Jak sprzedawać kursy online, jeśli masz bardzo małą listę mailową?
[03:41] Co robić, gdy chcesz sprzedawać kursy lub produkty cyfrowe, ale nie masz listy mailowej, dużej społeczności i rozhulanych profili w social mediach? Wszyscy zaczynamy od małej społeczności i małej listy mailowej – nie da się inaczej. Na początku jesteś głównie Ty, Twój pomysł, którym dopiero zaczynasz dzielić się z innymi.
AUDIO ZE SPOTKANIA
SKRÓCONA NOTATKA ZE SPOTKANIA
#1. Nie jesteś sama – my też kiedyś zaczynałyśmy
[05:10] Mamy podobne doświadczenia – my również kiedyś zaczynałyśmy, praktycznie od zera, bez dużej społeczności i długiej listy kontaktów.
Metoda Moniki dotycząca archetypów marki pomogła jej zrozumieć, co i w jaki sposób chciałaby robić w swoim biznesie. Sama uzyskała dzięki temu wspaniałe rezultaty i koniecznie chciała podzielić się tym z ludźmi. Stworzyła quiz, na którego podstawie inne osoby mogły ocenić archetyp swojej marki. Za tym szedł lead magnet – PDF z opisem tego konkretnego archetypu. Dzięki temu odbiorca mógł bardziej zanurzyć się w tej koncepcji i lepiej poznać jej twórczynię.
[06:30] Nie mając jeszcze swojej społeczności, Monika postanowiła napisać w innej grupie na FB, że znalazła fajny sposób pozwalający określić osobowość i komunikację marki oraz zbudować ofertę. Zaproponowała darmową konsultację dla zainteresowanych. W tamtym momencie cel Moniki zupełnie nie był sprzedażowy – po prostu miała w sobie chęć podzielenia się fajną metodą, sprawdzenia reakcji ludzi po drugiej stronie i poznania ich potrzeb.
Z kobietami, które zareagowały na zaproszenie, spotkała się 1:1. I wtedy one zaczęły pytać o możliwość współpracy z nią, bo chciały więcej. Monika zaproponowała im kurs online, w którym przedstawiała całą metodologię archetypów. Kupiło go kilkanaście kobiet, większość w wersji VIP, uwzględniającej cztery konsultacje z Moniką – bo czuły, że jest im to potrzebne. W ciągu tygodnia Monika zarobiła najwięcej pieniędzy w swoim życiu, tylko dzięki temu, że rozmawiała z ludźmi o tym, co ją bardzo pasjonowało. I okazało się, że ich także to fascynowało.
Kaśka również opierała swoje działania na relacjach i z powodzeniem sprzedawała kursy online właśnie dzięki temu, że interesowała się ludźmi po drugiej stronie. Kiedy po dłuższej przerwie wróciła na IG, najpierw dała sobie dwa, trzy miesiące na obserwację profili, marek, które do niej przemawiały, inspirowały, i z którymi chciałaby współpracować.
Po tym czasie, w grudniu 2019, ożywiła swój własny profil biznesowy. Wtedy wiedziała, że na IG będzie chciała przede wszystkim rozmawiać. Wiedziała też z kim i jak. Budowała tam totalnie od zera, nie mając ogromnej liczby obserwatorów. W rezultacie grudzień 2019 zakończył się dla niej najlepszą kampanią sprzedażową, jaką zorganizowała. W większości klientkami zostały wówczas kobiety, z którymi zainicjowała relacje na Instagramie.
#2 Postaw na relacje z tymi, którzy już są obok
[09:36] Te opowieści są po to, żebyś zobaczyła, że ten piękny proces może zacząć się od chęci podzielenia się z kimś wartością oraz poznania drugiego człowieka. Nie masz swojej społeczności i dużej listy mailowej? Postaw na relacje z osobami, które już są obok. Doceń ich obecność. Jeśli Twoja oferta będzie dla nich atrakcyjna – chętnie pójdą z Tobą dalej. Nie potrzebujesz do tego ogromnej liczby obserwatorów.
Monice wystarczyło trzydzieści kobiet, których wcześniej nie znała. Jednak, co ważne – nie udałoby się jej, gdyby produkt, który oferowała, nie był dobrze przemyślany i potrzebny. To najważniejszy element tej układanki. Dzięki rozmowom z odbiorczyniami Monika zaprojektowała cały swój kurs, ponieważ wiedziała, czego te osoby potrzebowały, o co pytały, gdzie miały wątpliwości. Bez tego nie byłaby w stanie zdobyć informacji o klientkach, stworzyć dla nich rozwiązania i rozwinąć swojej marki.
#3 Pamiętaj, że Twoi odbiorcy pragną być zauważeni
[14:12] Nie bój się, że wysłanie wiadomości prywatnej i zainicjowanie rozmowy z ludźmi zostanie przez nich źle odebrane. Prawda jest taka, że oni bardzo chcą być dostrzeżeni i czuć się dla kogoś na tyle ważni, żeby zadał im kilka pytań na temat ich aktualnych wyzwań. Pomyśl, jak to jest u Ciebie? Czy kiedykolwiek poczułaś się źle, kiedy ktoś Cię zauważył i zapytał, jak sobie radzisz z tym, co jest dla Ciebie ważne? Zapewne nie.
Twój odbiorca też jest człowiekiem i chce, żebyś o niego zadbała. To najważniejszy fundament, na którym później buduje się całe imperia.
[20:20] Relacje indywidualne są tak bardzo ważne, a tak często o nich zapominamy. Być może właśnie założyłaś fanpage na Facebooku czy profil na IG, publikujesz pierwsze posty i oczekujesz, że pójdzie za nimi fala reakcji. A ludzie rzadko kiedy mają ochotę od razu kliknąć, skomentować, podzielić się czymś osobistym na publicznych profilach. „Zagadanie” do nich to prosty trik, który jest fundamentem. Wystarczy, że odwiedzisz profil takiej osoby na IG, prześledzisz ostatnie posty – od razu zobaczysz, czy prowadzi firmę, czy jest po prostu pasjonatem w danej dziedzinie. I z miejsca znajdziesz milion powodów do rozmowy. Warto wykonać tę pracę. Bo jeśli nawet ta osoba nic od Ciebie nie kupi w tej chwili, to być może trafi na listę kontaktów, spotkasz się z nią w skrzynce mailowej i nawiążecie współpracę w niedalekiej przyszłości.
#4. Pozwól odbiorcom poczuć, że mówisz właśnie do nich
[23:30] Gdy zainwestujesz w reklamę na Facebooku, zapewne jeden lub dwa procent osób, które wtedy pozyskasz, będą gotowe do współpracy z Tobą. Z nimi również nadal musisz budować relacje, żeby poczuły, że Ty jesteś tym najlepszym wyborem. Pozyskanie odbiorców na listę mailową, w jakikolwiek sposób – czy przez reklamę, czy przez darmowe wyzwanie – to dopiero początek Waszej wspólnej drogi. Musisz zaopiekować się tymi osobami.
Wtedy zaczyna się budowanie mostu między Wami. Tu znowu jest praca do wykonania – napisanie konkretnego maila lub sekwencji (zależnie od Twojej koncepcji). Lecz póki nie wiesz, co i do kogo pisać – będziesz trafiać w próżnię. Możesz przyciągnąć mnóstwo osób na listę mailową, ale to nic nie da, jeśli nie będziesz wiedzieć, co dalej z nimi robić.
Zawsze mów do swoich klientów, tak jak oni o sobie myślą, jak sami nazywają siebie i swoje problemy. Zła komunikacja i błędne nazwy kursów, produktów, maili (czyli tak, jak my sobie wyobrażamy, a nie tak, jak myślą o sobie nasi odbiorcy), to podstawowy powód, dla którego większość rzeczy się nie sprzedaje.
#5. Poznaj potrzeby Twoich klientów, poznaj ich „dlaczego”
[26:30] Kiedy opublikujesz głównie posty informacyjne – większość osób nie odbierze ich jako zaproszenia do udziału w dyskusji. Lecz jeśli zapytasz Twoich odbiorców, jak było u nich, z czym mieli największą trudność, jakie obawy na tej ścieżce – otrzymasz realne informacje. Zawsze musisz wiedzieć, kim są ludzie po drugiej stronie, dlaczego chcą podjąć decyzję o uczestnictwie w Twoim kursie i odmienić swoje życie.
Odpowiedź nie zawsze dotyczy bezpośrednio pieniędzy. Oni chcą np. zadbać o rodzinę, emeryturę rodziców, kupić dom nad jeziorem – czyli zrealizować ważne marzenia, do których pieniądze są tylko środkiem.
[35:05] Nawet gdy masz mało osób na liście mailowej lub niewielu obserwatorów w social mediach – pamiętaj, że to są konkretni ludzie. Nie chodzi o ilość, tylko o to, abyś już od początku w swoim biznesie uczyła się komunikować z drugim człowiekiem i mówiła jego językiem tak, żeby zareagował.
Ciekawią Cię kulisy budowania dochodowego biznesu online opartego na sprzedaż wiedzy?
Zajrzyj do naszego e-booka
Dzielimy się w nim zarówno naszymi najskuteczniejszymi strategiami na zarabianie w sieci, jak też opowiadamy Ci o błędach, które popełniłyśmy na tej ścieżce.