Cześć

Chcę pomóc Ci stworzyć taki kurs online, albo usługę premium online, dzięki którym odmienisz życie innych ludzi, a Twoje stanie się prostsze.

Pracuję z przedsiębiorczymi kobietami, które były zbyt zajęte ciągłym pomaganiem, tworzeniem wspierających treści i organizowaniem bezpłatnych inicjatyw dla obserwujących, aby zadbać o swój własny biznes i przychody. Do teraz.

 

Zagrajmy od razu w otwarte karty, ok? 

Potrzebuje… Ciebie.

A konkretnie – Twojej unikalnej mieszanki talentów i doświadczeń, które pozwolą Twoim klientom dotrzeć tam, gdzie pragną. Do zdrowego stylu życia, lepszej pracy, satysfakcjonujących zarobków, czy przepięknych stron internetowych.

Ludzie chcą, abyś podała im prosty przepis, który pozwoli im dotrzeć z miejsca, gdzie są dziś – do pięknego miejsca w przyszłości, gdzie pragną się znaleźć. A nie kursu, e-booka, czy webinaru. 

I to jest Twoje zadanie –
rozwiązywanie problemów Twoich klientów.

Nie budowanie społeczności, zasięgów w socialach, ani wyskakiwania innym z lodówki.

A pomaganie innym w skutecznym zaspokajaniu ich potrzeb, sięganiu po marzenia i rozwiązywaniu problemów.

Kiedy to zrobisz dobrze – naturalnie pojawią się wokół Ciebie kolejni ludzie, zasięgi, publikacje.

A ja chętnie pomogę Ci zrealizować to wyzwanie tak, abyś zrobiła to sprawnie i abyś zarabiała na tym pomaganiu. 

Bo pomaganie i zarabianie można ze sobą łączyć!

Klientek

Pobrań podcastu

Autorskich produktów online

Dołączyłam do Ciebie po to, żeby nauczyć się szybkich eksperymentów rynkowych w duchu lean startup w praktyce.

Bez żadnych kosztów (typu reklama) wypuściłam na swoich social media post o tym, że poszukuję kandydatek – beta-testerek mojego nowego pakietu coachingowego dla kobiet, które straciły ochotę na seks w stałym związku.

Efekt? Niemal 50 zainteresowanych kobiet i mam już kilka deklaracji współpracy.

Anka Grzywacz

Good Sex Coaching

Profesjonalizm, ciepło, energia! Uwielbiam słuchać głosu Kaśki – działa na mnie terapeutycznie :). Kaśka udowadnia, że chcieć to móc, a prowadzenie biznesu online nie wymaga jakichś kosmicznych umiejętności, wydatków lub 48 godzin pracy na dobę.

Niekwestionowaną zaletą podcastów są rozmowy z innymi kobietami, które zdecydowały się na wejście do cyberprzestrzeni ze swoimi usługami i produktami. Okazuje się bowiem, że dla nas wszystkich wystarczy miejsca – nawet jeśli nie mamy wielotysięcznej społeczności, a nasz produkt jest ekstremalnie niszowy. Kasia, szapoba!

Małgosia Żebrowska

Pełnia

Podcast #DigitalGirl? Uwielbiam! Mogłabym słuchać Cię w kółko i za każdym razem odrywam dla siebie coś nowego! Zdecydowanie jeden z moich najulubieńszych podcastów! Polecam wszystkim bardzo serdecznie!

Wiktoria Grzybowska

Pracując z #SHIFT dookreśliłam swoją grupę docelową, a właściwie jeszcze bardziej ją zawęziłam. Dziś już doskonale wiem komu najlepiej pomogę, wiem kto najlepiej skorzysta na pracy ze mną, a także z kim ja sama najbardziej lubię pracować – to dla mnie mega cenna wiedza. 

Przełożyło się to na wiele decyzji, choćby na zmianę formuły pisania newslettera, w którym nie wymyślam już tematów, a odpowiadam na konkretne pytania swoich czytelniczek. Te pytania dają mi też cenną wiedzę na temat z jakimi lightroomowymi problemami spotykają się moje potencjalne klientki. Same plusy 🙂

Kasia Tajcher

Lightroom jest fajny

Nie miałam pojęcia, jak pozyskać pierwszych klientów przez internet. Myślałam, że potrzebuję wypasionej strony www i miliona rekomendacji, aby nawiązać wartościowe współprace. Dość długo byłam w sieci po prostu obserwatorką (lub też taką „onlajnową statystką”).

Przede wszystkim wreszcie wystartowałam. Stworzyłam plan działania, dookreśliłam swoją niszę. Dzięki sugestii Kaśki w ramach #SHIFT rozszerzyłam zakres swoich usług – i to był strzał w dziesiątkę.

Mam na koncie pierwsze płatne „onlajnowe” współprace oraz pomysł na pozyskiwanie kolejnych klientów.

Agnieszka Adamiak

Ubrana w słowa

Uwielbiam Twoje podcasty za wiedzę merytoryczną podaną biznesowym językiem, ale w przystępny sposób i za przykłady. Są tak spójne i logiczne, że zawsze po wysłuchaniu mam poczucie, że „nie ma się czego bać, trzeba po prostu postępować zgodnie z wskazówkami i się uda”.

Magda Tur

dlatego Opowiem Ci dziś o tym, jak się tutaj znalazłam.  

Bo najprawdopodobniej jestem teraz tam, gdzie Ty będziesz za kilka kroków.
Jeśli tylko odważysz się je zrobić. Nie chcesz się przecież obudzić za rok w tym samym miejscu, prawda?

Bo przecież pragniesz wolności i pracowania na swoich zasadach. Chcesz zarabiać, aby wieść dobre życie. Kochasz swoją pracę, rozwijasz się nieustannie. Kiedy w coś wierzysz, to potrafisz obudzić w sobie dziką pasję i zaangażowanie.

Chcesz wejść na szczyt swoich możliwości i zmienić kawałek świata, bo nigdy nie uciekasz od odpowiedzialności za swoje marzenia. Nie marudzisz, nie czekasz na cud, ani na idealny moment. Działasz. Chociaż czasami się boisz.

Znam ten stan. Doświadczałam go setki razy.

Kiedyś nie byłam odważna. Nosiłam jednak w sobie przekonanie, że jeśli będę czegoś bardzo chciała, to znajdę sposób, by tam dotrzeć. Dlatego zaczęłam nałogowo przekraczać granice tego, co znam, aby oswajać się z wyzwaniami. Na początku działałam powoli i z nieśmiałością. A z każdym działaniem lepiej poznawałam siebie i uczyłam się jak dobrze korzystać z moich silnych stron.

 

Odwaga budzi się, gdy działasz.

Dlatego zaczęłam prowadzić bloga nie mając bladego pojęcia o WordPressie, copywritingu i projektowaniu grafik do sieci.

A potem uruchomiłam newsletter nie mając pojęcia o e-mail marketingu i automatyzacjach i… wysłałam pierwszego do 13 osób. Większość z tej oszałamiająco licznej grupy stanowili FFF (friends, fools and family).

Kiedy naciskałam przycisk „wyślij” drżały mi ręce, nogi, wszystko.

Dziś wysłałam mój 616 mail tego typu i czuję, że wiem dużo więcej o budowaniu relacji z odbiorcami, niż tamtego pamiętnego dnia i że mam o czym opowiadać Tobie.

 

Odwaga nie czeka na cud.

Dlatego zgłosiłam się do jednej z największych grup wydawniczych z propozycją napisania książki o mapach myśli, nie mając nawet jednej profesjonalnej ilustracji.

Przekonałam wydawcę, że mam świetny temat, umiem go opisać i wiem, jak zorganizować niezbędne zasoby. Po kilku tygodniach zobaczyłam swoją książkę na półce w największych księgarniach w Polsce.

Mama była dumna, a Ta Mała Kasia we mnie podskakiwała ponad parapet ciesząc się, że zrealizowałam po kilkunastu latach swoje szalone marzenie z dzieciństwa.

Książka otworzyła mnie na świat i bo obudziła potrzebę dzielenia się swoją wiedzą na szeroką skalę.

Ukończyłam więc szkołę trenerów biznesu (pisząc drugą książkę!) i od tej pory już nic nie było jak dawniej.

Odwaga nie cierpi gdybania.

Dlatego kiedy zorientowałam się, że jako wiecznie zabiegana przedsiębiorczyni – kocham rozwijać się słuchając podcasty (bo mogę ich słuchać w korkach, w poczekalni i wszędzie tam, gdzie tracę czas) – postanowiłam zacząć nagrywać własny.

Bo wydawało mi się, że moje idealne klientki są takie, jak ja w tej kwestii. Ale nie wybierałam mikrofonu przez rok. Zamknęłam się w sypialni, obłożyłam biurko karimatą i kocem (wygłuszając swoje „studio nagrań”), włączyłam w smartfonie dyktafon i nagrałam 3 pierwsze odcinki podcastu. Chciałam szybko sprawdzić, czy mój pomysł ma sens i czy jest więcej kobiet potrzebujących takiej formy spotkań ze mną. Nie sprawdzałam lajków. Interesowała mnie tylko realna liczba pobrań w statystykach podcastu.

W pierwszym tygodniu przekroczyłam liczbę 300 i to mi wystarczyło jako dowód potwierdzający, że warto rozwijać projekt dalej.

Trzy miesiące później sprzedałam 60 wejściówek do mojego kursu online, z czego ¾ Kursantek, to były słuchaczki podcastu, które w ten sposób mnie poznały i zakochały się w sposobie, w jaki opowiadam o edukacji online i zarabianiu na niej po swojemu.

 

Odwaga lubi wyzwania i ożywia się, kiedy rozciągasz strefę komfortu.

Dlatego wyciskam swoją dobę, jak cytrynę, aby robić z cytryn lemoniadę. Z każdym kolejnym projektem uświadamiam sobie, że robiąc pierwszy krok nigdy nie wiadomo, co czeka za rogiem.

Niektóre pomysły oszołomią innych, inne przejdą niezauważone. Ale ożywienie każdego z nich bezpowrotnie odmienia świat i mnie.

Amerykanie mają swoje powiedzenie „fail fast”. Uwielbiam je, bo zawsze przypomina mi o tym, że im szybciej dowiesz się, że wybrana przez Ciebie uliczka jest ślepa – tym szybciej zaczniesz odkrywać właściwą.

Bo tysiące kobiet każdego roku traci tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy złotych, na niewykorzystywaniu swojej wiedzy mimo, iż publikują w sieci tony wartościowej wiedzy.

Ty także inwestujesz we własny rozwój od lat i chciałabyś na tym zarobić.

Ale tego nie robisz, prawda?

Wiesz dlaczego?

Nie potrafisz sensownie zamienić swojej wiedzy w produkt online, który ZARABIA.

A zarabiają tylko rozwiązania, które doprowadzają Twoich klientów do EFEKTÓW.

Albo ktoś Ci powiedział, że stworzenie i sprzedanie dobrego kursu online jest proste. Niestety kłamał. To ogromne wyzwanie intelektualne, emocjonalne i organizacyjne. Wymaga co najmniej:

  • przepracowania ze sobą blokujących przekonań i pokonania wewnętrznych demonów,
  • odważenia się wyjść na rynek ze swoją ofertą, której nie będziesz pewna, dopóki tego nie zrobisz (a i wtedy może okazać się niewypałem),
  • wycenienia swojej pracy i rezultatów, które obiecujemy klientowi.

Zarabianie na wiedzy w internecie
to nie tajemnica strzeżona przez NASA

Stworzyłam społeczność #DigitalGirls, aby kobiety takie jak Ty i ja mogły pomagać innym i zarabiać, dzięki sprzedaży rozwojowych i edukacyjnych produktów online – kursów, szkoleń, warsztatów, ebooków, subskrypcji, pakietów konsultacji, a także mastermindów.

Sama sprawdź, co o byciu w społeczności mówią dziewczyny z naszej ekipy! W każdej z nas jest MOC!

A ja już przebieram nogami, aby pokazać Ci jak zrobić użytek z Twojej (tajnej?) MOCY!

Już myślałam, że nigdy nie zapytasz! 
Oto 6 niespodziewanych faktów o mnie, o których możesz nie wiedzieć.

1/6

Jestem wielką fanką Star Wars, Matrixa, Harrego Pottera, Gry o tron (smoki!) i science-fiction w każdej postaci.

To pożywka dla mojej wyobraźni i dla Wizjonerki, która jest we mnie bardzo silna.

Dzięki opowieściom z pogranicza fantazji i realizmu zyskuję odskocznię od codzienności, a także… najlepsze pomysły na produkty online, które wypuściłam na rynek, np. #DigitalGirlsAcademy – była nazywana przez jej Studentki – Akademią Magii (mój własny Hogwart, czujesz to?), albo #Exciter – subskrypcja dla autorek produktów online (łączyła Neflixa i podróżowanie w czasie).

2/6

Czytam ponad 100 książek rocznie i z wielu robię mapy myśli.

Jak? Po prostu czytam szybko i zawsze z konkretnym celem. Przy powieściach zwykle czas staje w miejscu, ale poradniki biznesowe zawsze kończą u mnie notatką, wnioskami do wdrożenia od zaraz, a także z myślami wyciągniętymi specjalnie dla słuchaczek mojego podcastu #DigitalGirl.

Robię setki map myśli. Po prostu nie umiem inaczej organizować pomysłów. Napisałam o tym swoją pierwszą książkę w 2011 roku, którą wydałam z Grupą Helion (Onepress). Drugą też 😉

Moje książki są tutaj:

Mapy myśli w biznesie 

Komunikacja biznesowa oczami kierownika projektu

 

3/6

Moje TOP5 w teście Gallupa to: Maximizer, Activator, Relator, Strategic, Futuristic.

Od momentu, w którym odkryłam swoje talenty – moje życie już nigdy nie było takie samo.

Nazwałam swoje tajne moce i postanowiłam robić maksymalny użytek z tego, co przychodzi mi z łatwością, a nie wciąż uzupełniać luki i starać się być kimś innym, niż już jestem.

Jeśli jesteś moją „talentową” siostrą, albo brakującą połówką pomarańczy, to koniecznie daj mi znać!

4/6

Mojego pierwszego kursu online nikt nie kupił.

To był kurs o zarządzaniu projektami. A klientów nie było pomimo wielu zapisów na listę oczekujących, tematu związanego z moim poczytnym blogiem prowadzonym od 3 lat i tego, że pracowałam nad nim 4 miesiące (kilkanaście nagrań video po kilkadziesiąt minut i workbook, którego nawet dziś bym się nie powstydziła).

Po 4 dniach składania z kawałków mojego ego i pewności siebie – postanowiłam dowiedzieć się co zrobiłam nie tak.

Do dzisiaj czerpię z tego, czego wtedy dowiedziałam się od osób, które nie kupiły ode mnie tego produktu.

5/6

Nazwy moich produktów online to hashtagi – są proste, wpadają w ucho i łatwo je udostępnić w internecie.

#SHIFT, #ProductFactory, #JestemEdukatorką, #StartUP, czy #Jump, to tylko kilka z moich ukochanych projektów rozwojowych.

Kocham wymyślać nazwy dla moich pomysłów, bo wiem, że kiedy coś zyskuje imię, to zaczyna żyć.

Bezimienne statki toną, a nazwane projekty mają duszę i łatwiej jest mi je realizować.

6/6

Pracowałam jako redaktor naczelna serwisu www oraz e-magazynu dla kobiet.

W pierwszej redakcji nauczyłam się (po godzinach) zarządzania wirtualnymi zespołami i przejmowania inicjatywy nawet, kiedy się tego ode mnie nie oczekuje.

A będąc redaktor naczelną kobiecego magazynu „Kreatorka Uskrzydla” (wciąż >>> dostępny bezpłatnie na Issuu) doświadczyłam magii budzącej się wtedy, gdy pracuje się z podobnymi do siebie osobami pragnącymi zmienić świat. A także pisania świetnych tekstów.

Co Cię zaskoczyło najbardziej? No nie opowiadaj, że Mistrz Yoda…
W końcu zawsze, kiedy kończę swój newsletter do Ciebie, albo żegnam się na chwilę, to mówię…

Niech MOC będzie z Tobą!

PS. A gdybyś chciała posłuchać rozmów, które przeprowadzili ze mną genialni przedsiębiorcy, liderzy i inspiratorzy, to poniżej prezentuję najciekawsze materiały. 

To miejsce czeka na naszą rozmowę!

Zaproś mnie do siebie >>> kaska@digitalgirls.pl

Pin It on Pinterest

Share This