Jak wiele kursów online kupiłaś w ostatnich miesiącach?
A w ilu naprawdę wzięłaś udział?

Jak dużo bezpłatnych e-booków, e-nagrań, e-coś pobrałaś?
A ile realnie skonsumowałaś, zamiast wrzucić do katalogu „może / kiedyś”? 

Wnioski są druzgoczące, prawda? 

Jako odbiorca, pobierasz coraz więcej treści z internetu, ale coraz mniej Ci praktycznie służy. Konsumujesz gigabajty wskazówek, porad i inspiracji, ale znikomy procent tej wiedzy wdrażasz w życie.

A kiedy jesteś w roli producentki treści, to często zalewasz odbiorców wiedzą. Przekazujesz im tak wiele dóbr, aby tylko zasłużyć na to, by Ci zapłacili. 

O co w tym wszystkim chodzi?

Opowiem Ci o błędnej pętli, w którą wpada (prawie) każda producentka treści w internecie.

Chcesz rozwijać biznes w sieci, więc zaczynasz budować pozycję ekspertki.

Chcesz budować pozycję ekspertki, więc zaczynasz dzielić się swoją ekspertyzą (czyli wiedzą i doświadczeniami).  

Chcesz dzielić się ekspertyzą, więc zaczynasz tworzyć edukacyjne i rozwojowe produkty online.

A skoro już tworzysz te produkty i wkładasz w nie serce, czas i pieniądze, to zaczynasz chcieć na nich zarabiać, prawda? No bo przecież musi Ci się to wszystko jakoś zwrócić. Musisz zarabiać na tym, co potrafisz, bo inaczej nie będziesz wiarygodna. Musisz pokazać innym, że jesteś przedsiębiorczą ekspertką. Zaczynasz czuć zimny oddech konkurencji na plecach. W końcu wszyscy teraz sprzedają swoje kursy online i tak ciężko się przebić, by pozyskać płacącego klienta. Zaczynasz opadać z sił. Motywacja spada. Coraz częściej chcesz rzucić to wszystko w cholerę i zapomnieć o rozwijaniu biznesu w sieci. „Co ja sobie w zasadzie myślałam?”, „Jestem beznadziejna” (…).

A co jeśli to nieprawda?

Nieprawda, że to jedyna ścieżka.

Nieprawda, że potrzebujesz eksperckiej marki, by zarabiać.

Nieprawda, że cokolwiek musisz.

Bo widzisz…

Każda z nas może tworzyć produkty online. 

Ale to nie znaczy, że każda powinna.

Jako odbiorca treści rozwojowych mam totalnie dosyć twórców online, którzy obiecują mi efekty, ale ich produkty nie są w stanie zabrać mnie w docelowe miejsce. Mam też dosyć okłamywania mnie, że „nauczę się social media w weekend”, „postawię stronę na WordPress w kwadrans”, albo „zmienię swoje życie w tydzień”.

Aby takie obietnice miały pokrycie w rzeczywistości nie wystarczy, że ich twórca ogarnia social media, stawia strony w kwadrans i zmienia swoje życie każdego dnia. Trzeba czegoś więcej, niż ekspertyza i praktyczne doświadczenia, aby zabrać mnie w to samo miejsce (w którym i ja zacznę to wszystko potrafić).

Czy Ty to potrafisz?

Czy potrafisz dokonywać transferu swojej wiedzy do umysłów innych ludzi?

Czy umiesz budować w nich nowe kompetencje i umiejętności?

Czy to Cię w ogóle kręci?

Kiedyś przeczytałam, że przedsiębiorca to nie ktoś, kto pasjonuje się jakąś specjalizacją i potem buduje na niej biznes, ale ktoś, kto jest pasjonatem procesu rozwijania firmy. 

Sparafrazuję te słowa i powiem, że edukatorka to nie ktoś, kto tworzy kursy online, ale ktoś, kto projektuje takie procesy rozwojowe, w których klienci dokonują swoich własnych transformacji.

A więc właściwe pytanie brzmi – czy chcesz być edukatorką?

Czy chcesz dokonywać realnych zmian w życiu innych ludzi?

Czy chcesz sprawiać, że będą rośli razem z Tobą?

Czy chcesz dawać taką wartość, że będą chcieli Cię za nią hojnie wynagradzać?

Ja chcę.

#JestemEdukatorką.

A Ty?

Jeśli chcesz wejść na ścieżkę producentki rozwojowych produktów online i być edukatorką przyszłości, to jesteś we właściwym miejscu. Dostarczę Ci niezbędnych narzędzi i wskazówek, abyś mogła świadomie, odważnie i z sensem rozwijać swoich klientów.

A jeśli nie chcesz to też świetnie. Biznes online można rozwijać nie tylko projektując własne produkty online.

Inne ciekawe ścieżki to m.in.:

1 / Rozwijanie marki firmowej.

Tutaj nie budujesz własnej marki eksperckiej, a firmową.  

Przykład – startupy, czyli firmy, które najczęściej działają w obszarze nowoczesnych technologii, a ich rozwiązania i produkty są szybko skalowalne (na nowe rynki, segmenty klientów, a także na nowe gałęzie przemysłu itd.). Tutaj rzadko kiedy biznesy są rozwijane w oparciu o markę osobistą twórcy. Zwykle to interdyscyplinarne zespoły, które dysponują różnorodnymi kompetencjami i umiejętnościami są silnikiem wzrostu tych firm.

2 / Realizowanie projektów partnerskich.

Tutaj nie dzielisz się swoją wiedzą i doświadczeniami na blogu, w podcaście, czy kursie online, a używasz ich w praktyce.

Przykład – project manager, czyli ktoś koordynujący projekty dla zleceniodawcy. Realizowanie przedsięwzięć biznesowych we współpracy z kimś innym lub z inną firmą to jeden z ciekawszych modeli rozwoju.

3 / Rozwijanie biznesu offline wspierając się online.

Tutaj możesz tworzyć minimalne produkty online, aby w prosty sposób dotrzeć do klientów robiących u Ciebie zakupy w Twoim sklepie, albo uzupełniając usługi świadczone stacjonarnie.

Przykład – trenerzy biznesu. Coraz częściej trenerzy szkoleń zamkniętych (czyli dla pracowników firmy, która zamawia takie szkolenie) tworzą własne produkty online, aby uzupełnić materiały warsztatowe, albo dostarczyć treści ponadprogramowych.

No więc jak to jest z Tobą?

Kręci Cię zamienianie swojej wiedzy w edukacyjne produkty i budowanie na nich stabilnego biznesu online? Jak myślisz – czego potrzebujesz, by ruszyć z przytupem tą ścieżką? Daj głos w komentarzu.