Jak połączyć własny biznes i etat?

Jak połączyć własny biznes i etat?

  • Jakie są 3 najważniejsze rzeczy, od których zaczęłabym nowy biznes? 
  • Jak najefektywniej połączyć pracę na pełny etat z działaniami po godzinach budując na swoich mocnych stronach (i skąd wiedzieć, jakie one są!)?
  • Jak szybko pogodzić się z tym, że nie zrobisz wszystkiego na raz i rozwijać się zawodowo na kilku ścieżkach równolegle?

Autorka: Kaśka Żbikowska

Jestem strategiem marketingu //
Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

Napisz do mnie: 
kaska@digitalgirls.pl

 

po co ci biznes online?

[03:14] Wiele dziewczyn, z którymi współpracuję, rozważa uruchomienie swojej działalności w sieci, wciąż jeszcze pracując na etacie. Pojawiają się rozterki, jak to wszystko pogodzić i czy w ogóle się da. Sama łączę te dwie rzeczy od kilku lat – pracuję na etacie, a po godzinach rozwijam biznes online. Dostaję od Was wiele pytań, jak ja to robię i nie wariuję. A więc, jak zorganizować sobie te dwie sfery życia, żeby one się nawzajem wspierały? Gdybym miała zacząć nowy biznes, wiedząc już to wszystko, co wiem teraz, to na pewno wiele rzeczy zrobiłabym inaczej, sprytniej.

Dlatego mam dla Ciebie 3 główne wskazówki plus jedną bonusową – fundamentalną dla każdej decyzji biznesowej i życiowej, którą podejmujesz − i zacznę właśnie od niej.

Odpowiedz sobie szczerze: po co Ci biznes online i dodatkowa działalność? Czy Twoje działania w sieci mają zapewnić dodatkowe źródło przychodu, czy w pewnym momencie mają się stać głównym źródłem finansowym? Bo jeśli już wiesz, że pieniądze z onlajnu będą Twoim podstawowym źródłem przychodu, to będziesz do tego podchodziła nieco inaczej, niż w przypadku, kiedy dopiero chcesz sprawdzić, czy jest to droga dla Ciebie.

Kiedy już odpowiesz sobie na to pytanie, to z tego będą wynikały konkretne założenia dla tego biznesu. Np. jeśli pracujesz na etacie przez pięć dni w tygodniu po osiem godzin, to z założenia nie masz tych ośmiu godzin na biznes online. Masz na to czas po godzinach, w weekendy, podczas urlopu itd. Co najważniejsze – wszystko musi być etyczne i zgodne z prawem. Nie możesz być konkurencją i działać na szkodę swojego pracodawcy. 

Download (pobierz MP3) 

iTunes (subskrybuj)

iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

Znajdź płacących klientów

[08:51] *1. wskazówka – gdybym budowała swój biznes teraz, zaczęłabym od znalezienia płacących klientów. Jak najszybciej znajdź pierwszych płacących klientów dla swoich działań i rozwiąż ich palące problemy, wykorzystując swoje umiejętności. Oni potwierdzą, czy Twoje działania mają rynkowy sens. Im szybciej to zrobisz, tym szybciej przekonasz się, czy możesz na tym oprzeć swój biznes. Dlatego najważniejsze – musisz wiedzieć, po co to robisz i znaleźć płacących klientów, stanowiących trzon Twojego biznesu. Aby rozjaśnić temat, opowiem Ci swoją historię. W 2011 r. uruchomiłam swojego bloga – byłam pełna pasji i chciałam rozwijać się wyłącznie dla siebie. Wcześniej wydałam pierwszą książkę „Mapy myśli w biznesie” i miałam grupę czytelników, którzy chcieli wiedzieć o mnie więcej. Zupełnie nie zakładałam, że za jakiś czas moja działalność w internecie będzie przeze mnie monetyzowana. Działałam, ponieważ to lubiłam. Nie miało to punktów styku ze stanowiskiem project managerki, które pełniłam na etacie w korporacji. To zmieniło się kilka lat później, kiedy skończyłam szkołę trenerów biznesu i zaczęłam rozwijać w sobie nową kompetencję − rozwijanie innych osób. Założyłam działalność gospodarczą i będąc cały czas na etacie, świadczyłam usługi w formie zamkniętych szkoleń z map myśli i realizowania projektów. Wtedy miałam myśli, że skoro te obie rzeczy sprawiają mi tyle radości, a to co robię na etacie, wzmacnia działania w moim własnym biznesie i odwrotnie, to mogłam powiedzieć otwarcie – robię dwie rzeczy równocześnie i one się nie zjadają, są etyczne. Mój pracodawca wiedział, że mam działalność gospodarczą. Z kolei osoby, które kupowały moje usługi po godzinach, wiedziały, że mam korporacyjny background i to też było mocną stroną w pozyskiwaniu klienta w tym obszarze. Mój blog się rozrastał w sposób organiczny, szybki, a moja sieć kontaktów budowana przez internet zaczęła się rozwijać. Miałam coraz więcej klientów na szkolenia, a nadal pracowałam na etacie, który dawał mi bezpieczeństwo finansowe i rozwój, którego zawsze pragnęłam. 

[13:50] Wiedziałam jednak, że nadchodzi moment, kiedy będę musiała podjąć decyzję, co wybieram. Nie wiem dlaczego, ale miałam takie przekonanie, że muszę wybrać, że nie będę w stanie realizować tych dwóch rzeczy jednocześnie, bo stracę zdrowie, siłę i nie będę miała czasu dla bliskich. I w pewnym momencie uświadomiłam sobie – przecież nie muszę podejmować 100% decyzji, wciąż mogę robić obie rzeczy, ale na własnych zasadach. Wtedy odkryłam, że mogę szkolić ludzi w onlajnie, nie musząc brać wolnego w pracy, by świadczyć usługi trenerskie. Być może Ty także dostrzegasz u siebie taką synergię pomiędzy tym, co robisz dla kogoś na etacie a tym, co lubisz robić prywatnie i te dwie rzeczy mogą się wzajemnie wzmacniać u Ciebie. U mnie to przyszło na podstawie obserwacji tego, co działo się w moim życiu. Zaczęłam wyszukiwać rzeczy, które dają mi radochę, przychody i wszystkie puzzle się ułożyły − przestałam czuć ból decyzji o rezygnacji z jednej z tych dróg zawodowych. Praca na etacie i po godzinach zawsze będą wiązały się z trudnymi decyzjami. Zawsze będziesz musiała wybrać, czy pracujesz po godzinach, czy np. idziesz z przyjaciółkami na kawę. Ale jeśli zbudujesz ten silny fundament, o którym mówiłam na początku, będziesz miała jasność, po co to robisz, to przestaniesz mieć poczucie frustracji, zmęczenia. 

Buduj na swoich mocnych stronach 

[19:53] **2. wskazówka – buduj biznes po godzinach na swoich mocnych stronach. Wiele bym dała, żeby ktoś powiedział mi to kilka lat temu. Nie zaczynaj od czegoś, czego będziesz się musiała nauczyć, tylko buduj na tym, co już masz i wiesz. Będzie Ci zdecydowanie szybciej i prościej stawiać coś na silnych fundamentach, niż na czymś, co dopiero zaczęło Cię interesować. U mnie momentem przełomowym było zrobienie testu Gallupa, który zdiagnozował moje mocne strony, talenty. Zrozumiałam, że powinnam skupić swoje wysiłki na rzeczach, które przychodzą mi z łatwością, bo dzięki rozwijaniu silnych stron szybciej osiągnę to, czego pragnę. 

[21:43] TOP 5 moich mocnych stron to: aktywatorka, maksymalistka, relacje, wizjonerka, strateżka. Jeśli chcesz to zdiagnozować u siebie – zrób test Gallupa, który pomoże Ci dostrzec nowe rzeczy lub potwierdzić to, co już wiesz, ale podchodziłaś do tego nieśmiało. Ja, budząc w sobie świadomość, w czym jestem dobra, znalazłam wspólne mianowniki, które może mieć etat i praca po godzinach oraz w jaki sposób mogą się nawzajem przenikać i wspierać. Wszystko, czego uczę się po godzinach, w naturalny sposób przenoszę do pracy etatowej i mój pracodawca to docenia. W swoim biznesie mogę natomiast czerpać z tego, czego nauczyłam się w korporacji, bo mam rynkowe podejście do tego, gdzie jest klient, jak wygląda marketing, jak wypuścić produkty i zorientować je na płacącego klienta. Jeśli u Ciebie jest ta synergia, to użyj jej w budowaniu silnej marki osobistej. Kiedy będziesz już miała pełną jasność, co budujesz biznesem po godzinach, na jakich fundamentach to stoi − wszystko zacznie się układać w całość.

Buduj biznes po godzinach na swoich mocnych stronach. Wiele bym dała, żeby ktoś powiedział mi to kilka lat temu. Nie zaczynaj od czegoś, czego będziesz się musiała nauczyć, tylko buduj na tym, co już masz i wiesz.

Będzie Ci zdecydowanie szybciej i prościej stawiać coś na silnych fundamentach, niż na czymś, co dopiero zaczęło Cię interesować.

    Odpuść i działaj efektywniej 

    [27:57] ***3. wskazówka – zmapuj to, w czym już jesteś dobra i pogódź się z tym, że nie we wszystkim jesteś w tej chwili świetna, nie na wszystko będziesz miała czas, a budowanie Twojej oferty będzie trwało. Jeżeli szybko pozyskasz płacących klientów i zaczniesz zarabiać, będziesz mogła skupić się na tym, które z tych tematów możesz oddelegować. Odpuść sobie niektóre rzeczy, które mogą zrobić dla Ciebie inni, podczas gdy Ty będziesz z lekkością realizowała swoje działania. 

    Te 3 elementy pomogą Ci nie zwariować i połączyć pracę na etacie z biznesem po godzinach. Praca na etacie nie jest dla wszystkich i rekomenduję Ci najpierw sprawdzenie siebie jako przedsiębiorcy oraz zrobienie kilku testów, czy Twoja usługa znajdzie swoich odbiorców. Zrób eksperyment trwający np. trzy czy sześć miesięcy, by sprawdzić, jaka jest Twoja sprawczość w pozyskiwaniu klientów, czy Twój pomysł na biznes jest dobry i czy Ty lubisz świadczyć te usługi. Spróbuj np. w jeden weekend w miesiącu zająć się tylko swoim biznesem, poświęcając się mu w całości, nie rozpraszając innymi sprawami, lub przez kilka tygodni wstawaj o godzinę wcześniej i rób to, co robiłby przedsiębiorca we własnym biznesie.

    Zagubiony Przedsiębiorca // Rand Fishkin

    1 / Zmienianie świata nie musi oznaczać zmieniania całego świata

    2 / Dowiedz się jak najszybciej, czy Twój biznes ma szanse rynkowe

    3 / W biznesach produktowych czynnikiem sukcesu jest zbudowanie zasięgu i dużej liczby odbiorców, a w biznesach usługowych liczy się uważne dobieranie klientów indywidualnych i sprawienie, żeby dowiedzieli się o naszym istnieniu

    >>> Link do księgarni

    książka na dziś – Zagubiony pRzedsiębiorca – Rand Fishkin

    [35:10] Na koniec 3 myśli z książki Randa Fishkina „Zagubiony przedsiębiorca”. 

    *Zmienianie świata nie musi oznaczać zmieniania całego świata – zmienienie fragmentu świata wokół Ciebie jest wystarczające, abyś czuła tę sprawczość, wpływ i że robisz coś wartościowego. 

    **Dowiedz się jak najszybciej, czy Twój biznes ma szanse rynkowe. Jeśli co najmniej dwa z czterech poniższych warunków zostaną spełnione, masz ogromne szanse na rynkowy sukces: 

     – Twoi klienci są obsługiwani przez dotychczasowe rozwiązania, których nie cierpią;

    – producenci tych rozwiązań nie mogą dostosować swojej oferty do potrzeb klientów; 

    – są pewne przewagi na rynku, które Ty jako przedsiębiorca możesz bardzo szybko zniwelować, wchodząc z czymś, co szybciej i łatwiej dostosować do potrzeb klientów; 

    – na rynku, na który chcesz wejść, są producenci na wczesnym etapie rozwoju, którzy jeszcze tego rynku nie zdominowali. 

    ***W biznesach produktowych czynnikiem sukcesu jest zbudowanie zasięgu i dużej liczby odbiorców, a w biznesach usługowych liczy się uważne dobieranie klientów indywidualnych i sprawienie, żeby dowiedzieli się o naszym istnieniu.

    Co warto zrobić dziś, aby za kwartał widzieć efekty (także na koncie) cz. 2

    Co warto zrobić dziś, aby za kwartał widzieć efekty (także na koncie) cz. 2

    • Kto jest najważniejszą osobą w Twoim biznesie i czy płacący klient to idealny klient?
    • W jaki sposób skutecznie przykuć uwagę najważniejszej osoby w Twoim biznesie i dlaczego warto to zrobić?
    • Dowiedz się, czy raz określona „najważniejsza osoba”, zostaje nią na zawsze?

    Autorka: Kaśka Żbikowska

    Jestem strategiem marketingu //
    Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

    Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

    Napisz do mnie: 
    kaska@digitalgirls.pl

     

    Czy płacący klient to idealny klient?

    [00:46] To ciąg dalszy podcastu o tym, w jaki sposób sprawić, że działania, które podejmiesz dzisiaj, przyniosą konkretny rezultat w najbliższym kwartale. W ważnych momentach życia marzymy, co zrobimy w najbliższym okresie, np. w nowym roku, po naszych urodzinach, po narodzeniu dziecka. Natomiast jeśli te marzenia nie będą konkretne, nie będą nas podrywały do działania, nie będą miały duszy, to nic z tego nie wyjdzie, poza frustracją, że nie zrealizowałyśmy naszych planów. Tym razem opowiadam o 2 pozostałych elementach (o 2 pierwszych mówiłam w odcinku DG20), niezbędnych do tego, abyś Ty, jako edukatorka online, miała pełną jasność, które z Twoich zamierzeń jesteś w stanie zrealizować w tym kwartale. 

    [03:09] Pierwszy z nich – płacący klient. Bez osoby, która zapłaci Ci swoim portfelem, uwagą i czasem, nie będzie Twojego biznesu online. Klient jest jego totalną podstawą. Bliskie tej filozofii jest podejście design thinking, mówiące o wejściu w buty klienta i poznaniu go jak najbliżej, żeby wiedzieć, z czym się boryka na co dzień, jakie ma trudności, które możesz rozwiązać. Kiedy zyskasz jasność, w czym pomagasz, będziesz mogła przygotować odpowiednie rozwiązanie dla klienta. Tylko skąd w ogóle masz wiedzieć, kim jest Twój idealny klient? Przede wszystkim to człowiek z krwi i kości (żaden awatar), który chciałby rozwiązać swój problem w Twoim towarzystwie. Idealny klient to ktoś, z kim najmocniej chciałabyś pracować. Ja wyobrażam sobie moją klientkę jako dziewczynę, która ma imię i potrzebuje w tej chwili mojego pełnego wsparcia, żeby ruszyć z produktem cyfrowym. Jej główną cechą jest gotowość do działania, bo najlepiej pomagam osobom, które chcą ruszyć, ale jeszcze nie wiedzą, jak to zrobić. Zwróć uwagę, że opisałam Ci moją idealną klientkę nie przez pryzmat jej wieku, statusu majątkowego czy miejsca zamieszkania, ale poprzez jej sposoby podejmowania decyzji i gotowość do działania. To wspólny mianownik moich idealnych klientek.

    Teraz pomyśl, jak to jest u Ciebie. Jeśli będziesz miała jasność, w jaki sposób dobierasz ludzi, którym pomagasz i jakie mają cechy wspólne, to stworzysz profil osoby, która powinna się znaleźć w Twoim otoczeniu, abyś mogła ją stamtąd wyłowić. Wtedy będziesz już wiedzieć, dla kogo jesteś najlepszą partnerką i komu najlepiej pomagasz. Na tym to polega, że możesz skupiać się na różnych formułach dostarczania wartości klientowi, ale ważne jest, abyś wiedziała, do kogo chcesz trafić i zaczęła te osoby namierzać.  

    Download (pobierz MP3) 

    iTunes (subskrybuj)

    iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

    Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

    Stwórz indywidualną przestrzeń dla swojego klienta

    [10:31] Skoro już wiesz, kim jest Twój idealny klient, to przejdźmy do drugiego elementu – jak do niego dotrzeć?

    Z profilu Twojego idealnego klienta będzie wynikać, w jaki sposób on teraz pozyskuje wiedzę, jak rozwiązuje swoje kłopoty, w których Ty pomagasz, jak do tej pory sobie z nimi radził. Pomyśl, gdzie osoby z profilu Twojego idealnego klienta spędzają czas i poszukują rozwiązań swoich problemów. Czy poprzez wyszukiwarkę, po słowach kluczowych, szukają blogów o ważnej dla nich tematyce? Bo jeśli tak, to warto mieć swojego bloga i pozycjonowanie na te słowa kluczowe, żeby dotrzeć do tych ludzi. Jest to proces długotrwały, ale warto zrobić te kroki już w tym kwartale, żeby mieć efekty w kolejnym.

    A może Twoi potencjalni klienci są na forach dyskusyjnych lub w grupach wsparcia na Facebooku? W takich przestrzeniach jest mnóstwo ludzi, a wiele z nich nigdy nie zabiera głosu, bo wstydzą się swoich problemów bądź nie chcą o nich opowiadać na forum. Twoi klienci mogą być cichymi obserwatorami, a Ty możesz opublikować coś dla nich w takiej przestrzeni, zaprosić ich do indywidualnego kontaktu. 

    Fundamenty strategii online: relacje

    [13:44] Jak to pisał Steve Blank w „Podręczniku startupu” – wyjdź w teren, tam gdzie są ci ludzie, pozyskaj najpierw dwóch, trzech klientów, pomóż im najlepiej, jak potrafisz i na nich naucz się, jak pomagać jeszcze lepiej. I to będą Twoje najważniejsze doświadczenia w tym kwartale. Skupiając uwagę na tych kilku osobach, nauczysz się na pracy z nimi, wymienisz się wartością i zrobisz kolejny krok do pozyskania ludzi, którym pomożesz w następnej kolejności.

    Twój flagowy kurs nie powinien być pierwszą rzeczą, którą teraz zrobisz w swoim biznesie online. Pierwszymi działaniami powinny być żywe kontakty i relacje z wąską grupą odbiorców – tzw. grupą beta-testową. Opieraj swoją strategię biznesu online właśnie na takich fundamentach. 

    .

    Wyjdź w teren (jak to pisał Steve Blank) – tam gdzie są ci ludzie.

    Pozyskaj najpierw dwóch, trzech klientów, pomóż im najlepiej, jak potrafisz i na nich naucz się, jak pomagać jeszcze lepiej.

    I to będą Twoje najważniejsze doświadczenia w tym kwartale. 

    Niskobudżetowy startup // Chris Guillebeau

    1 / Wartość to coś cennego, co powstaje w wyniku wymiany wartości z innymi.

    2 / Magiczna formuła dla przedsiębiorczego człowieka, który chce zrobić startup, polega na połączeniu pasji, umiejętności z użytecznością.

    3 / Startup to zupełnie nowy model prowadzenia biznesu. Najważniejsze są trzy elementy: produkt/usługa, klient i sposób wymiany wartości.

    >>> Link do księgarni

    książka na dziś – Niskobudżetowy startup – Chris Guillebeau

    [16:53] Tym razem polecam Ci książkę „Niskobudżetowy startup”, której autorem jest Chris Guillebeau. Wyjęłam z niej 3 myśli dla Ciebie.

    *Wartość to coś pożądanego i cennego, co powstaje w wyniku wymiany lub pracy. To zawsze jest wymiana – nasi odbiorcy otrzymują coś od nas, a my od nich. Wartością jest pomaganie innym ludziom na swój unikalny sposób. 

    **Magiczna formuła dla przedsiębiorczego człowieka − który chce zrobić swój startup czy firmę mającą szansę wyskalować się na kolejne rynki − jest połączeniem pasji i umiejętności z użytecznością, bo tylko na tym możemy zbudować z sukcesem nasz biznes. Pomyśl, jak bardzo użyteczne są Twoje rozwiązania. 

    ***Startup to nowy model prowadzenia biznesu. Model niskobudżetowego startupu mówi o tym, że możesz zacząć zarabiać bardzo szybko, ale musisz zadbać o 3 najważniejsze elementy – produkt lub usługę/dopasowaną do potrzeb klienta/oraz dobry sposób wymiany wartości.

    Co warto zrobić dziś, aby za kwartał widzieć efekty (także na koncie) cz. 1

    Co warto zrobić dziś, aby za kwartał widzieć efekty (także na koncie) cz. 1

      • Dlaczego zarabianie jako edukatorka online nie zawsze jest łatwe i przyjemne?
      • Skąd wiedzieć, na jakich zadaniach warto się skupić, aby zrealizować tylko sensowne działania w nadchodzącym kwartale?
      • Jak wybrać temat na nasz produkt cyfrowy, który będzie zarabiał dla nas?

      Autorka: Kaśka Żbikowska

      Jestem strategiem marketingu //
      Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

      Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

      Napisz do mnie: 
      kaska@digitalgirls.pl

       

      Wybierz cele z duszą

      [03:06] W tym odcinku opowiadam o 2 kluczowych elementach (2 pozostałe poznasz w podcaście DG21), które powinnaś uwzględnić, aby zobaczyć upragnione efekty w biznesie i na koncie bankowym już w kolejnym kwartale.      

      [06:52] Po pierwsze – zastanów się, jaki rezultat chciałabyś mieć na koniec tego kwartału (niezależnie od tego, w którym miesiącu roku słuchasz tego podcastu). Pomyśl o tym, jak o celach z duszą, czyli rzeczach, które naprawdę chcesz zrobić, ożywić, zmaterializować, i zapisz je w swoim notesie czy dzienniku obserwacji. Kiedy mówię o celach z duszą, mam na myśli to, abyś określiła cel tego kwartału bardzo realnie i stwierdziła, że to jest to, czego pragniesz, co posunie Twój biznes o krok do przodu i powoli Ci zarobić. Te cele powinny być zuchwałe i podrywające Cię z krzesła, ale jednocześnie konkretne, realne i możliwe do zrealizowania dzięki zasobom, którymi w tej chwili dysponujesz. 

      [12:25] Odpowiedz sobie, ilu klientów pragniesz pozyskać i w jakiej formule chcesz z nimi pracować. Czy będą to klienci premium, czy masowi, czy tacy, którzy znajdą Cię dzięki reklamie na Facebooku i zdecydują się na współpracę, ponieważ próg wejścia będzie niski? A może będą to klienci wymagający dłuższej relacji z Tobą, aby Ci zaufać i wejść we współpracę? 

      Download (pobierz MP3) 

      iTunes (subskrybuj)

      iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

      Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

      Załóż swoją magiczną pelerynę

      [13:45] Pamiętaj, że edu-biznes online to tworzenie rozwojowych produktów, które mają wesprzeć Twoich klientów. To praca, która nie dzieje się przy okazji − musisz ją wykonać. Jeśli tworzysz produkty, to będziesz je sprzedawać, a sprzedawanie to systematyczne działania – też nie przy okazji – i budowanie relacji. Budujesz w każdej chwili – poprzez transmisje live, podcasty, newslettery – zawsze, kiedy zabierasz głos i poświęcasz komuś swoją uwagę. A gdy już tworzysz produkt, to wchodzi element promocji, pokazania oferty światu. Tutaj ponosisz ryzyko, że wystawisz się na osąd innych ludzi i ten feedback nie zawsze będzie taki, jak oczekujesz. Musisz się z tym liczyć. 

      [21:40] Ja wizualizuję to sobie w ten sposób, że zakładam taką magiczną pelerynę, która mnie chroni. Wiem, że to, co robię, będzie poddane osądowi, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, które komentarze są dla mnie ważne i wartościowe. Jeśli ktoś daje mi konstruktywną opinię, to ja ją chętnie przyjmuję. Jestem absolutnie przekonana, że da się zarabiać w sieci na naszej wiedzy. Sama to robię od kilku lat i mam efekty. Jednak wszystko wymaga planu, ścieżki dotarcia do tego. Często będzie to wyboista droga, która wymaga czasu i pracy. 

      Dlatego Ty teraz decydujesz, do jakiego efektu chcesz doprowadzić siebie i swój biznes za kwartał. To będzie Twój cel z duszą, który ożywisz. Na tym się skup, a resztę pomysłów zaparkuj. 

      pomyśl – w czym chcesz pomagać?

      [25:48] Drugi element – jaki jest temat, którym się zajmiesz? Czyli, w czym najbardziej pomagasz swoim odbiorcom?

      Znajdź problem u pewnej grupy osób, który najlepiej potrafisz rozwiązać. Mówiąc w przenośni – podaj im skuteczny lek na silny ból migrenowy, który obecnie odczuwają.

      To rozwiązanie możesz oprzeć na osobistych doświadczeniach, na zasadzie – Ty już tam byłaś, wiesz jak wyjść z tej trudnej sytuacji i umiesz wyprowadzić z niej Twoich klientów.

      Jestem absolutnie przekonana, że da się zarabiać w sieci na naszej wiedzy. Sama to robię od kilku lat i mam efekty.

      Jednak wszystko wymaga planu, ścieżki dotarcia do tego. Często będzie to wyboista droga, która wymaga czasu i pracy. 

        Marketing 4.0 // Philip Kotler

        1 / Nowa ścieżka klienta – zamiast AIDA –> 4A (aware, attitude, act, act again)

        2 / Offline coraz częściej przenika się z online – jak zrobić to z sensem?

        3 / Nowy kształt lejka relacji  marketingowego – a może u Ciebie to wcale nie lejek, a trąbka, albo rybka? Sprawdź!

        >>> Link do księgarni

        książka na dziś – Marketing 4.0 – Era Cyfrowa- Philip kotler

        [30:12] Jak w każdym odcinku, polecam inspirującą książkę. Tym razem jest to Marketing 4.0 – Era cyfrowa” Philipa Kotlera, z której wyciągnęłam 3 myśli dla Ciebie. 

        *Ścieżka zakupowa Twojego klienta zmieniła się wraz z nastaniem ery cyfrowej – autor przywołuje model 4A, który jest dostosowany do ery internetu i opiera się na 4 punktach: świadomość (aware), stosunek (attitude), działanie (act), ponowne działanie (act again). Kluczowa jest tutaj myśl, że lojalny klient to nie tylko ten, który wraca i kupuje od nas ponownie, ale ten, który poleca nas dalej. Powinno nam zależeć nie tylko na jednym akcie zakupowym, ale też na tym, aby nasz klient wrócił z kolejnymi klientami. 

        **Online i offline coraz bardziej się przenikają – nie da się robić dobrego biznesu, siedząc w samym onlajnie albo tylko i wyłącznie działając stacjonarnie. Zastanów się, jak Twój offline dołączyć do onlajnu, aby te ścieżki nawzajem się przenikały.  

        ***Skoro ścieżki klienta się zmieniają, to lejki sprzedażowe też – jak wygląda lejek, każda z nas wie – jest szeroki na przodzie i bardzo wąski na samym końcu. Wiele z nas sądzi, że każdy biznes online ma właśnie taki kształt. Czyli w internecie istnieje szeroka grupa nieznajomych, z której nieco węższe grono trafia na nas w sieci i te osoby stają się naszymi znajomymi. Następnie, wchodząc w głębsze relacje z nami, zmieniają się w obserwatorów, czytelników. Z tego jeszcze węższa grupa osób staje się naszymi klientami, a finalnie – najwęższa – ambasadorami marki. Tymczasem proces sprzedaży nie musi mieć kształtu lejka, bo ta grupa, w której znajdują się nasi ambasadorzy, niekoniecznie musi być najwęższa. Istnieją takie produkty i usługi, np. premium, w przypadku których klienci nie kupują ponownie, ale stają się orędownikami naszych marek. Wtedy ten proces przybiera inny kształt zamiast lejka (o innych kształtach autor wspomina w książce – koniecznie przeczytaj).  

        Kiedy odkrywasz, że online nie jest dla Ciebie

        Kiedy odkrywasz, że online nie jest dla Ciebie

        • Jak wykorzystać internet do celów innych niż biznes online?
        • Jak być obecną i korzystać z sieci tak, jak Ci to służy? Czy da się pogodzić bycie offline z byciem online?
        • Jak wrzucić na luz i nie przejmować się, że „wszyscy są w onlajnie”?

        Autorka: Kaśka Żbikowska

        Jestem strategiem marketingu //
        Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

        Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

        Napisz do mnie: 
        kaska@digitalgirls.pl

         

        Znajdź swoją BEZPIECZNĄ przestrzeń 

        [00:50] Mamy różne przekonania o tym, jak to jest prowadzić biznes online lub być edukatorką w internecie. Z tymi wyobrażeniami chodzimy i zaczynamy szukać sposobów, jak przekuć je w rzeczywistość. Nieraz okazuje się, że z jakiegoś powodu coś nam nie wychodzi. Wówczas doszukujemy się przyczyny w sobie, mamy ogromne poczucie porażki, frustracji, żalu i mało pozytywnej emocji skierowanej do nas samych. Czasem odkrywamy, że po prostu online nie jest dla nas. Co wtedy?

        [04:25] W tym odcinku przekazuję Ci 3 ważne myśli na ten temat. 

        Pierwsza myśl. To, że coś Ci nie wyszło w tym onlajnie i ta rzeczywistość zderzona z Twoimi wyobrażeniami jest inna, nie jest w ogóle Twoją porażką. Tak naprawdę oznacza to tyle, że szybciej wiesz, iż to nie jest Twoje miejsce. Uwalniasz się od tego. Może nagrałaś już kilka odcinków podcastu, nie czujesz się w tym komfortowo. I to jest o wiele lepsze położenie, niż u osób, które tylko żyją w tej wizji, marzeniach, ale nigdy w życiu nie zrobiły pierwszego odcinka takiego podcastu, pierwszego e-booka czy kursu online. Twoje mocne strony na pewno mogą wyrazić się w innym miejscu, przestrzeni i formie. Dlatego, w takiej sytuacji, nigdy nie myśl, że poniosłaś porażkę. Raczej szybciej poznałaś, że to nie jest coś dla Ciebie. Miej uczucie uwolnienia od rzeczy, w której nie wykorzystujesz w pełni swojego potencjału

        Download (pobierz MP3) 

        iTunes (subskrybuj)

        iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

        Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

        POŁĄCZ OFFLINE Z ONLINE

        [06:45] Druga myśl jest taka, że nie wszystkie usługi i produkty mają odpowiedni format i miejsce w onlajnie. Być może jesteś coachem, lubisz pracować z ludźmi na żywo i brak tego żywego kontaktu w przypadku internetu może Ci przeszkadzać. W takiej sytuacji możesz traktować internet jako miejsce, w którym tylko komunikujesz swoje wartości i w ten sposób zapraszasz do współpracy z Tobą w offlajnie. Daj sobie czas na pomyślenie, jak wykorzystać ten online w sposób bliższy Twojemu sercu, Twojemu DNA, Twoim mocnym stronom, łącząc go z offlajnowym. Być może to jest ścieżka dla Ciebie. Online pomoże Ci wejść na wyższy poziom w offlajnie, w budowaniu relacji, bo dotrzesz ze swoim przesłaniem do osób, które inaczej mogłyby się o Tobie nie dowiedzieć. Pomyśl o internecie jako o sposobie dojścia do Twojego wymarzonego celu, a nie jako o celu samym w sobie. To bardzo uwalnia.

        ODKRYJ IDEALNĄ FORMĘ PRZEKAZU DLA SIEBIE 

        [10:40] Trzecia myśl – być może poczujesz się w internecie jak ryba w wodzie, używając minimalnych środków, które nie będą wymagały od Ciebie żadnych inwestycji, a jedynie wkładu w formie, która jest dla Ciebie przyjemna i dopuszczalna.

        Przykład. Moja klientka uwielbia pisać. W ten sposób zyskała już wielu odbiorców do swoich stacjonarnych projektów. Jednak tworzenie strony www z blogiem przerastało ją. Próbowała ogarnąć kwestie techniczne, przez co straciła przyjemność z tego, co robi. I wtedy podjęła decyzję o zawieszeniu swojego bloga – zostawiła tę stronę www jako wizytówkę w sieci i z niej przekierowuje do swoich tekstów na LinkedIn, gdzie publikuje w ramach mikrobloga. Te wszystkie artykuły można linkować, podpinać pod swój profil. Moja klientka tam kwitnie, bo już nie musi przejmować się kwestiami technicznymi i WordPressem. Zajmuje się natomiast tym, co kocha – czyli pisaniem – i co  daje największą wartość jej odbiorcom, a jednocześnie pozwala budować jej markę w sieci. Innym przykładem może być publikowanie notatek na fp na Facebooku.

        Dlatego Ty także pomyśl o takich miejscach, które w tej chwili może wcale nie wydają Ci się takie oczywiste. 

        Daj sobie czas na pomyślenie, jak wykorzystać ten online w sposób bliższy Twojemu sercu, Twojemu DNA, Twoim mocnym stronom, łącząc go z offlajnowym.

        Być może to jest ścieżka dla Ciebie.

          Co z tym szczęściem // Iwona Kucharewicz

          1 / Bardzo ważne jest mieć wspierających ludzi wokół siebie. 

          2 / Wszystkie Twoje emocje są ok – zarówno te dobre, jak i te nieco bardziej negatywne.

          3 / Dobrze jest prowadzić życie zaangażowane.

          >>> Link do księgarni

          książka na dziś – CO Z TYM SZCZĘŚCIEM – IWONA KUCHAREWICZ

          [15:35] Jak zawsze polecam książkę, z której wyciągam 3 inspirujące myśli dla Ciebie. Tym razem jest to przewodnik po psychologii pozytywnej „Co z tym szczęściem?” Iwony Kucharewicz.

          *Bardzo ważne jest budowanie takiej siatki kontaktów, która sprawia, że obracamy się wśród ludzi, którzy są dla nas ważni i dla których my jesteśmy ważne. Często w życiu codziennym nie mamy z kim porozmawiać o tym, co nas kręci w onlajnie, bo nawet bliskie nam osoby nie rozumieją tego tematu. Zbuduj w swojej społeczności onlajnowej zespół wsparcia, niemający na celu żadnej sprzedaży, tylko wymianę doświadczeń, emocji, które wiążą się z Twoim biznesem i pomysłami. To uwolni Cię od frustracji, wewnętrznego dialogu i pomoże wymienić energię z innymi ludźmi działającymi w internecie.  

          **Twoje emocje są OK – te miłe i te niemiłe. Ważne, aby nie walczyć ze sobą w kontekście tego, co czujesz. Jeśli dopadło Cię zniechęcenie internetem i czujesz, że nie jesteś już w stanie wyprodukować tam ciekawych koncepcji, projektów, to odpuść i nie miej do siebie żalu. Zaakceptuj się w tym stanie. Zaakceptuj to, że czasami będziesz się czuła tak, a czasami inaczej. Ta myśl bardzo uwalnia.    

          ***Bardzo dobrze jest prowadzić życie zaangażowane. Dla mnie działanie, podejmowanie wyzwań, pobudzanie mojej motywacji poprzez eksperymenty jest życiem zaangażowanym. To nadaje sens mojemu istnieniu i nawet jeśli zamknę jakiś projekt online, to nadal będę przekonana, że życie jest fajne. I nawet jeśli będę podejmowała wyzwania w innych dziedzinach, to będę szczęśliwa i wewnętrznie uspokojona, że działam w zgodzie ze sobą. Więc jeśli Ty czujesz taką frustrację, bo w tym onlajnie coś Ci nie wyszło lub zadziało się niezgodnie z Twoimi wyobrażeniami, to bądź spokojna, bo podjęłaś mnóstwo działań, pokonałaś wiele przeszkód i dokonałaś niemożliwego dla wielu ludzi. Bądź dla siebie życzliwa i poczuj się jak osoba, która podejmuje wyzwania, sprawdza, jak te wszystkie rzeczy działają i dopiero wtedy wyciąga z tego wnioski. Prowadzisz zaangażowane życie, ponieważ działasz. Daj sobie czas na pobycie w tym wszystkim i decyzję, jak użyć wyprodukowanych już zasobów np. w innych kontekstach. 

          Jak sprzedać pierwszy produkt online

          Jak sprzedać pierwszy produkt online

          • Jak znaleźć niezaspokojoną potrzebę klienta i rozwiązać ją po swojemu?
          • Jak tworzyć dobre produkty i sprawnie dostarczać je do klientów?
          • A także obalone 3 mity o kursach online, platformach kursowych i o tym, że klientów trudno zdobyć.

          Autorka: Kaśka Żbikowska

          Jestem strategiem marketingu //
          Uczę zarabiać na wiedzy w internecie. Pasjonuję się projektowaniem usług stawiających w centrum człowieka. Pokazuję, jak łączyć świetny design, biznesową opłacalność i radość korzystania z naszych rozwiązań, aby zarabiać z przyjemnością //

          Pracuję tylko z liderkami gotowymi, by zmienić świat. One nie czekają na zmiany. One są zmianą //

          Napisz do mnie: 
          kaska@digitalgirls.pl

           

          Najważniejszy jest twój odbiorca i jego potrzeby

          [01:30] W tym odcinku opowiadam o 3 elementach kampanii sprzedażowej. Obalam też 3 mity, które krążą wokół tego tematu. 

          Przede wszystkim – nie jest najważniejsze, jaki produkt wybierzesz. Najważniejszy jest Twój odbiorca i jego niezaspokojone potrzeby. Nie zaczynaj więc od myślenia o produkcie, który chcesz zaoferować światu, ale od tego, kim jest Twój odbiorca i jaka jest jego zaniedbana potrzeba. Kiedy ją odkryjesz – podczas rozmów, interakcji z klientami – zaczniesz poszukiwać odpowiednich rozwiązań. Kiedy je znajdziesz – stworzysz produkt i zaoferujesz go klientowi. 

          [05:20] Sprawa ogólnie wydaje się bardzo prosta, ale tak naprawdę wcale taka nie jest. Wokół tematu sprzedaży produktów online narosły pewne mity. 

          Pierwszy mit – kurs online jest jedyną formą rozwiązania, jaką możesz stworzyć dla klienta. To sprawia, że wchodzisz w pewne ramki i zamykasz się w nich. Więc pomyśl także o innych formułach, w których możesz pracować z klientami. Zacznij od tego, co jest Ci bliskie. Jednym z ciekawszych i wartościowszych rozwiązań są np. mastermindy, szczególnie jeśli jesteś coachem, terapeutką, zaczynasz działania w sieci i chciałabyś użyć swoich dotychczasowych doświadczeń w pracy grupowej. Inną formą jest warsztat online, gdzie spotykasz się z ludźmi przez Skype, Zoom i nie tylko prowadzisz wykład, ale rozmawiasz z uczestnikami, zadajesz pytania, wchodzisz z nimi w interakcję, a cała grupa współpracuje ze sobą. Ty natomiast czuwasz nad tym spotkaniem. 

          [11:40] Nie bój się podejmować prób. Nie musisz też sprzedać pierwszego produktu 1000 osobom. Nie porównuj się z innymi, którzy już mają imperia internetowe. Patrz na siebie sprzed kilku miesięcy, kiedy nawet nie miałaś jeszcze takiego pomysłu i bądź zadowolona z tego, że dzisiaj chcesz coś przetestować. Po tych pierwszych próbach będziesz miała pewność, czy to jest coś dla Ciebie, czy nie. 

          Download (pobierz MP3) 

          iTunes (subskrybuj)

          iTunes #DigitalGirl – tutaj możesz napisać recenzję podcastu

          Mój profil na Instagram – tutaj codziennie publikuję wskazówki dla tworzących i sprzedających swoje produkty online

          sprzedawać możesz wszędzie 

          [12:50] Drugi mit – platforma kursowa jest Ci niezbędna. Nie zaczynaj sprzedaży produktu od myśli o platformie. Sprzedaż e-booka, kursu możesz rozpocząć się w czyimś sklepie. Jeśli skupisz się na platformie, umkną Ci ważniejsze rzeczy w tym procesie. Klientów naprawdę nie obchodzi to, na jakiej platformie kupili produkt. Interesuje ich rozwiązanie problemów, które mogą otrzymać dzięki Tobie. Dlatego na starcie nie potrzebujesz platformy – w ogóle możesz sprzedawać bez niej. Niektóre z moich klientek robiły to na poziomie wysyłki maili, w których podawały dane do przelewu bankowego, a po uiszczeniu opłaty klient dostawał dostęp do materiałów kursowych. Zatem nie myśl, że brak platformy może wydawać się nieprofesjonalny. Zamiast tego skup się na swoich klientach jako partnerach, z którymi chcesz pracować. Oni niekoniecznie zauważą to, co dla nich przygotowałaś wcześniej, ale na pewno dostrzegą, że Twój produkt nie do końca rozwiązał jego problem. Więc koncentruj się na tym, co jest dla nich najważniejsze. Pierwsi płacący klienci kształtują Twoją ofertę – pomagają Ci ustalić, w czym i w jakiej formule najlepiej pomagasz. Wydaje Ci się, że jesteś świetna np. w konsultacjach i potem okazuje się, że coś nie idzie. Jeśli oparłaś swój biznes o swoje założenia, to weryfikacja z klientem i potrzebami, które chcesz rozwiązać, pozwoli Ci podjąć decyzję, czy to jest kierunek, w którym naprawdę chcesz podążać.

          Zacznij od czegoś małego 

          [19:30] Trzeci mit – klientów trudno jest zdobyć. Kiedy nie masz jeszcze żadnego klienta, to może Ci się wydawać, że alternatyw na rynku jest wiele, a Ty się nie przebijesz i ciężko Ci będzie dotrzeć do ludzi, którzy zapłacą właśnie Tobie. Tak naprawdę klienci są na rynku, nie trzeba ich szukać. Musisz tylko odpowiedzieć na ich naprawdę realną potrzebę. Możesz też sądzić, że klienci nie lubią wydawać pieniędzy, ale to nie jest prawda. Jeśli zaoferujesz coś, co wyniesie ich na wyższy poziom i pomoże rozwiązać ich palący problem, to wymienią pieniądze na wartość otrzymaną od Ciebie. Musisz ich tylko do tego przekonać. 

          Zadbaj o siebie finansowo. Niech ta współpraca będzie unosząca obie strony. Klient zaopiekuje się Tobą w ten sposób, że zapłaci Ci za rozwiązanie swojego problemu, a Ty zadbasz o niego, ponieważ zaspokoisz jego potrzebę. Myśl o sobie jak o sprzedawcy rozwiązania naprawdę ważnych problemów, tzw. migrenowych bólów głowy, których klienci chcą się pozbyć. Tacy odbiorcy będą wzajemnie polecali sobie Ciebie jako skuteczną partnerkę w eliminowaniu tego typu bolączek. Twój pierwszy produkt nie musi być czymś wielkim – wręcz przeciwnie, zacznij od czegoś małego, poczuj się w tym, dotknij realnych wyzwań Twoich odbiorców, a oni staną się Twoimi płacącymi klientami. Bo płacący klient jest podstawą Twojego biznesu. Dopóki go nie pozyskasz, nie możesz mówić, że naprawdę rozwijasz skrzydła w sieci.

          Nie bój się podejmować prób. Nie musisz też sprzedać pierwszego produktu 1000 osobom. Nie porównuj się z innymi, którzy już mają imperia internetowe.

          Patrz na siebie sprzed kilku miesięcy, kiedy nawet nie miałaś jeszcze takiego pomysłu i bądź zadowolona z tego, że dzisiaj chcesz coś przetestować.

          Po tych pierwszych próbach będziesz miała pewność, czy to jest coś dla Ciebie, czy nie. 

            70 sposobów na rozkochanie klienta w Twoim e-biznesie // Paweł Krzyworączka

            1 / Wejdź w buty swojego klienta i zacznij mówić jego językiem.

            2 / Szanuj czas swojego klienta.

            3 / Dawaj więcej niż klient oczekuje.

            >>> Link do księgarni

            książka na dziś – 70 sposobów na rozkochanie klienta w TWOIM E-BIZNESIE – PAWEŁ KRZYWORĄCZKA

            [25:00] Tym razem polecam Ci książkę „70 sposobów na rozkochanie klienta w Twoim e-biznesie” Pawła Krzyworączki. Oto 3 myśli dla Ciebie.

            *Wejdź w buty swojego klienta i zacznij mówić jego językiem. Jeśli zrobisz badania rynkowe, poświęcisz trochę czasu na rozmowy ze swoimi wymarzonymi klientami, to zyskasz mnóstwo cytatów wyjętych z tych wypowiedzi. Użycie ich w praktyce (jeśli te osoby się zgodzą) w komunikacji z kolejnymi klientami, przyniesie świetne efekty. Jeśli ktoś słyszy, że mówisz jego językiem, to będzie mu bliżej do Ciebie niż do innych alternatyw na rynku. 

            **Szanuj czas swojego klienta. Zawsze myśl o tym, kiedy Twoi klienci mają czas wolny na Twoje zajęcia, materiały i już od samego początku pokazuj im, że się o nich troszczysz.   

            ***Dawaj więcej, niż klient oczekuje. Wybieraj jednak do tego środki, które doprowadzą Was do celu. Bardzo precyzyjnie dobieraj niespodzianki i bonusy do Twojego kursu. Zbyt duża ilość materiałów może sprawić, że klient poczuje się przytłoczony i zagubiony. Bonusy i niespodzianki nie muszą oznaczać tylko dodatkowej treści. Równie dobrze może to być serdeczny mail do klienta już po zakończeniu kursu, np. z życzeniami świątecznymi albo certyfikatem ukończenia Twojego programu czy też obserwowanie jego poczynań w social media i komentowanie postów.        

             

            Pin It on Pinterest