mastermindy uczą dookreślania naszych celów i potrzeb. Nieodzownym elementem grup mastermind, które ja prowadzę, jest tajna grupa na Facebooku, poprzez którą kontaktujemy się pomiędzy spotkaniami. Ważna rzecz − jeśli sama planujesz stworzyć grupę mastermind − zadbaj o to, aby jak najefektywniej wykorzystać Wasz czas na spotkaniach. Tajna grupa na Facebooku może pomóc lepiej przygotować się do spotkania Tobie i uczestniczkom. Np. w naszej grupie uczestniczki opisują wyzwania, z którymi zamierzają wskoczyć na gorące krzesło podczas kolejnego spotkania, po to, żeby później „na żywo” nie tracić czasu na opowiadanie kontekstu sprawy, tylko z miejsca rozwiązywać te zagadnienia.

    Jak mastermind może wpłynąć na Twój zawodowy rozwój?

    [23:11] Do czego mastermind przydał się uczestniczkom jednej z prowadzonych przeze mnie grup i czym różnił się od innych form rozwoju, które znały z autopsji?    

    Joasia Glinkowska-Garwicka dołączyła z intencją poukładania swoich pomysłów i stworzenia swojego planu działań na najbliższe miesiące. Mówi o tym, że mastermind pozwolił jej ruszyć z miejsca. Miała już w głowie zaplanowaną swoją ścieżkę, ale w naszej grupie wywróciłyśmy jej plan do góry nogami i wspólnie ułożyłyśmy te puzzle. Sama Joasia mówi, że bez swojej strony internetowej i obecności w mediach społecznościowych zrobiła przedsprzedaż pierwszego kursu online i sprzedała 10 miejscówek. Na finiszu naszej trzymiesięcznej pracy mastermind, miała na ukończeniu swój kurs trwający miesiąc – to świetny efekt. Oczywiście nie zaczynała od zera – ma wieloletnie doświadczenie – ale ogrom możliwości czasami potrafi nas przytłoczyć i wybranie czegoś kluczowego jest najtrudniejszym elementem układanki. Dlatego Asia potwierdza, że ta formuła jest praktyczna i efektywna, a skład sześcioosobowy jest tylko na plus. Obserwowała, jak wiele robiły dziewczyny w ciągu tych dwóch tygodni i to także motywowało ją do działania − nie chciała pozostać w tyle, chciała wywiązać się z wyznaczonych przez siebie celów. 

    [27:47] Ania Grabowska-Krupa rozpoczęła nasze spotkania od poukładania tego, co najważniejsze na teraz − na którym produkcie i temacie się skupić. To częste wyzwanie kreatywnych osób, mających mnóstwo pomysłów, dla których doba jest za krótka. Dla Ani praca w mastermindzie wymagała przede wszystkim przemyślenia i skategoryzowania tego, co dokładnie potrzebuje zrobić w swoim biznesie, by ruszyć tę machinę i zacząć zarabiać. Podczas naszych spotkań pracowała nad dwoma swoimi produktami – opracowała koncepcję stacjonarnych warsztatów akwarelowych oraz pomocy innym przedsiębiorczym dziewczynom w budowaniu stron na WP na szablonie DIVI. Teraz prowadzi płatne konsultacje na ten temat. Mocno podkreśla, że dzięki udziałowi w mastermindzie ma ogarniętą sekwencję maili pod sprzedaż tych konsultacji oraz mały kurs o tworzeniu stron internetowych, który przyciągnie uwagę osób, chcących skorzystać z jej pomocy. W ostatnich latach uczestniczyła w wielu kursach online, ale brakowało w nich indywidualnego podejścia do jej zagadnień: „Co z tego, że ktoś wie, że ustawił sobie reklamę na Facebooku czy ustawił lejek sprzedażowy, jeśli nie ma pojęcia, jak tę wiedzę przenieść na własny biznes”.  Jeśli Ty przerobiłaś dziesiątki kursów, a nadal nie wiesz, jak dopasować tę wiedzę do swojego przypadku, to w mastermindzie, pod okiem mentora, jesteś w stanie tego dokonać. Kursy online – mimo że są bardzo wartościowe – często nie pozwalają na dopasowanie wiedzy do indywidualnych sytuacji, jeśli twórca kursu nie zaprojektował takiego elementu. Bardzo dobrze, że Ania zwróciła na to uwagę. 

     

    Dlaczego mastermind to silnik dla Twojego solo-biznesu? Przede wszystkim jest to forma grupowego rozwoju – wiele osób mówi nawet, że to coś na kształt grupowego coachingu.

    Precyzyjne określenie tego, czego teraz potrzebujesz, pomoże Ci znaleźć odpowiednią ekipę mastermindową.

    Grupy mastermind są dla osób zaangażowanych, gotowych do działania już teraz i lubiących innych ludzi.

    Jeśli interesuje Cię tylko Twój rozwój i nie chcesz wiedzieć, jak robią to inni, nie chcesz nikogo wspierać, to znajdź coacha i skorzystaj z konsultacji 1:1.

    Natomiast jeśli pragniesz spojrzeć na swoją sytuację oczami pięciu, sześciu innych osób i poznać zdanie mentorki, to rozważ dołączenie do grupy. 

    Mastermind jako generator nowych pomysłów i motywator do zmian

    [32:28] Magda Kozioł to kolejna dziewczyna z naszej grupy. Zanim jeszcze zaczęłyśmy, mówiła o stworzeniu swojego własnego systemu biznesu online. Jest coachem z wieloletnim doświadczeniem offlajnowym i chciała zamienić lub uzupełnić swoją działkę o usługi online. „Nieprawdopodobnie szybko wystartowałam z pierwszymi warsztatami online, o których myślałam z rok albo i dłużej i przez rok nie mogłam kompletnie ruszyć z miejsca, a dzięki grupie mastermind w ekspresowym tempie dopracowałam go, stworzyłam ofertę, sprzedałam z satysfakcjonującym wynikiem i przeprowadziłam. Mój własny system modelu biznesu także się klaruje, a to tylko sześć spotkań naszej grupy”. I rzeczywiście, Magda weszła z zamiarem stworzenia warsztatów i wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Twierdzi, że mastermind bardzo ją zmotywował i zmobilizował do działania. Sprawdzanie postępów, obserwowanie, jak idą do przodu inne osoby w grupie i podejmowanie własnych zobowiązań co do dalszych kroków na ścieżce sprawia, że ta praca jest wydajna. 

    [34:57] Czwarta z naszej ekipy – Joasia Tor-Gazda – od wielu lat działa stacjonarnie jako mentorka stylu. Dołączając do grupy mastermind, chciała opracować przełomową ofertę w sieci i szerzyć swoją misję nie tylko wśród osób, które spotyka na żywo, dlatego internet okazał się dla niej idealnym środowiskiem do rozwinięcia skrzydeł. Mówi wprost, że dzięki mastermindowi wystartowała z nowym pomysłem na warsztaty online – stworzyła kampanię promującą, napisała maile do zainteresowanych współpracą i obudziła „uśpionych” subskrybentów na swojej liście kontaktów. Jej oferta błyszczy na kilometr, a sama Asia ma już tę pewność, w jaki sposób komunikować się ze swoimi subskrybentami. To wszystko zadziało się w bardzo krótkim czasie, a jej warsztaty już się odbywają. Asia mówi, że formuła pracy w mastermindzie to dla niej świetny sposób na testowanie własnych pomysłów oraz korzystanie z wiedzy i doświadczeń kilku osób jednocześnie. 

    [39:28] Ostatnia z naszej ekipy – Kasia Tajcher – przyszła z planem rozwinięcia swojego biznesu i wejścia na wyższy poziom z ofertą premium. Miała w głowie ogólny jej zarys, jednak dopiero rozmowy podczas naszych spotkań doprowadziły do tego, że z tej wizji powstało coś namacalnego, co świetnie wpisuje się w filozofię firmy, którą prowadzi. Przez to, że Kaśka jest kompletnie sfokusowana na konkretnym zadaniu, osiąga zamierzony efekt. Mówi, że bez naszej wspólnej wymiany w grupie, na pewno nie udałoby się jej osiągnąć celu w tak krótkim czasie. Porównując mastermind do innych formuł rozwojowych, w których uczestniczyła, Kasia zwróciła uwagę na ważną rzecz – kursy online są idealne do pozyskania wiedzy na konkretny temat (tak jak np. obróbka zdjęć w Lightroomie, jak u Kasi w kursie), jeśli jednak chcemy wykorzystać tę wiedzę w praktyce – mastermind działa cuda.

     

    W jaki sposób znaleźć swoją grupę mastermind? 

    [44:22] W jaki sposób znaleźć grupę mastermind? 

    Zapraszam Cię gorąco do mojej grupy. W moim biznesie online mastermindy są jednym z najważniejszych elementów, więc w każdym kwartale uruchamiam co najmniej dwie takie grupy. W notatkach do tego podcastu znajdziesz instrukcję, w jaki sposób możesz się do mnie zgłosić. Ważne, abyś mówiła, czego konkretnie potrzebujesz, z czym chcesz wejść, żebym mogła połączyć Cię z właściwymi osobami. Bo jedynym sposobem, aby cała grupa wspierała się nawzajem, jest dobranie osób na podobnym poziomie rozwoju. 

    [48:24] Dla kogo są mastermindy i kto z nich najbardziej skorzysta?

    Cele powołania takiej grupy są różne – biznesowe, rozwojowe, inspiracyjne. Grupy, które ja prowadzę, są stricte biznesowe, wspierające w realizacji zyskownych pomysłów na ofertę premium, pozyskiwaniu klientów i generowaniu przychodów. Zapraszam Cię do swojej grupy, jeśli chcesz wspiąć się wyżej, np. tworząc nową kampanię, lejek sprzedażowy, sekwencję maili i jesteś sfokusowana na wypuszczenie na rynek kolejnego produktu lub zrobienie porządku w swojej ofercie, by zacząć lepiej zarabiać. Ale jeśli masz inne cele, to możesz śmiało wskoczyć do grupy Digital Girls na Facebooku i poinformować społeczność, że poszukujesz osób do mastermindu. Precyzyjne określenie tego, czego teraz potrzebujesz, pomoże Ci znaleźć odpowiednią ekipę mastermindową. Grupy mastermind są dla osób zaangażowanych, gotowych do działania już teraz i lubiących innych ludzi. Jeśli interesuje Cię tylko Twój rozwój i nie chcesz wiedzieć, jak robią to inni, nie chcesz nikogo wspierać, to znajdź coacha i skorzystaj z konsultacji 1:1. Natomiast jeśli pragniesz spojrzeć na swoją sytuację oczami pięciu, sześciu innych osób i poznać zdanie mentorki, to rozważ dołączenie do grupy. 

    [52:26] Wspomniane wcześniej dziewczyny z naszej ekipy mówią, że mastermind przyda się osobie prowadzącej jednoosobową działalność, która wszystko ogarnia samodzielnie i nie ma się do kogo zwrócić ze swoimi pytaniami; chciałaby ruszyć z miejsca, zrobić swoje i w trakcie działania uczyć się praktycznego zastosowania wiedzy, narzędzi, metod. To także formuła idealna dla tych, którzy cierpią na „zosio-samosizm”, czyli mają trudność z pytaniem i proszeniem o pomoc − a w mastermindzie te rzeczy dzieją się naturalnie, tutaj wszystkie mamy dla siebie czas, jest wymiana, pełna równość i partnerstwo. To dobra opcja także dla tych, którzy nie mają wokół siebie ludzi przedsiębiorczych i czują się zagubieni w internecie, potrzebują sposobu na zrobienie konkretnego kroku. Wszystkie osoby, które poważnie myślą o swoim biznesie i nie chcą dłużej szukać, chcą ruszyć z miejsca w tej chwili, powinny znaleźć mentora, który poprowadzi je do miejsca, w którym chcą być. 

    Mentoring. Złote zasady // Maciej Bennewicz i Anna Prelewicz

    1 / Mentor to osoba bogatsza od nas o wiedzę i doświadczenie, która nas zainspiruje i wskaże ścieżki prowadzące do rozwiązania. 

    2 / Bez mistrza nie ma ucznia. Bez ucznia nauczyciel nie jest potrzebny. Obie strony relacji są sobie potrzebne. Prawdziwa relacja edukacyjna to relacja partnerska. 

    3 / Określone efekty i poczucie wpływu – to dwie spośród najważniejszych zasad mentoringu. 

    >>> Link do księgarni

    książka na dziś – Mentoring. Złote zasady – Maciej Bennewicz i AnnA Prelewicz

    [58:38] Na koniec książka „Mentoring. Złote zasady” Macieja Bennewicza i Anny Prelewicz oraz 3 myśli na wynos dla Ciebie. 

    *Mentor to osoba − bogatsza od nas w wiedzę, doświadczenie, praktykę − która inspiruje i wskazuje pewne ścieżki rozwoju. Wiedza w internecie jest rozproszona i potrzebujemy czasu, by ją ustrukturyzować. Jednak jeśli znajdziemy osobę, będącą już w miejscu, do którego my zmierzamy, to nasza droga będzie o wiele łatwiejsza. Mentor wskaże podcast, lekturę odpowiednią na ten moment i nie będziemy szukać po omacku. Dostaniemy to, czego potrzebujemy w tej chwili. Mentoring jest bliski coachingowi. Często są one używane wymiennie, ale jednak się różnią. Mentoring opiera się na długoterminowej relacji partnerskiej między mistrzem a uczniem, ale jest ukierunkowana na rozwój konkretnej umiejętności, strategii, tematu. Mentor jest źródłem wiedzy, z którego czerpie ten uczeń. Natomiast w coachingu skupiamy się na rozwijaniu tożsamości klienta, wzmacnianiu dotychczasowej wiedzy lub eliminowaniu niewspierających zachowań. Przekazujemy pewne wzorce, ale niekoniecznie dzielimy się naszym doświadczeniem. 

    [01:05:04] **„Bez mistrza nie ma ucznia, bez ucznia nauczyciel jest niepotrzebny. Obie strony relacji są dla siebie potrzebne. Prawdziwa relacja edukacyjna to relacja partnerska”. Ja bardzo mocno czuję, że chcę być partnerką dla osób, z którymi współpracuję. Jeśli Ty także nie chcesz być nauczycielem, który przemawia z mównicy i patrzy na swoich uczniów z góry, tylko chcesz tworzyć relacje i realizować wspólne cele, to polecam Ci zagłębienie się w ten temat. 

    [01:06:40] ***Złote zasady mentoringu to efekt i poczucie wpływu. Efekt − czyli to, do czego Twój uczeń chce dojść – powinien być precyzyjnie określony w relacji mentoringowej. Uczeń mówi, dokąd chce dojść, a mentor potwierdza, że jest w stanie go tam doprowadzić. Mentor nie może obiecywać, że doprowadzi kogoś tam, gdzie sam jeszcze nigdy nie był, a uczeń musi jasno skonkretyzować swój cel i potwierdzić z mentorem, czy on naprawdę jest w stanie doprowadzić go do tego miejsca. Mentor może budzić poczucie sprawczości i wpływu ucznia na swoje życie, ale tylko uczeń odpowiada za to, czy osiągnie cel, do którego zmierza. 

    Jak znaleźć klienta i sprzedać mu (prawie) wszystko?

    Jak znaleźć klienta i sprzedać mu (prawie) wszystko?

    • Pierwszy filar sprzedaży: klient, który ma problem, a Ty znasz rozwiązanie.
    • Drugi filar sprzedaży: oferta dopasowana do potrzeb klienta.
    • Trzeci filar sprzedaży: prosty proces sprzedaży, który nie onieśmiela i który jest powtarzalny.

    Autorka: Kaśka Żbikowska

    Jestem strategiem marketingu //
    Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

    Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

    Napisz do mnie: 
    kaska@digitalgirls.pl

     

    Pierwszy klient – gdzie go szukać i jak go zdobyć?

    [01:00] Tym razem opowiadam, jak zdobyć uwagę, a następnie portfel klienta i sprzedać mu to, co chcemy. Podzieliłam ten odcinek na trzy części: klient -> oferta -> sprzedaż. Najpierw musisz być Ty i klient − który jest centrum Twojego biznesu – relacja między Wami, a następnie oferta, która jest wymianą wartości. Ta wymiana jest sprzedażą. Jeśli wiesz, z jakimi ludźmi chcesz pracować i w czym najlepiej pomagasz, to jest Ci o wiele łatwiej znaleźć punkt styku pomiędzy tymi dwoma sferami. I tam znajduje się najlepsza oferta, jaką możesz wypuścić na rynek. 

    [04:10] Jak znaleźć tego pierwszego klienta, który zapłaci za usługi? Pierwszy płacący klient jest taką wcześniejszą wersją Ciebie. Ty najlepiej wiesz, jak on się czuje i możesz doprowadzić go do miejsca, w którym w tej chwili jesteś, bo wiesz, jak to było trzy kroki wcześniej. Byłaś tam, znasz jego bolączki, wiesz, co przeżywa. Jako edukatorka rozumiesz, że nie da się nauczyć czegoś, czego sama nie przećwiczyłaś w praktyce. Pierwsi płacący klienci najprawdopodobniej pomogą Ci ukształtować Twoją ofertę. Staraj się więc przejść w ich butach tysiące kilometrów – poczuj to, co oni w tym momencie. Tylko wtedy będziesz wiedziała, czego oni pragną i jakie problemy chcą rozwikłać. Dzięki temu stworzysz dla nich odpowiednią ofertę. 

    I tutaj przechodzimy do punktu drugiego – oferta. To Ty jesteś najlepszą ofertą premium. Bo gdy wypuszczasz produkt na rynek, to klient kupuje przede wszystkim Ciebie jako twórczynię tego rozwiązania – chce pracować właśnie z Tobą. Istnieje mnóstwo ofert, ale nie ma drugiej takiej osoby, jak Ty. Przyjmij założenie, że Twoja oferta to najgorętsza premiera tego roku, na którą klienci czekają i bardzo zależy im, żeby z Tobą współpracować. 

    Download (pobierz MP3) 

    iTunes (subskrybuj)

    iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

    Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

    ABY SPRZEDAĆ KLIENTOWI, MUSISZ najpierw SPRZEDAĆ SAMEJ SOBIE

    Jak stworzyć ofertę zachwycającą, przełomową i zmieniającą czyjeś życie?

    [11:01] Bądź swoją beta-testerką − najpierw sprzedaj to samej sobie! Przekonaj siebie, że to jest warte Twojego czasu, pieniędzy – znajdź argumenty, pokaż realne korzyści, potencjalne efekty, które ktoś może osiągnąć dzięki Tobie. Następnie – znajdź dwóch, trzech płacących klientów, którzy uwiarygodnią Twój produkt i potwierdzą, że problem, który chcesz rozwiązać, naprawdę istnieje. Pracując z klientami, jak najprecyzyjniej wybadaj, czego oni potrzebują i ucz się jak najlepiej rozwiązywać ich problemy. To rozwiązanie dasz podobnym do nich w kolejnym kroku.

    relacja tWOJA I KLIENTA zACZYNA SIĘ OD PRZYCISKU „KUP TERAZ”

    [14:01] Trzeci element układanki to sprzedaż. Moja strategia sprzedażowa jest bardzo prosta. Dawanie czegoś od siebie bezpłatnie ma wywołać reakcję „wow”, wręcz niedowierzania, że to jest za darmo. Klient premium, który ma czas, pieniądze w tej chwili, musi najpierw poczuć, że dajesz mu coś wartościowego. Darmowe materiały mają do czegoś prowadzić, być jednym z kroków na całej ścieżce klienta. Ty, jako jej twórczyni, powinnaś mieć absolutną pewność, do czego prowadzisz odbiorcę. I co ważne, musisz zachęcić go do jeszcze głębszego kontaktu z Tobą, by czuł niedosyt.

    [16:09] Jeśli pokażesz komuś jakąś wartość i dasz mikro-fragment dużej całości, to on, zachwycony tym, co dostał, będzie chciał jeszcze więcej. I to naturalne, że zaufa właśnie Tobie, a nie setkom innych marek, które każdego dnia proszą o jego uwagę. Kiedy już mu to dasz – wejdź z nim w dialog, rozmawiaj, a przede wszystkim, daj mu mówić i słuchaj, buduj relację, realizuj swoje deklaracje, obietnice. I dopiero wtedy zaproponuj współpracę z Tobą. A kiedy on da Ci kredyt zaufania, zrób wszystko, aby go nie stracić. Dajesz komuś dużą wartość i masz prawo żądać za to zapłaty, ale klient ma prawo oczekiwać tego, co obiecałaś mu dostarczyć. To wszystko jest ścieżką klienta, która nie kończy, kiedy ktoś wciska przycisk „Kup teraz” – ona się tam dopiero zaczyna.

    Pierwszy płacący klient jest taką wcześniejszą wersją Ciebie.

    Ty najlepiej wiesz, jak on się czuje i możesz doprowadzić go do miejsca, w którym w tej chwili jesteś, bo wiesz, jak to było trzy kroki wcześniej.

    Byłaś tam, znasz jego bolączki, wiesz, co przeżywa.

      Oferta dopasowana do potrzeb klienta, czyli jaka?

      [20:52] Co to znaczy, że oferta jest dopasowana do potrzeb klienta?

      *Daje klientowi pełną jasność, że rozwiąże jego problem. Upewnij pierwszych dwóch, trzech klientów klarownym przekazem, że naprawdę potrafisz rozwiązać ich kłopot.

      **Jest uporządkowana i zorganizowana. Daj klientowi jasność co do zawartości oferty (dokąd chcesz go doprowadzić, w jakim czasie, w jakich krokach, za jaką kwotę, jak przebiega proces płatności), by czuł się zaopiekowany, bo Ty czuwasz nad tematem. 

      ***Jest zrozumiała – napisana językiem, który klient rozumie, na poziomie merytorycznym, jakiego on w tej chwili potrzebuje.

      Model Story Brand // Donald Miller

      1 / Największym wrogiem każdego biznesu jest hałas, szum, który powstaje zawsze, kiedy nie wiemy co i komu chcemy komunikować na rynku.

      2 / Ludzie nie kupują najlepszych produktów. Kupują te, które do nich najsilniej przemawiają.

      3 / Lekarstwem na większość bolączek właścicielek biznesów będzie… zredukowanie celów klienta do jednego. I skupienie się na nim.

      >>> Link do księgarni

      książka na dziś – Model Story Brand – Donald miller

      [24:19] Na koniec mam dla Ciebie 3 myśli na wynos z polecanej w tym odcinku książki „Model StoryBrand” Donalda Millera.

      *Największy wróg biznesu to hałas – wysyłamy ogrom nie zawsze istotnych informacji, generując hałas. Autor podpowiada, jak stworzyć podróż naszego klienta w oparciu o podróż bohatera, wykrystalizować i przekazywać to, co najważniejsze. 

      **Ludzie nie kupują najlepszych produktów na rynku – kupują takie, które do nich najlepiej przemawiają – skonkretyzuj swój przekaz i stawiaj Twojego odbiorcę w centrum zainteresowania – to on ma być bohaterem tej opowieści, ma czuć się ważny. Twoja oferta jest o Twoim kliencie.

      ***Zredukuj cele klienta do jednego gdy opowieści zawierają zbyt wiele niepotrzebnych detali, to główny cel bohatera się rozmywa. Wybierz cel przewodni Twojego klienta. Kiedy zakomunikujesz zbyt wiele naraz, on nic nie usłyszy i ucieknie. 

      Przygotuj się do sprzedaży swojej oferty online w 3 krokach

      Przygotuj się do sprzedaży swojej oferty online w 3 krokach

      • Nazwij to — każdy pomysł, któremu nadasz tytuł, albo nazwę – zaczyna żyć.
      • Pokaż to — czyli zorganizuj przedsprzedaż i zyskaj pewność siebie.
      • Podkreśl to — wzmocnij swój mindset i stwórz swoją strategię komunikacji. Twoje nastawienie do komunikacji jest ważne!

      Autorka: Kaśka Żbikowska

      Jestem strategiem marketingu //
      Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

      Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

      Napisz do mnie: 
      kaska@digitalgirls.pl

       

      Nazwij, pokaż i podkreśl to, co chcesz sprzedać

      [06:45] W tym odcinku podpowiadam, jak przygotować się do wypuszczenia i do sprzedaży swojej oferty – jak zawsze daję wskazówki w 3 krokach. Gdybym miała sprowadzić je do jednego tylko zdania, brzmiałoby ono tak − Kluczowe jest, abyś coś, co chcesz sprzedawać w sieci: nazwała, pokazała, a później podkreślała, że to zrobiłaś

      [07:28] Nazwanie – jeśli chcesz zarabiać na sprzedawaniu wiedzy w sieci, musisz najpierw jasno to sobie powiedzieć i nazwać, że to robisz, nazwać to, że wypuszczasz ofertę na rynek, że chcesz przyciągać klientów. Musisz to sobie napisać w notesie – to jest magiczne działanie, które doprowadza do pierwszych efektów. Bo kiedy coś nazywasz, deklarujesz sobie i poniekąd światu, to zyskujesz punkt odniesienia, Twój pomysł budzi się do życia i powoli zaczyna być projektem. Wskazówki. Nazwij swój projekt – imieniem, hasłem, skojarzeniem − a Twoje myśli zaczną biec w kierunku tej inicjatywy, poczujesz, że już jesteś autorką czegoś, na co inni będą czekać. Nadanie imienia sprawi, że ta oferta najpierw będzie żyć w Twojej głowie, w Twoim notesie, a potem wypłynie na świat. Najpierw zadeklarujesz sama sobie, że chcesz to robić, a potem stworzysz mikroramy dla tego przedsięwzięcia. Zacznij od praktycznych parametrów – napisz  sobie, jaki jest cel tego przedsięwzięcia, dla kogo to tworzysz, komu chcesz pomóc, kiedy chcesz wystartować, w jakiej formule to stworzysz. Nazywając to wszystko, zyskasz silny start. I nie bój się, że to jest raz na zawsze – w każdej chwili możesz zmienić zdanie!

      [13:30] Pokazanie – moment, w którym pokazujesz ofertę światu, jest kluczowy. Powiedz ludziom, że masz świetny sposób na rozwiązanie ich kłopotów. Mów jasno, precyzyjnie, co to jest! Wskazówki. Niektóre z nas wolą robić show z premiery swojej oferty. Inne z nas nie do końca lubią mówić głośno o tym, że dopiero zaczynają pracować nad czymś na poważnie. Wybierz sposób, który jest zgodny z Tobą i Twoim usposobieniem. Kluczowe − nie czekaj na moment, kiedy oferta będzie w 100% gotowa, żeby poinformować o niej świat. Bo niejednokrotnie miesiącami pracujemy nad ofertą, układamy ją w naszych głowach, notesach i mamy takie jakby „tajne biznesy” w naszych głowach (słowa Moniki Filarowskiej, które pożyczam i puszczam dalej w świat), a klienci nic o nich jeszcze nie wiedzą. I kiedy wreszcie startujemy z tą ofertą, to nie są nią zbytnio przejęci, zainteresowani. Dlatego ważne, abyś informowała ludzi, nawet wtedy, gdy dopiero zaczynasz nad czymś pracować. Bo w tym całym natłoku, odbiorcy potrzebują chociaż kilku informacji, przypominajek − że pracujesz nad czymś fajnym dla nich − żeby chcieli do Ciebie dołączyć i wykonali konkretną akcję, do której ich zachęcisz. Nie czekaj na lepszy moment! 

      Download (pobierz MP3) 

      iTunes (subskrybuj)

      iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

      Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

      Przedsprzedaż to najlepsza strategia

      [19:36] Najlepszą strategią jest zrobienie przedsprzedaży, nawet jeśli nie masz jeszcze gotowej oferty. Może to być prosty mail, prezentacja w Power Poincie czy post na Facebooku – takie mało intro, nad czym aktualnie pracujesz, żeby klienci mogli się do czegoś odnieść. Napisz, że robisz przedsprzedaż produktu, który stratuje np. za miesiąc. Pierwsi klienci mogą dostać zniżkę lub bonusowe materiały od Ciebie, a nawet zyskać więcej czasu z Tobą podczas kampanii. Jeśli to Twój pierwszy produkt, a są już osoby, które znają Cię z bloga czy z mediów społecznościowych, to być może one wręcz czekają na Twój produkt – że wreszcie zaprosisz je do płatnej inicjatywy. Pamiętam, kiedy po kilku latach prowadzenia pierwszego bloga wypuściłam na rynek swój pierwszy płatny kurs online „Kreatorka”, dostałam trzy maile od trzech różnych osób, które wprost dziękowały mi, że w końcu pozwoliłam im za coś zapłacić, bo tyle dobra dałam im w ostatnich latach. To było niezwykle wzruszające i uskrzydlające. Co więcej, przedsprzedaż jest świetną weryfikacją Twoich założeń o rzeczywistości.

      Nieraz myślisz, że to, nad czym pracujesz, jest potrzebne odbiorcom, ale kiedy wypuszczasz to na rynek, spotykasz się z brakiem zainteresowania. Kampania przedsprzedażowa pozwoli na zebranie osób naprawdę zainteresowanych, które złożyły swoją deklarację na tyle, że już Ci zapłaciły. W całym etapie projektowania oferty, rozwiązania dla klientów, istotny jest moment badania rynku, który jako edukatorka powinnaś przeprowadzać. Ważne są słowa osób, które już zapłaciły za wejście np. do programu rozwojowego, bo one zadeklarowały, że mają problem, które chcą przy Tobie rozwiązać. One powiedzą, jakie są ich problemy teraz, czego oczekują dzisiaj i będziesz mogła dodać te elementy do tego projektu lub wzmocnić je, jeśli już tam są.

      Najbardziej interesują Cię kontakty z osobami, które już teraz chcą z Tobą pracować. Organizowanie przedsprzedaży jest nieodzowne w dzisiejszym świecie – musisz mieć pewność, że ktoś czeka na Twoją ofertę, zanim jeszcze będzie gotowa.

      Gotowość, Pieniądze, Komunikacja

      [29:51] Ostatni krok – pokreśl to – chodzi o mindset, Twoje nastawienie do bycia przedsiębiorcą. Tu wybrałam dla Ciebie 3 myśli: 

      *Jesteś już na to gotowa z tym wszystkim, co teraz masz − nie  czekaj na idealny moment.

      **Pieniądze są OK – przyciągaj pieniądze, przyciągaj płacących klientów, bo biznes to relacje między ludźmi i dając coś komuś, możesz oczekiwać czegoś w zamian, dajesz rozwiązanie jego kłopotu, a ktoś może Ci zapłacić pieniędzmi, uwagą, czasem; żaden biznes nie istnieje bez płacącego klienta.

      ***Przygotuj strategię komunikowania tego światu – musisz wiedzieć, po co to robisz, dla kogo, i często o tym mówić. Ty sama powinnaś najpierw wiedzieć, komu najlepiej i w czym pomagasz, i dlaczego jesteś odpowiednim wyborem. Klient, wpadając na Twoją ofertę, musi mieć jasność, że Ty jesteś dla niego odpowiednią partnerką w tej chwili. Przygotowuj swoją strategię komunikacji, aby w Twoich kanałach, miejscach, gdzie spotykasz się ze swoimi potencjalnymi klientami, mieli oni dużo szans na zostanie Twoimi płacącymi klientami.

      Moment, w którym pokazujesz ofertę światu, jest kluczowy.

      Powiedz ludziom, że masz świetny sposób na rozwiązanie ich kłopotów.

      Mów jasno, precyzyjnie, co to jest!

      Gotowi na start // Pat Flynn

      1 / Najpierw pomagaj innym, a potem ich pytaj – o radę, o wsparcie, o wypełnienie ankiety, czy wywiad pogłębiony. Pozwalaj im mówić. Ludzie kochają mówić o sobie.

      2 / Zrób małe ćwiczenie — najpierw napisz, czego dotyczy Twoja oferta na 1 stronie. Następnie podkreśl najważniejsze korzyści, słowa kluczowe, opisy i… zmieść wszystko, co najważniejsze w 1 akapicie. A kiedy już będziesz myśleć, że bardziej się tego nie da skrócić — stwórz 1 zdanie. Totalną esencję.

      3 / Przedsprzedaż to najlepszy sposób na zweryfikowanie swojej oferty. Nie tylko zyskujesz kolejne doświadczenie sprzedażowe (bezcenne), nowych klientów i środki finansowe, ale przede wszystkim — dzięki działaniu, a nie gdybaniu — budzisz wewnętrzną motywację.

      >>> Link do księgarni

      książka na dziś – Gotowi na start – Pat Flynn

      [35:06] Na koniec tradycyjnie polecam książkę. Tym razem jest to „Gotowi na start” (Will to fly) Pata Flynna. To lektura o stracie w biznesie, eksperymentowaniu, podejmowaniu pierwszych prób, a także walce z własnymi, często niewspierającymi przekonaniami. A oto 3 myśli na wynos dla Ciebie. 

      *Najpierw pomagaj innym, a dopiero potem ich o coś pytaj i proś – klient lubi czuć Twoje zainteresowanie, oczekuje wejścia w relację z nim. Pozwalaj mu mówić i pytaj, a dopiero potem poproś o jakąś przysługę.

      **Kiedy dopiero projektujesz swoją ofertę, to masz w głowie natłok pomysłów, a nasi klienci najczęściej nie mają zbyt wiele czasu. Wypróbuj technikę Pata: przygotuj opis tego, w czym chcesz pomagać najpierw na jednej stronie A4, podkreśl słowa kluczowe i najistotniejsze elementy, potem spróbuj to wszystko zmieścić w jednym akapicie, a na końcu zmieść całą ofertę w jednym zdaniu, które będzie esencją i może być nawet tytułem Twojej oferty czy leadem na Twoim Landingu.

      [43:05] ***Przedsprzedaż jest jednym z elementów weryfikacji naszego pomysłu na biznes i produkt. Określ, co oznacza dla Ciebie sukces, cel ze sprzedaży. Podaj to sobie dokładnie w cyfrach. Kiedy robisz przedsprzedaż, zyskujesz informację z działań, które już podjęli Twoi odbiorcy. Zostali przyciągnięci przez Ciebie i coś kupili, coś już sobie wyobrazili, a Ty masz ten punkty odniesienia, żeby z nimi o tym rozmawiać. Przedsprzedaż pomaga Ci zbierać doświadczenie. Im więcej sprzedajesz, tym bardziej oswajasz się z tym procesem. W przedsprzedaży zarabiasz − to już jest produkt cyfrowy, przynoszący pieniądze − oraz zyskujesz motywację do dalszego działania. 

      3 błędy w budowaniu relacji przez newsletter

      3 błędy w budowaniu relacji przez newsletter

      • Jak tworzyć strategie dla prezentów za zapis na naszą listę mailową (czyli dla freebiesiów)?
      • Skąd brać pomysły na newslettery, które czytelnicy lubią czytać, a nawet na nie czekają?
      • Co robić, kiedy wysyłamy nieregularnie newsletter, a chcemy budować autentyczne relacje z odbiorcami?

       

      Autorka: Kaśka Żbikowska

      Jestem strategiem marketingu //
      Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

      Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

      Napisz do mnie: 
      kaska@digitalgirls.pl

       

      Jeśli dajesz prezent, daj coś jeszcze

      [01:14] Każda z nas chciałaby zorganizować wokół swoich projektów zaangażowaną społeczność, która reagowałaby na komunikaty, wchodziłaby w dialog i stanowiłaby trzon przyszłych uczestników kursów, treningów. Jak zrealizować ten cel, unikając 3 strategicznych błędów? Właśnie o tym opowiadam w tym odcinku. Jeśli tylko zorganizujesz sobie pracę nad wysyłką wiadomości w sposób świadomy i systemowy – unikniesz tych błędów. Wysyłanie newsletterów i sekwencji maili to strategie długofalowe i będę Cię zachęcała, abyś robiła to regularnie oraz myślała o tym jak o procesie długodystansowym. 

      [02:36] 1. błąd – tworzymy prezenty za zapis bez ciągu dalszego. Często tworzymy lead magnety (freebies) – w różnych formach – dla  osób zapisujących się na listę kontaktów. Przygotowanie ich czasami trwa wiele tygodni − zbieramy pomysły, obmyślamy strategię, bo chcemy przyciągnąć tych właściwych ludzi. Następnie wypuszczamy tego freebiesia, dajemy możliwość pobrania go za darmo i następuje cisza z naszej strony. Naprawdę nie ma nic gorszego, niż opublikowanie freebiesia i zapomnienie o tym, że ktoś dołączył do naszej listy kontaktów. 

      Wskazówka. Kiedy ja udostępniam prezent dla nieznajomych w sieci, to robię wszystko, żeby stali się znajomymi. Na przykład projektuję proste sekwencje maili, które automatycznie trafiają do osób dołączających do mojej listy kontaktów. Osoba pobiera prezent i co kilka dni dostaje ode mnie maile. Dzięki temu nie zostaje tylko z prezentem, ale otrzymuje coś więcej i ma jasność, co ja mogę jej zaproponować, jak mogę pomóc w jej rozwoju. Ciebie też zachęcam do takiego działania. 

      Download (pobierz MP3) 

      iTunes (subskrybuj)

      iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

      Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

      Zadbaj o wartościową treść – ZAWSZE

      [09:14] 2. błąd – często na nie mamy pomysłu, co powinno się znaleźć w newsletterze i wysyłamy go, bo tak trzeba. W tych wiadomościach zawsze powinno być coś wartościowego dla odbiorcy – coś, co jest powiązane z wyższym celem, dla którego uruchomiłaś listę kontaktów. Samo wysyłanie newslettera to jeszcze nie jest budowanie społeczności – to jeden z elementów strategii komunikowania się z odbiorcami i dawania czegoś wartościowego. Problem wynika z tego, że my nie znamy dobrze naszych odbiorców, ich potrzeb, aspiracji – nie jesteśmy w stanie sensownie na nie odpowiedzieć. Wskazówka. Jeżeli masz już kontakt ze swoimi odbiorcami, jakąś bazę osób, to zadaj im kilka pytań, zrób ankietę, zaproś kilka osób do rozmowy telefonicznej i poznaj je z bliska. Nie proponuj im swoich płatnych rozwiązań, tylko pokaż, że jesteś tu dla nich i interesuje Cię ich życie, wzywania, pomysły, które chcą zrealizować. Przeanalizuj dokładnie informacje zwrotne od nich i wysyłaj konkretne odpowiedzi na ich problemy – odpowiedzi, których wyłącznie Ty potrafisz im udzielić, które wyróżniają Cię na rynku jako ekspertkę w danej dziedzinie. Dzięki temu zacieśnisz z nimi więź, a w kolejnym kroku zbudujesz z tych odbiorców piękną społeczność zaangażowaną w działania, do których zapraszasz. Takie osoby dostaną od Ciebie wartość i zostaną z Tobą na dłużej. 

      Regularność to podstawa

      [17:00] 3. błąd – często wysyłamy te wiadomości nieregularnie i przepraszamy, że nie wysłałyśmy ich wcześniej. Sama w przeszłości nie zawsze wysłałam newsletter w określonym terminie i przepraszałam. Odbiorców nie interesuje Twoje życie. Oczywiście chcieliby wiedzieć, kim jesteś i jakie masz pasje, ale przede wszystkim są zainteresowani rozwiązaniem swoich problemów. Jeśli mają jakąś potrzebę, którą chcą zaspokoić i otwierają Twój newsletter, to mają nadzieję, że znajdą w nim odpowiedź, inspirację. Więc pokazuj swoją prawdziwą twarz w internecie, ale przede wszystkim udostępniaj to, co interesuje Twoich odbiorców. Wskazówka. Jeśli z jakiegoś powodu nie wysłałaś tej wiadomości do odbiorców w określonym czasie, bo np. masz wakacje albo podejmujesz jakieś nowe wyzwanie, możesz o tym wspomnieć. Ale jeśli powodem są Twoje prywatne sprawy, to nie pisz o tym, bo możesz stracić odbiorców.

      Czytelnicy chcą znaleźć konkretną odpowiedź na swoje problemy, zamiast czytać o Twoich prywatnych sprawach. Jako edukatorka patrz na swoich odbiorców jak na osoby, które dołączyły do Ciebie z konkretnego powodu i potrzebują czegoś od Ciebie. Jeśli masz jakąś przerwę w wysyłce, wróć na pokład za jakiś czas, zacznij, jak by tej przerwy nigdy nie było. Ewentualnie − jeśli czujesz, że musisz to jakoś wytłumaczyć odbiorcy − napisz w P.S., że przepraszasz za przerwę. Jednak przede wszystkim dawaj wartość, którą obiecałaś, zamiast zwierzeń zakulisowych, które nie wszystkich interesują. .

      Wysyłanie newsletterów i sekwencji maili to strategie długofalowe.

      Rób to regularnie oraz myślo tym, jak o procesie długodystansowym. 

        Pozyskaj klientów premium // Justyna Fabijańczyk

        1 / Wykorzystaj LinkedIn nie tylko do budowania wizerunku i sieci kontaktów profesjonalnych, ale przede wszystkim do pozyskiwania klientów na wysokopłatne współprace.

        2 / Daj się polubić klientom. Ludzie lubią płacić osobom, które lubią. Ale nie myl tego z koniecznością bycia zawsze „miłą i sympatyczną”.

        3 / Pozbądź się raz na zawsze trudności z wycenianiem swoich produktów i usług. 

        >>> Link do księgarni

        książka na dziś – POzyskaj klientów Premium – Justyna Fabijańczyk

        [24:00] Na koniec książka „Pozyskaj klientów premium. Poradnik nowoczesnego sprzedawcy usług” Justyny Fabijańczyk i 3 myśli na wynos dla Ciebie. 

        *Przygotuj swój profil na LinkedIn dla osób, które chcesz przyciągać. Spraw by był on dla klientów na tyle atrakcyjny, aby chcieli go nie tylko obejrzeć, ale też mieli ochotę nawiązać z Tobą bliższy kontakt. Autorka szczegółowo opisuje, jak powinien wyglądać Twój profil, aby przyciągał właściwych ludzi. 

        **Daj się polubić – to jeden z 9 kroków na ścieżce do pozyskiwania wysokopłatnych, wartościowych współprac. Nie chodzi o to, że musimy być zawsze super miłe, ale o to, żebyśmy we wszystkich punktach kontaktu z naszymi odbiorcami wykazywały się otwartością, empatią i życzliwością. Autorka pokazuje, jak kontaktować się z klientami w wiadomościach e-mail, aby być profesjonalnym, ale nie spoufalać się zbytnio z tymi osobami. Aby te wiadomości były dostosowane w sposób rzeczowy i konkretny do tej danej osoby w tym momencie – pokazywały nas jako ekspertki, ale nie tworzyły muru między nami a odbiorcą. 

        ***Nie obawiaj się wyceny swoich produktów. Autorka podpowiada, w jaki sposób wyceniać swoje produkty i usługi, jak mówić o nich w sposób przekonujący oraz jak radzić sobie z obawami naszego klienta co do ceny. Jeśli klient nie czuje się jeszcze do końca gotowy do wejścia do Twojego programu i waha się, to możesz zaproponować rozłożenie płatności na raty lub płatność za jakiś czas. W książce znajdziesz cenne wskazówki na ten temat. 

        Pin It on Pinterest

        Share This