Surferzy Wiedzy / Jak zarabiać na swojej pasji i tworzyć produkty edukacyjne

Surferzy Wiedzy / Jak zarabiać na swojej pasji i tworzyć produkty edukacyjne

Przedsiębiorca to ktoś, nie jest zakochany w swoich pomysłach, a w problemach swoich klientów, które może rozwiązać. Jest wiecznie ciekawy i wiecznie w ruchu. Czy Ty też jesteś przedsiębiorcą? 

Kilka miesięcy temu nie powiedziałabym o sobie „startup”. Nie czułam, że rozwijam swoją firmę na tyle szybko i zwinnie, by określać siebie tak samo, jak określają się nowoczesne, zaawansowane technologiczne i szybko skalowalne firmy. Dziś jest inaczej. Wiem, że nie chodzi o definicję, ale o przedsiębiorczą postawę i niezaspokojoną ciekawość, którą w sobie hoduję. 

Startup to stan umysłu. 

Jestem więc startupem i rozwijam swoje przedsiębiorcze skrzydła. Co to oznacza w praktyce? 

  • prowadzę firmę i wytwarzam produkty, które sprawiają, że mogę ją łatwo skalować (czyli sprawnie zwiększać zasięg i przychody);
  • moje produkty są cyfrowe, a więc dostępne z każdego miejsca na Ziemi w kilka sekund (jedyny warunek – dociera tam internet);
  • tworzę produkty i usługi w cyklach iteracyjnych, czyli tworzę prototyp, wypuszczam na rynek, mierzę wyniki i wyciągam wnioski, aby zbudować kolejną wersję produktu lepiej dopasowaną do potrzeb klientów, a więc uczę się w działaniu (więcej o tym będzie w podcaście już niedługo);
  • rozwijam się nieustannie! Uczestniczę w warsztatach i projektach dla przedsiębiorców będących w podobnej fazie rozwoju swoich firm, czyli m.in. w programach akceleracyjnych, które pozwalają mi spojrzeć na mój biznesowy pomysł z nowej perspektywy, zderzyć go z opiniami mentorów i ekspertów, a także – co dla mnie najważniejsze – poznać ludzi, którzy mają podobne do mnie marzenia i aspiracje. 

Surferzy Wiedzy to właśnie program akceleracyjny, w którym brałam udział w ostatnich miesiącach. Jego celem jest połączenie młodych przedsiębiorców z mentorami i specjalistami, abyśmy mogli zaprojektować lepsze i bardziej skalowalne produkty online. Właśnie kończy się 1-sza runda programu, a nabór do kolejnej jest otwarty >>> Surferzy Wiedzy. Bardzo Cię zachęcam do wskoczenia na stronę akceleratora, aby sprawdzić jak Twój pomysł wpisuje się w branżę EdTech (education technology). A skoro jesteś na mojej stronie i jesteś częścią społeczności #DigitalGirls, to na pewno znajdziesz tutaj jakieś wspólne mianowniki!

Być może jeszcze nie wiesz, że na co dzień, poza moim biznesem online, pracuję w firmie, w której rozwijam właśnie akcelerator. Budujemy tam w tej chwili propozycję wartości dla startupów i innych firm, które mają technologię lub projekt biznesowy i poszukują miejsca, w którym mogłyby przeprowadzić jego rynkowy pilotaż. Tematy związane ze wzrostem zawsze mnie interesowały, dlatego dziś tak gorąco zachęcam Cię do sprawdzenia zaproszenia od Surferów Wiedzy, bo być może to właśnie tam czeka na Ciebie lepszy start w przyszłość. 

A jeśli chcesz zobaczyć i posłuchać jak zaczęła się moja przygoda z Surferami i jak zacząć zarabiać na swojej pasji w internecie, to koniecznie obejrzyj poniższy materiał. To zapis webinaru, do którego zaprosił mnie Piotrek Maczuga – Maganer w Digital Lab w Digital Knowledge Village.

A może jest coś, co chciałabyś wiedzieć o programach akceleracyjnych, ale nie miałaś kogo zapytać? To dobre miejsce!

Jak rozkręcić biznes on-line robiąc webinary i live?

Jak rozkręcić biznes on-line robiąc webinary i live?

Webinary i live`y mogą być trampoliną dla Twojego rozwoju i rozwoju Twojej firmy. Wykorzystaj je jako kluczowy element kampanii sprzedażowej, jako interaktywną formę treści dla odbiorców, albo jako sposób prezentacji Twoich partnerów czy zespołu.

Webinar jako element kampanii promującej Twój produkt

To jeden z najczęstszych powodów organizowania webinarów, z jakim się spotykam. Twórca konkretnego produktu czy usługi zaprasza swoich odbiorców na spotkanie, aby omówić fragment swojego najnowszego kursu on-line czy wydawanej właśnie książki, albo aby opowiedzieć w jaki sposób pracuje podczas konsultacji lub innej formy świadczenia usług. Webinar taki składa się zwykle z części prezentacyjnej i ofertowej, gdzie poza omówieniem głównego zagadnienia – prezentowana jest oferta (najczęściej w wersji specjalnej / promocyjnej dla uczestników webianaru).

Przykład: sama organizuję webinary w trakcie moich kampanii promocyjno-informacyjnych, np. na początku kampanii w dniu otwarcia sprzedaży (z możliwością zakupu mojego cyfrowego produktu w opcji first minute z bonusami), w środku kampanii (przypominając o tym, że sprzedaż trwa) oraz na jej zakończenie (dając uczestniczącym w nim osobom ostatnią szansę na otrzymanie niespodzianek, czy szerszego dostępu do materiałów). Osoby zapisujące się na webinar – zgadzają się także na otrzymywanie ode mnie newslettera PM TIPS i innych ofert handlowych, a to w bardzo prosty sposób przekłada się na rozwój całego mojego e-biznesu.

Live jako fragment całego cyklu wystąpień

Zorganizowanie cyklu spotkań to z kolei świetny sposób, aby nie przesadzić z czasem trwania jednego spotkania, kiedy masz dużo do przekazania odbiorcom. Rozważ taki format jeśli masz:

  • obszerny temat do omówienia – zawsze lepiej rozbić duże danie na małe kęsy;
  • kilka różnych perspektyw danego zagadnienia do zaprezentowania;
  • proces do przejścia z uczestnikami, a składa się on z kilku kroków i wymaga przy każdym z nich wykonania konkretnych ćwiczeń – wtedy łatwiej będzie zaangażować odbiorców do ich wykonania itd.

Przykład: w grupie #SięgamGwiazd testowałam taką formułę kilka miesięcy temu podczas darmowego, tygodniowego wyzwania Tydzień Odkrywania Siebie. Nagrywałam codziennie krótkiego live`a zamiast pisania postów wyzwaniowych. Zadawałam w nim pytanie lub opowiadałam historię i pod nagraniem odbywały się nasze rozmowy.

Live jako sposób prezentowania kulis Twojego biznesu

Lubię tylko te piosenki, które znam (pamiętasz z jakiego filmu to słowa? 🙂 ). Dlatego im bardziej znam jakąś markę i przede wszystkim ludzi za nią stojących – tym łatwiej przyjdzie mi podjąć w ich kontekście decyzję zakupową, polecić ich znajomym, czy wesprzeć ich projekty. Pomyśl o tym, co fajnego robisz za kulisami i co warto pokazać światu w formacie live`ów.

Przykład: jeśli organizujesz zamknięte wydarzenia, np. koncerty, czy konferencje i nie możesz pokazać ich zawartości za darmo w sieci (bo zarabiasz na biletach), to możesz pokazać jak wyglądają przygotowania do nich, kto pracuje razem z Tobą, aby event się udał (wizażystki, operatorzy, dźwiękowcy itd.). Uwielbiamy takie materiały!

Webinary i live`y jako forma przedstawienia partnerów i przyjaciół Twojego biznesu

Biznes to relacje, dlatego spotkania na żywo z innymi osobami transmitowane w Twoich mediach są genialnym narzędziem promocji i szerzenia Twoich idei. Na szczęście coraz więcej przedsiębiorców internetowych przestaje pokazywać się jako „jednoosobowe biznesy”. Ten trend jest widoczny od dawna za oceanem, a u nas się rozkręca. I bardzo dobrze. Partnerstwa i wzajemne wspieranie się w biznesie jest niesamowite ważne i skuteczne dla wszystkich stron – zwłaszcza jeśli dostarczają odbiorcom komplementarnych wartości.

Przykład: w ostatnich dniach miało miejsce wyjątkowe wydarzenie w sieci, którego współorganizatorkami były moje kochane Kursantki. Start&UP LIVE Weekend to 10 wystąpień po 10 minut każde, które zgromadziło przed ekranami smartfonów i tabletów tysiące widzów, a wszystkie nagrania z tego wydarzenia (dostępne na fanpage >>> Project Managerka) do dziś są komentowane i udostępniane w sieci. Dziewczyny są autorkami różnorodnych biznesów on-line i specjalistkami w niesamowitych dziedzinach. Dlatego nasze rozmowy dotykały wyjątkowych tematów i były tak żywe. Prezentując ich dokonania – pokazałam światu z jak pięknymi ludźmi pracuję. To model win-win dla wszystkich stron projektu. Oto linki do naszych rozmów – jeśli jakimś cudem je przeoczyłaś…

Start&UP LIVE Weekend:

Tytuł webinaru powinien być jak magnes

Tytuł webinaru powinien być jak magnes

Przyciągnąć odbiorców możesz chwytliwym tematem, kuszącą obietnicą oraz oczywiście swoją osobą, ale nie obiecuj czegoś, czego nie dostarczysz, ani nie zalewaj odbiorców treścią, bo Ci tego nigdy nie wybaczą.

Chwytliwy tytuł

Nie jest łatwo stworzyć tytuł wystąpienia, który porwie tłumy. Ale ponieważ już wiesz, że odbiorca jest najważniejszy i od niego powinnaś zacząć projektowanie swojego wystąpienia (sprawdź artykuł >>> Webinar i live – od czego zacząć?), to pomyśl o tym, co go porusza. Czego najbardziej pragnie? Za czym aktualnie tęskni? Co sprawia, że nie może zasnąć? Pomyśl o jego palących problemach do rozwiązania, albo o czymś co wywoła w nim bezdyskusyjną radość. Wszystko, co obudzi dobre emocje i przyczyni się do poprawy jego aktualnego stanu – zadziała jako magnes w tytule.

Pamiętaj też o wszystkich elementach stylu komunikowania się ze światem Twojego odbiorcy:

  • sposobie w jaki opowiada o swoich potrzebach,
  • języku którego używa na co dzień,
  • konkretnych słowach i określeniach, które występują w jego wypowiedziach.

Jeśli użyjesz w temacie webinaru lub w treści zaproszenia właśnie takich „jego” słów, to on poczuje że mówisz do niego i zechce się z Tobą spotkać on-line. To tak właśnie działa. Ciekawy przykład to moje działania w sieci sprzed kilku miesięcy. Kiedy odkryłam, że kobiety, do których kieruję mój przekaz, moje artykuły na blogu czy moje kursy on-line nie chcą poznawać „technik zarządzania projektami”, a marzą o tym, by „zrealizować swoje marzenia i pomysły” – poczułam, że trafiłam w 10-tkę. Wciąż uczę korzystania z technik myślenia projektowego, ale zaczęłam komunikować się z moją społecznością językiem i określeniami, których ona używa. I to zadziałało bezbłędnie!

Nie zalewaj treścią

Opowiadałam Ci ostatnio o różnicach pomiędzy webinarami i transmisjami live (artykuł >>> Nie robisz webinarów i live = nie istniejesz w sieci). Jedną z nich jest czas trwania takiego spotkania. Ten parametr jest niezwykle ważny w doborze tematu, ponieważ podczas np. 15-minutowego spotkania nie dasz rady przekazać odbiorcom wiedzy, która zajmuje kilka rozdziałów w podręczniku, albo która stanowi program 2-dniowego szkolenia, które kiedyś zaprojektowałaś.

Chęć przekazania odbiorcom za dużej ilości materiału to zjawisko, które nazywam „zalewaniem treścią” i nie wynika z tego nic dobrego. Uczestnik Twojego spotkania chce otrzymać wiedzę w pigułce, ale to nie oznacza, że oczekuje od Ciebie omówienia wikipedii podczas godzinnego webinaru. Im więcej treści będziesz starała się upchnąć w kilku/dziesięciominutowym spotkaniu – tym gorzej. Bądź partnerką dla swojego odbiorcy i dokonaj za niego selekcji najważniejszych treści. Nie każ mu szukać najważniejszych informacji w Twoim wystąpieniu na własną rękę. Podaj mu je na tacy. Najlepiej w pierwszych słowach prezentacji, a nie na szarym końcu, albo między wierszami.

Nie obiecuj więcej, niż możesz dostarczyć

I chodzi mi nie tylko o uczciwość, ale o mierzenie sił na zamiary. Jeśli planujesz krótkiego live`a, to obiecaj, że odpowiesz podczas spotkania na jedno proste pytanie, albo dasz jedną, konkretną wskazówkę, albo podzielisz się jednym, sensowym odkryciem. Nie więcej. Podczas webinaru rób analogicznie. Nie zachęcaj odbiorców tytułami takimi jak: „Nauczę się grania na giełdzie w kwadrans”, albo „Poznasz skuteczne techniki pisania maili sprzedażowych”, bo nie spełnisz tej obietnicy.  Owszem, opowiesz o kilku elementach całej układanki, ale nie ułożysz jej całej i w ten sposób pozostawisz odbiorcę z workiem znaków zapytania, zamiast odpowiedzi. To może wywołać rozczarowanie i obudzić złość, a tego przecież nie chcesz.

Na spotkaniach on-line obowiązuje zasada odwróconej piramidy

Nawet bardziej, niż w jakimkolwiek innym formacie mediowym! Dlaczego? Bo odbiorca chce otrzymać od Ciebie esencję JUŻ. Nie w 67-minucie. Nie przy okazji. JUŻ. Od razu. Najlepiej na starcie. Bo najczęściej dołączy do Twojego webinaru  lub transmisji live z pewnymi oczekiwaniami, które w nim rozbudziłaś i jeśli ich nie zaspokoi na początku, to wyjdzie i poszuka ciekawszych zajęć. Tak to wygląda w praktyce. Albo poczeka na plik z nagraniem spotkania i obejrzy go w przyspieszeniu, przeskakując na suwaku linii czasu w poszukiwaniu ciekawych wątków.

Pomyśl o sobie samej oglądającej czyjś webinar. Czy jesteś zawsze skupiona przez 100% czasu, wpatrujesz się jak zaczarowana w ekran i robisz pilnie notatki w trakcie wystąpienia, a także zadajesz co 3 minuty pytania doprecyzowujące? Zakładam, że raczej nie… Zwykle wygląda to w ten sposób, że równolegle prasujesz koszule męża, albo gotujesz kolację dla dzieci, albo malujesz paznokcie (to mój faworyt). Inne warianty – transmisja jest włączona na laptopie, a na tablecie, albo smartfonie przeglądasz FB, czytasz serwisy informacyjne i szukasz prezentu urodzinowego dla siostry… Trafiłam? No właśnie.

Spotkania na żywo mogą być wspaniałą trampoliną do rozwoju dla Ciebie i Twoich odbiorców, dlatego traktuj ich zawsze jak partnerów do dialogu, a nie publiczność, która nie ma głosu i swoich oczekiwań.

Jaki temat webinaru przyciągnął Cię ostatnio?

Nie robisz webinarów i live = nie istniejesz w sieci?

Nie robisz webinarów i live = nie istniejesz w sieci?

Czy świat dotarł już do momentu, w którym jeśli nie robisz webinarów i transmisji na żywo, to Twoja marka nie istnieje w sieci? Myślę, że to zbyt odważne stwierdzenie, ale na pewno warto sprawdzić jak możesz wykorzystać ten trend do rozkręcenia swojego biznesu.

Coraz więcej osób realizujących projekty w sieci organizuje webinary i transmisje na żywo z poziomu swoich profilów w mediach społecznościowych. Jeśli Ty także chciałabyś zacząć je tworzyć, to dobrze trafiłaś. W tym tygodniu poprowadzę Cię przez zakamarki tego tematu, abyś mogła oswoić się z nim i zobaczyć, że to bardzo proste.

Kiedy robić webinar, a kiedy transmisję live?

Webinar to szkolenie on-line. Odbywa się w wirtualnej przestrzeni, do której wstęp mają tylko osoby posiadające dedykowany link (lub w specyficznych przypadkach – dane dostępu do pokoju spotkania). Webinar trwa zwykle kilkadziesiąt minut, a czasami dłużej, jeśli prowadzący zaplanuje np. sesję Q&A (pytań i odpowiedzi) lub dodatkowe aktywności po swojej prezentacji.

Transmisja live to spontaniczne spotkanie na żywo. Odbywa się za pośrednictwem mediów społecznościowych (np. FB, Insta) i uczestniczyć w niej mogą wszyscy obserwujący profil osoby nadającej transmisję. Mogą się one odbywać na profilach osobistych lub firmowych, a także w grupach na FB. Wtedy dostęp do nich mają tylko członkowie danej grupy / społeczności. Live`y trwają zazwyczaj kilka-kilkanaście minut i są mniej oficjalne od webinarów.

Możesz także organizować webinary w formie transmisji live, jeśli tak się umówisz z odbiorcami. Takie live`y trwają wtedy odpowiednio dłużej, abyś zdążyła przekazać uczestnikom określoną porcję wiedzy, newsów, czy materiałów.

Jak webinary mogą pomóc Ci rozkręcić biznes on-line?

Webinary są wspaniałym sposobem na to, aby rozkręcić swoje przedsięwzięcia w sieci. O korzyściach z nich wynikających mogłabym napisać książkę, ponieważ odkąd sama zaczęłam je organizować moja grupa obserwatorów i klientów, a także przychody z działań w sieci wciąż rosną.

  • Budujesz żywą relację ze swoimi odbiorcami – np. jeśli umożliwisz uczestnikom dzielenie się swoimi refleksjami i zadawanie Ci pytań na żywo (np. w formie czatu) i będziesz na te pytania odpowiadać podczas swojej prezentacji.
  • Pozyskujesz nowych klientów – bo spotkania wirtualne pozwalają Twoim obserwatorom (także przypadkowym) podjąć świadomą decyzję o wejściu w bliższą relację z Tobą, pozostawieniu Ci swojego adresu mailowego i zgody na prezentowanie wiedzy oraz ofert handlowych. Stąd już tylko krok od dokonania zakupów Twoich usług.
  • Zwiększasz swoją wiarygodność jako ekspertka / praktyk – bo pokazujesz że masz wiedzę, że chcesz się nią dzielić, że nie boisz się jej konfrontować ze światem, więc można Ci zaufać.

Odbiorcom zdecydowanie łatwiej będzie podjąć decyzję o współpracy z Tobą, kiedy poznają Cię w sposób zbliżony do rzeczywistego. Jeśli jesteś specjalistką w danej dziedzinie i dzielisz się swoją wiedzą w internecie, to musisz przyjąć za pewnik, że pisanie artykułów eksperckich na blogu, czy tworzenie pięknych infografik lub prezentacji w sieci (pokazujących Twoją wiedzę i eksperckość) już nie wystarcza.

Odbiorcy mają tak szeroki dostęp do wiedzy w sieci, że stają się coraz bardziej wybredni. Chcą spędzać swój czas z osobami, które lubią, cenią, obserwują, a nie tylko czytają. Świat on-line staje się coraz bardziej interaktywny i towarzyszy nam w coraz większej ilości aktywności podejmowanych w świecie niewirtualnym. Pomyśl o sobie jako odbiorcy komunikatów i materiałów w sieci i zadaj sobie pytania: Jak dziś poszukujesz wiedzy w sieci? Wystarcza Ci wyszukiwarka i suchy tekst? Zadowalasz się książką czy e-bookiem? Kto jest dla Ciebie wiarygodny jako twórca treści? Marka za którą nie wiadomo kto stoi? Ekspert, który ma w sieci tylko jedno powtarzane do znudzenia zdjęcie z photoshopa?

Jak transmisje live wspierają budowanie Twojej marki w sieci?

Transmisje na żywo stanowią świetne uzupełnienie dla Twoich działań w mediach społecznościowych. Nasze treści w social mediach mają różne formaty – grafiki, infografiki, zdjęcia, video, posty, ankiety, notatki, linki. Nie oszukujmy się – przygotowanie ich wszystkich zajmuje czas. Wybór odpowiedniego zdjęcia i dodanie do niego chwytliwego tekstu, zaprojektowanie i stworzenie autorskiego rysunku czy ilustracji, a następnie sfotografowanie lub zeskanowanie go, wymyślenie i napisanie fajnego posta (…) tego wszystkiego nie robi się przy okazji. A live możesz zrobić spontanicznie i bez specjalistycznego sprzętu czy aplikacji. Wystarczy Ci smartfon i kliknięcie przycisku „transmisja na żywo” i już nadajesz. Czy muszę wymieniać korzyści wynikające z takich działań?

  • Prostota i szybkość przekazu – zwłaszcza aktualnych treści i materiałów. Jesteś na konferencji i chcesz pokazać fragment swojego wystąpienia? Spotkałaś swoją ulubioną pisarkę, albo biznesową partnerkę i chcesz zaprezentować ten moment na żywo? Wpadłaś na świetny pomysł i chcesz w tej sekundzie powiedzieć o nim światu? Klik i jedziesz.
  • Pokazujesz ludzką twarz swojego biznesu – bo wreszcie widać kto za tym wszystkim stoi, jaką ma energię, jak mówi, jak dzieli się tym, co wie i potrafi. Bo za kulisami każdej marki jest najciekawiej. Bo ludzie mają dosyć bezdusznych wizualizacji czy prezentacji w sieci. Chcą poznać ludzi, którzy za nimi stoją.
  • Trafiasz do nowych odbiorców – kiedy transmitujesz na żywo swoje wystąpienie (oficjalne lub nieformalne), to osoby, które aktualnie Cię oglądają mogą dzielić się tym w trybie rzeczywistym ze swoimi znajomymi i odbiorcami. A Ty w sposób naturalny, całkowicie organiczny, prezentujesz siebie i swoje pomysły szerszemu gronu odbiorców. Jeśli zainteresuje ich Twój przekaz – zostaną z Tobą na dłużej.

Spędzamy coraz więcej czasu w mediach społecznościowych jako konsumenci treści. Dlatego jeśli jesteś także ich twórcą, to nie możesz ignorować potrzeb odbiorców. A one się zmieniają z każdym miesiącem. Dziś na topie są transmisje live, a jutro mogą być inne formaty. Pogódź się z tym, że świat pędzi, a Ty masz dzięki temu nieograniczone możliwości docierania ze swoim przekazem do klientów.

Możesz dostosować media do swoich predyspozycji i potrzeb. Nie musisz podążać ślepo za trendami, jeśli ich nie czujesz. Nie lubisz stawać przed kamerą? Nie czujesz się komfortowo występując publicznie? OK – wybierz inną formę prezentacji Twojej autentycznej marki w sieci. Czasami wystarczy usłyszeć czyjś głos, aby poczuć, że go lubimy. Przetestuj więc podcast, czy nagrania audio, albo interaktywne prezentacje tj. Prezi. Pobaw się dostępnymi możliwościami, wybierz coś dla siebie. Ale nie stój w miejscu oczekując, że świat dostosuje się do Ciebie.

A jak to jest u Ciebie – jaki cel pomógł Ci zrealizować webinar albo live?